Freddie Mercury zawsze miał ten rekwizyt na scenie. Mało kto zna prawdziwą historię
Poznaj historię połowicznego statywu Freddie'ego Mercury'ego i dowiedz się, jak przez przypadek powstał sceniczny znak rozpoznawczy Queen.
- Połowiczny statyw Freddie'ego Mercury'ego stał się jego znakiem rozpoznawczym.
- Oto historia przypadkowego narodzin jednego z najważniejszych rekwizytów Mercury'ego.
- Unikalny sposób użycia mikrofonu przez Mercury'ego zrewolucjonizował koncerty rockowe.
Skąd wziął się połowiczny statyw Freddie'ego Mercury'ego?
Freddie Mercury w ciągu swojej kariery posługiwał się wieloma rekwizytami scenicznymi. Podczas koncertów Queen pojawiały się kostiumy, królewskie peleryny, czy sztandary. Jednak jeden z nich stał się tak nierozłączną częścią wizerunku wokalisty, że trudno wyobrazić sobie występ Queen bez niego.
Quiz: Quiz o zespole Queen. Skąd pochodzi Freddie Mercury? Celem 20/20
Chodzi o mikrofon na statywie – a właściwie tylko jego górną część, pozbawioną ciężkiej podstawy. Połowiczny statyw był obecny niemal na każdym koncercie od wczesnych lat 70. do ostatnich tras Queen. Jego historia zaczęła się zupełnie przypadkowo.
Fani Queen za pośrednictwem serwisu Quora wyjaśnili, skąd się wziął. Był to początek kariery Queen. Młody Mercury stał na scenie, pełen energii gotów rozgrzać publiczność. W pewnym momencie chciał wyrwać mikrofon ze statywu. Być może po to, by zbliżyć się do widowni lub by poruszać się swobodniej na scenie. Szarpnął więc mocno jednak, zamiast wyciągnąć sam mikrofon, wyrwał z mocowania całą górną rurkę wraz z przymocowanym urządzeniem. Dolna, ciężka podstawa została na podłodze.
10 najlepszych rockowych albumów lat 70. Black Sabbath zbyt nisko
Dla wielu osób ta sytuacja mogłaby być źródłem konsternacji czy przerwania piosenki, ale Freddie Mercury nie był artystą, który pozwalał, by drobne wpadki pokrzyżowały mu plany. Zamiast tego chwycił rozmontowany fragment statywu i śpiewał dalej, tańcząc, gestykulując i wykorzystując nowy przedmiot jako element scenicznej choreografii. Przypadek szybko przerodził się w znak rozpoznawczy piosenkarza. Wystarczy zresztą obejrzeć nagranie z Live Aid z 1985 roku, by zrozumieć, jak bardzo mikrofon był integralny ze stylem Mercury'ego.
Bez ciężkiej podstawy statyw był lekki i poręczny. Mercury mógł go obracać w dłoni, unosić nad głowę, wskazywać nim publiczność, a nawet traktować jak królewskie berło, czy elegancką laseczkę. Wystarczyło kilka koncertów, by odkrył, że ten nietypowy mikrofon daje mu znacznie więcej swobody niż zwykły sprzęt. Można było z nim biegać po scenie, wspinać się na podesty, a nawet wejść w tłum bez obawy o potykanie się o kabel i ciężki stojak.
Przypadkowe narodziny znaku rozpoznawczego Queen
Z czasem połowiczny statyw stał się nie tylko praktycznym narzędziem, ale elementem osobowości scenicznej lidera Queen. Publiczność widziała go i od razu wiedziała, że ma do czynienia z Mercury’m. Mikrofon wszedł do cech rozpoznawczych artysty obok charakterystycznych wąsów czy królewskiej peleryny.
Co ciekawe, taki sposób korzystania z mikrofonu wcześniej praktycznie nie istniał. Były zespoły, które eksperymentowały ze scenografią czy ruchomymi statywami, ale to Mercury wprowadził taką formę posługiwania się mikrofonem do kanonu rockowych występów. Jego połowiczny statyw stał się tak charakterystyczny, że później niektórzy artyści próbowali naśladować ten styl, choć niewielu potrafiło robić to jak Mercury.
Historia Freddiego Mercury'ego i jego nietypowego mikrofonu pokazuje coś więcej niż tylko anegdotę o zepsutym sprzęcie. To opowieść o artyście, który potrafił w każdej sytuacji znaleźć okazję do stworzenia czegoś niepowtarzalnego. Chociaż zepsuł statyw, odkrył w tej sytuacji nową formę własnej ekspresji. Od tamtej pory widok Mercury’ego z połowicznym statywem w dłoni był jak podpis pod jego występami.
Źródło: Antyradio/queenbandfans/Quora
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!