Minęło dokładnie 10 lat od kiedy wybuch wulkanu na Islandii sparaliżował Europę. Przypominamy historyczne wideo
Na początku drugiego kwartału 2010 roku, znajdujący się na Islandii wulkan Eyjafjallajökull nieoczekiwanie wybuchł, tworząc potem ogromną chmurę pyłu, która na wiele dni sparaliżowała ruch lotniczy w całej Europie.
Wulkan paraliżuje Europę
Pierwszy wybuch wulkanu Eyjafjallajökull nastąpił już 20 marca 2010 roku. Początkowo na powierzchni wulkanu utworzyła się szczelina wulkaniczna o szerokości 500 m, a ok. 11 kominów wulkanicznych, znajdujących się na jej linii zaczęło wyrzucać lawę na wysokość ok. 150 metrów. Lawa posiadała temperaturę ok. 1000 stopni Celsjusza.
Sprawa nabrała na sile w połowie kwietnia, gdy w wyniku aktywności wulkanu i wzmożonej erupcji wulkanicznej, poziom wód gruntowych zaczął się podnosić. Rozgrzana woda zaczęła wchodzić w reakcję z lawą, w wyniku czego powstała chmura pyłu, składająca się głównie z pary wodnej, ale także z mikroskopijnych cząsteczek szkła, które mogły zagrażać bezpieczeństwu samolotów.
Apogerum nastapiło 15 kwietnia
Apogeum tej sytuacji nastąpiło właśnie 15 kwietnia 2010 roku, gdy po wydarzeniach z 14 kwietnia i drugim wybuchu, ogromna chmura pyłu pokryła niemal całe terytorium Europy.
Dokładnie 10 lat temu, 15 kwietnia, w wyniku erupcji wulkanu, wstrzymano ruch lotniczy w 17 krajach Europy, w tym w Polsce. W kolejnych dniach następne 11 krajów musiało zamknąć swoją przestrzeń powietrzną i uziemić znajdujące się na terenie swoich krajów samoloty.
Wybuch Eyjafjallajökull – zobacz historyczne wideo
Wybuch wulkanu na Islandii został uchwycony przez wiele osób, dzięki czemu możemy zobaczyć przepiękne filmy z tego pięknego, acz niezmiernie dramatycznego wydarzenia. Najciekawsze zobaczycie poniżej.
Straty dla biznesu i wpływ na Polskę
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA, International Air transport Association) oszacowało, że w wyniku uziemienia lotów światowe linie lotnicze ponosiły straty rzędu 200 mln dolarów dziennie. Pył unosił się nad Europą przez ponad tydzień, a w tym czasie odwołano ponad 100 tys. lotów.
Warto przypomnieć, że wydarzenie to miało znaczący wpływ także na polską politykę zagraniczną. Zamknięcie strefy powietrznej uniemożliwiło bowiem szefom wielu państw, w tym przedstawicielom Stanów Zjednoczoncyh, pojawienie się na uroczystościach pogrzebowych Marii i Lecha Kaczyńskich, odbywających się w dniach 16-17 kwietnia, którzy wraz z 94 innymi pasażerami zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem kilka dni wcześniej, w sobotę 10 kwietnia.
Warto przypomnieć także, że 15 kwietnia wydaje się przez to dość niefortunną datą. Rok temu – 15 kwietnia 2019 roku wybuchł bowiem pożar w katedrze Notre-Dame w Paryżu.
Czytaj także: Minął już rok od pożaru Notre Dame. Jak dziś wygląda zabytkowe miejsce?