CD Projekt RED ukrył w Cyberpunku 2077 wiadomości dla graczy. Szczerze tłumaczy, jak jest
Zwiastun to za mało – studio CD Projekt RED zamieszcza w materiałach promocyjnych Cyberpunka 2077 ukryte wiadomości dla graczy. Co miało do przekazania przy okazji E3 2019?
Studio CD Projekt RED znane jest z partnerskiego traktowania graczy. Można to było zobaczyć w 2018 roku, przy okazji udostępniania fragmentów rozgrywki z wczesnej wersji Cyberpunka 2077.
Pod koniec nagrania polskie studio ukryło wiadomość, w której tłumaczyło swoją niechęć do podzielenia się materiałem wraz z argumentami, dlaczego według twórców był to zły pomysł.
Po tym, jak Cyberpunk 2077 podbił z pomocą Keanu Reevesa targi E3 2019, w materiałach promocyjnych gry odnaleziono kolejne wiadomości dla graczy. Jedna z nich ukrywała się pod postacią pliku readme.txt, druga wymagała detektywistycznego podejścia i poradzenia sobie z konwersją kodu binarnego na ASCII.
Jakie wieści dla graczy przygotował na E3 2019 CD Projekt RED?
Cyberpunk 2077. Ukryte wiadomości dla graczy
Żeby zapoznać się z pierwszą z wiadomości, trzeba było tylko wykazać się wścibstwem i pobuszować na Dropboksie CD Projekt RED. Znalazł się tam plik readme.txt (którego zazwyczaj nikt nie czyta), w który CDPR tłumaczy między innymi, dlaczego nie pokaże publicznie zapisów rozgrywki. Gameplay mogą oglądać tylko uczestnicy targów E3 2019.
Powodem jest chęć maksymalnego wykorzystania miesięcy pracy, jakie włożyliśmy w przygotowanie demo i pokazać je najpierw na targach E3 oraz gamescom. Gdybyśmy udostępnili gameplay już teraz, pokazywanie go na targach gamescom nie miałoby sensu i znacznie zmniejszyłoby szanse na zrobienie szumu wokół gry. Dlaczego potrzebujemy ekscytacji graczy? Żeby zainteresować większą ich liczbę Cyberpunkiem 2077 oraz, mamy nadzieję, przekonać ich do dania grze szansy. W zapewnienie, że CP2077 będzie świetną grą wkładamy nasze serca i dusze i chcielibyśmy, żeby jak największa liczba graczy się o niej dowiedziała i doświadczyła niesamowitej historii. Ponadto hype może podnieść sprzedaż (w końcu nie jesteśmy organizacją charytatywną), a dobre wyniki pozwolą nam rozwijać się, podejmować kreatywne ryzyko i tworzyć nowe, dobre gry.
Redzi wytłumaczyli także, dlaczego przygotowali tylko dwie wersje gry – standardową, oraz kolekcjonerską. Obie wypchane są dodatkami, co według CDPR podnosi standardy i zmienia oczekiwania odnośnie tego, jak mają wyglądać „podstawowe” wydania gier.
Zobacz także: Cyberpunk 2077 w przedsprzedaży. Ceny, data premiery, zawartość pudełek
CD Projekt RED tłumaczy, że stworzenie dwóch wersji to ukłon w stronę graczy zrobiony przez graczy.
Dlaczego tylko dwie edycje? Bo gdy sami kupujemy gry w przedsprzedaży, nie lubimy musieć konsultować się z Wikipedią, żeby porównać zawartość poszczególnych wersji gry. Proponujemy prosty układ: edycję standardową, którą wybierze większość graczy, oraz limitowaną Edycję Kolekcjonerską.
Żeby poznać drugą z wiadomości, trzeba było się trochę bardziej postarać. CD Projekt RED pokazał ją w postaci kodu.
Po zamianie kodu na tekst otrzymujemy taki komunikat:
Seems you're not among the sheep after all. Wanna play a game? Watch for the beeps
CDPR zachęca w nim graczy do udziału w tajemniczej grze. Wskazówki będą zapewne ukrywane w następnych tweetach studia.
Według analityków, Cyberpunk 2077 może stać się jedną z najlepiej sprzedających się gier w historii. Przewidywania mówią nawet o 30 mln egzemplarzy. Czy taki sukces jest do osiągnięcia? Patrząc na reakcje graczy na zwiastun CP2077 zdradzający, że jedną z głównych ról zagra w polskiej produkcji Keanu Reeves, można odnieść wrażenie, że sukces komercyjny jest już właściwie przesądzony.
Zobacz także: Cyberpunk 2077 - Keanu Reeves zagra jednego z bohaterów. Znamy datę premiery