Dave Mustaine nazwał fana „kupą gówna” na koncercie Megadeth
Lider i kompozytor Megadeth zwrócił uwagę fanowi, który „niekulturalnie przeszkadzał” kapeli w trakcie koncertu kapeli w Moline w Illinois, który odbył się 7 października 2016 roku. Zespół promuje właśnie w Stanach swoją piętnastą płytę „Dystopia”.
Dave Mustaine zapowiadał właśnie utwór „Holy Wars... The Punishment Due” podczas występu w iWireless Center w Illinois, kiedy przerwał w trakcie zdania. Usłyszał jednego z fanów, który krzyczał coś w jego kierunku. Gitarzysta zainteresował się, co ten ma do powiedzenia i spytał:
Co? Co powiedziałeś?
Zamilkł na chwilę, spodziewając się odpowiedzi. Wkrótce jednak kontynuował:
Ok, wszyscy, zaczekam, póki ten dupek nie skończy gadać.
Ponownie nieco odczekał, po czym dodał, że wszyscy zebrani chętnie zaczekają, aż fan skończy krzyczeć:
Nie, proszę uprzejmie. Cokolwiek masz do powiedzenia, jest to ważniejsze niż to, co ja mam do powiedzenia. Nie krępuj się. Nie, nie zachowuj się teraz agresywnie. Mów albo zamknij mordę.
Ewidentnie sfrustrowany z powodu nieplanowanej przerwy w występie, Mustaine rzucił jeszcze: „Co za gnojek”. Następnie kontynuował przerwaną wcześniej zapowiedź „Holy Wars... The Punishment Due”, mówiąc do zebranego tłumu o swoim niezadowoleniu z sytuacji:
Ok, więc, jak mówiłem wcześniej, zanim nieuprzejmie przerwała mi ta kupa gówna...
Poniżej znajdziecie film z całego zajścia, dźwięcznie zatytułowany „Dave Mustaine i wiejski dupek”:
Megadeth gra właśnie trasę po USA z Amon Amarth, Suicidal Tendencies, Metal Church i Butcher Babies. Zaczęła się ona 20 września 2016 roku i potrwa do 15 października 2016 roku. Kapela promuje w ten sposób ostatni album - „Dystopia”, który trafił na półki sklepowe 22 stycznia 2016 roku. Album został bardzo dobrze przyjęty przez recenzentów i fanów, którzy po ostatnich dokonaniach „Megadave” nie spodziewali się tak dobrej płyty.
Wykonanie kawałka „Holy Wars... The Punishment Due” z koncertu w iWireless Center brzmiało następująco:
Nieprzyjemne sytuacje na koncertach zespołów Wielkiej Czwórki to nic nowego, na koncercie Slayer Tom Araya został opluty przez fana. Równie niemiłe zdarzenia, jak te z Illinois miały miejsce również na koncertach Slipknot, Disturbed, Limp Bizkit, a podczas koncertu The Story So Far doszło do tego, że fanka pragnąca zrobić sobie selfie z zespołem została dosłownie wykopana ze sceny.
Czy lider Megadeth powinien był używać tak mocnych słów w stosunku do fana, nawet jeśli ten zachowywał się niekulturalnie?