Fortnite pralnią brudnych pieniędzy. Przestępcy wpadli na prosty pomysł

Michał Tomaszkiewicz
AKTUALIZACJA 21.01.2019 21.01.2019 12:22
AKTUALIZACJA 21.01.2019 21.01.2019 12:22

Fortnite, najbardziej dochodowa gra 2018 roku, jest podobno używana przez przestępców do prania brudnych pieniędzy. Wykorzystują do tego procederu graczy.

Fot. Fortnite|undefined

To już nie jest nawet szał – to prawdziwe szaleństwo. Fortnite, gra battle royale Epic Games, stała się kulturowym fenomenem.

Netflix, największy płatny serwis VoD na świecie, właśnie popularną darmową grę wskazuje jako swojego najgroźniejszego konkurenta – wiele osób woli zasiąść do komputera lub konsoli i sobie pograć, niż spędzić ten czas na oglądaniu filmów lub seriali.

Fortnite został także wskazany jako największy problem drużyny NBA New York Knicks – zawodnicy drużyny mają według trenera nałogowo grać po nocach, przez co są w złej formie psychofizycznej na treningach i meczach.

Fortnite w 2018 roku przyniósł 2,4 mld dolarów przychodu – wszystko to mimo tego, że jest to tak naprawdę darmowa gra. Gracze mogą sobie kupować kosmetyczne dodatki, nie wpływające bezpośrednio na rozgrywkę – stroje i tańce zwycęstwa.

Fortnite stał się pralnią brudnych pieniędzy

Popularność gry na całym świecie wykorzystują przestępcy, dla których Fortnite stał się prostym sposobem na legalizację pieniędzy pochodzących z „szemranych” źródeł – najczęściej z kradzionych kart kredytowych.

Przestępcy kupują za cudze pieniądze walutę Fortnite – V-dolce – które odsprzedają z atrakcyjnymi zniżkami chętnym graczom. Na ich konta trafiają więc zupełnie legalne pieniądze, które nie wzbudzają żadnych podejrzeń.

Skala tego problemu nie jest znana – Epic nie skomentował oskarżeń i nie podał tym samym żadnych statystyk. Specjaliści wskazują na to, że możliwość odsprzedawania waluty w grze jest na rękę oszustom, gdyż umożliwia im działanie.