Irlandczyk strollował rodzinę na swoim pogrzebie. Śmiali się przez łzy [WIDEO]
Ostatnie pożegnanie bliskiej osoby to przytłaczające przeżycie. Znany z poczucia humoru Shay Bradley postanowił wykręcić bliskim ostatni żart. Gdy trumna została opuszczona, żałobnicy usłyszeli jego głos.
Tego pogrzebu uczestnicy długo nie zapomną. Znajomi Shaya Bradleya z Kilnamanagh zebrali się, żeby wspólnie uczcić odejście ich przyjaciela. Uroczystość miała tradycyjny przebieg, ale tylko do czasu.
Gdy trumna z ciałem mężczyzny została opuszczona, przybyli na pogrzeb usłyszeli coś, co zmroziło im krew w żyłach.
Zdarzenie zostało nagrane przez syna zmarłego. Uczestnicy pogrzebu byli wyraźnie zszokowani, co widać na nagraniu.
Gdy żałobnicy zorientowali się, że padli ofiarą zmarłego trolla, zaczęli się śmiać, odmieniając całkowicie atmosferę uroczystości.
Zmarły strollował uczestników swojego pogrzebu. Odezwał się zza grobu
Gdy trumna Shaya Bradleya została opuszczona do grobu, z głośników rozległ się jego głos. Zgromadzeni usłyszeli, że jest ciemno, a po chwili do narzekań zmarłego dołączyły jeszcze odgłosy walenia w wieko trumny.
Przerażanie po kilku chwilach zamieniło się w uśmiechy, a zmarły na nagraniu pożegnał się ze swoją rodziną. O tym, co wydarzy się na pogrzebie, wiedziała tylko jego żona oraz wnuki. Bradley nie chciał nastraszyć dzieci.
Plan zmarłego się powiódł. Łzy zmieniły się w uśmiechy, a nagranie z pogrzebu obejrzały już miliony osób na całym świecie.
Zobacz także: Twórca „Studia YaYo” o pogrzebie Kory: Wyszła czarna, ateistyczna msza