` Basista Kiss (Gene Simmons): „Żydzi nie są rock ‘n’ rollowi” - Antyradio

Gene Simmons: „Zmieniłem swoje prawdziwe nazwisko, bo Żydzi nie są rock ‘n’ rollowi”

AKTUALIZACJA 23.11.2017 23.11.2017 11:14
AKTUALIZACJA 23.11.2017 23.11.2017 11:14

Według basisty Kiss, ludzkie życie polega na sztuce podejmowania decyzji. Dlatego też, sam muzyk postanowił zmienić nazwisko Chaim Witz na Gene Simmons, by pomóc swoim szansom na stanie się gwiazdą rocka.

Gene Simmons to bardzo zajęty człowiek. Między wyganianiem zadymiarzy z koncertu, a byciem oskarżonym o napastowanie seksualne, muzyk znalazł jeszcze chwilę na rozmowę z wokalistą zespołu Fozzy, Chrisem Jericho. Panowie dyskutowali w ramach podcastu byłego wrestlera, zatytułowanego „Talk is Jericho”.

Muzyk Kiss podzielił się z Jericho opowieścią o zmianie swojego nazwiska. Według niego, żydowskie nazwiska nie pomagają w rozwoju kariery gwiazdy rocka. Dlatego też razem z Paulem Stanleyem, panowie postanowili nieco zmienić dane w swoich dowodach osobistych:

Więc, Simmons jest moim tworem. Zdecydowałem się tak nazwać, ponieważ mam prawo do decydowania o swoim życiu. Nie lubisz swojej płci? To też możesz zmienić. Życie powinno kręcić się wokół decyzji.To dosłownie stało się jednocześnie. Stanley Eisen (oryginalne imię i nazwisko Paula Stanleya)… Nie chcę ci zdradzać jego drugiego imienia, bo się zdenerwuje, bo jest naprawdę zabawne (imię brzmi Bert).Z takim imieniem i nazwiskiem się urodził. I na to nie masz wpływu, tak jak na swoją religię, na to gdzie się urodziłeś, a także o to jakiej jesteś narodowości czy rasy. Moim zdaniem, to daje ci możliwość używania tego co zostało ci dane albo zmiany tego, co ci się nie podoba.Masz prawo wybrać swoje własne imię, możesz wybrać swoją religię, nikt nie broni ci wyprowadzić się do innego kraju. Nikt nie może ci powiedzieć, jak masz żyć. To są twoje wybory, bo koniec końców, to jest twoje życie.Lubisz swoje nazwisko? Zatrzymaj je! Nie lubisz swojego naziwska? To je zmień!Siedzieliśmy sobie z Paulem w metrze w Nowym Jorku I wtedy sobie coś uświadomiliśmy. Obydwaj jesteśmy Żydami… Wiesz, daliśmy światu 10 Przykazań i to jest w sumie całkiem fajna sprawa. Ale w rock ‘n’ rollu? Żydzi? Nie, to nie brzmi fajnie. Wyobrażałem sobie ludzi na stadionie krzyczących „Chaim! Chaim!” I stwierdziłem, że to nie wypali. Nikt nie lubi tego “twardego H”, bo to brzmi jak kot, który wykrztusza kłaczki.

Dla Simmonsa jego prawdziwe nazwisko poza Izraelem nie ma prawa bytu. Powód? Tylko tam, jego imię jest pozytywnie odbierane:

To imię nie jest dobre. Przydatne jest tylko w Izraelu i tylko w przypadku, gdy wznosisz toast. Wtedy mówisz „l’chaim”. To „l” znaczy „coś robić”, a moje imię znaczy „życie” lub „życie pełne sukcesów”, więc to bardzo pozytywne imię.Ale w Zimbabwe ono nic nie znaczy. Tak samo jest jeśli jesteś Serbem, to warto pomyśleć o zmianie nazwiska jeśli chcesz wejść do świata rock ‘n’ rolla. Jeśli wejdziesz między wrony musisz krakać jak i ony. Taka sytuacja.Jechaliśmy więc w metrze, jako Stanley Eizen i Chaim Witz. Zadaliśmy sobie pytanie: „kim chcemy być?”. Ja odpowiedziałem: „Gene Simmons. A ty?”. A Stan powiedział: „Paul Stanley”. Ot, cała filozofia. 

Cóż, na pewno zmiana nazwiska była prostszym przedsięwzięciem, niż kupienie klubu futbolowego z Australii w celu uniknięcia podatków. A wy zgadzacie się ze zdaniem Simmonsa, czy uważacie że z oryginalnym nazwiskiem też zawojowałby świat?