Ładnym jest łatwiej? Przeprowadzono eksperyment z udziałem „oskarżonych”

AKTUALIZACJA 20.02.2024 20.02.2024 17:51
AKTUALIZACJA 20.02.2024 20.02.2024 17:51

Jak cię widzą, tak cię piszą. Na czym dokładnie polega efekt aureoli i czy faktycznie atrakcyjny wygląd sprawia, że inni postrzegani są jako osoby niewinne? Przeprowadzono ciekawy eksperyment.

Ładnym jest łatwiej? Ciekawe badanie naukowców
Fot. Gorodenkoff/Shutterstock

Nie jest tajemnicą, że atrakcyjny wygląd potrafi pozytywnie wpłynąć na wiele aspektów życia. Badania dowodzą, że ładnym często jest po prostu łatwiej. Sporo na ten temat mówi tzw. efekt aureoli, czyli psychologiczny termin, który mówi o tym, że atrakcyjnym osobom automatycznie przypisujemy dobre cechy i w naszych oczach wydają się oni być godni zaufania, choć rzeczywistość jest zupełnie inna. Wiele badań na ten temat mówi o tym, że atrakcyjnym ludziom nieznajome osoby chętniej pomagają, a gdy mają problemy z prawem, otrzymują łagodniejsze wyroki. Czy aby na pewno?

Osoby atrakcyjne faktycznie są lepiej postrzegane?

Temat atrakcyjności osób i ich wpływ na otoczenie od wielu lat jest przedmiotem badań naukowców. Specjaliści zgłębiają zagadnienia, próbując dowieść, jak to wygląda w rzeczywistości. Choć utarło się przekonanie, że ładnym faktycznie jest łatwiej, to najnowsze badania nieco obalają ten mit. Przynajmniej w kwestii otrzymywania łagodniejszych wyroków. Naukowcy postanowili się temu przyjrzeć, ponieważ zauważono, że osoby wyglądające na mniej godne zaufania z większym prawdopodobieństwem otrzymywały wyższe wyroki, a nawet kary śmierci. Natomiast osoby o tzw. dziecięcych twarzach, czyli takich, które stwarzały pozory niewinnych, często wygrywały sprawy, choć w rzeczywistości były winne.

To bardzo niepokojące zjawisko i przede wszystkim bardzo niesprawiedliwe. Sprawie przyjrzała się grupa psychologów z University of Lincoln, Open University i Swansea University. Naukowcy przeprowadzili eksperyment, w którym udział wzięło 114 osób (głównie były to białe kobiety). W podobnych badaniach często pojawiały się fotografie, jednak tym razem postawiono na materiały wideo, w których zaprezentowano 60 „oskarżonych”. Wśród nich znajdowały się osoby bardzo atrakcyjne i te nieco mniej. Następnie osoby biorące udział w badaniu oglądały 5-sekundowy klip bez dźwięku – na sali rozpraw zeznawał elegancko ubrany mężczyzna. Towarzyszył mu opis przestępstwa. W dalszej części eksperyment polegał na tym, aby ocenić w skali od 1 do 9, jak bardzo atrakcyjna jest dana osoba, a następnie na podstawie zdobytych informacji odpowiedzieć na pytanie, czy jest ona winna, czy też nie. Co się okazało? Atrakcyjne osoby rzadziej były uznane za winnych morderstwa, jednak częściej przypisywano im winę w przestępstwach na tle seksualnym. Jeśli chodzi o przestępstwa rabunkowe – uroda nie miała znaczenia.

Czy na przestrzeni lat coś zmieniło się w podejściu społeczeństwa pod względem oceny na podstawie wyglądu? Z jednej strony można tak powiedzieć, jednak brytyjscy badacze są zdania, że nieco inny wynik niż z przeszłości ma związek, z tym że pod uwagę wzięto więcej zmiennych. Pojawiła się większa liczba „oskarżonych”, a wśród nich osoby o przeciętnej urodzie, czyli takiej, którą wiele osób nie zakwalifikowało od razu do kategorii „atrakcyjni” czy „nieatrakcyjni”. Ponadto naukowcy przekonują, że wpływ na to, jaki zostanie postawiony wyrok, ma nie tylko to, co mówią oskarżeni, ale także sposób, w jaki się wypowiadają. Można więc powiedzieć, że efekt aureoli nie do końca zniknął z sali rozpraw.

Źródło: Antyradio/F5

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!