Prezes Liverpoolu boi się, że "Fortnite" może mieć zły wpływ na popularność piłki nożnej
Były szef Electronic Arts i obecny prezes Liverpoolu Peter Moore wyraził swoje przerażenie związane z bijącą popularność grą "Fortnite". Według niego, dzieciaki chętniej spędzają czas przed konsolą, niż oglądając piłkę nożną.
Peter Moore udzielił wywiadu SportsPro, w którym wypowiedział się na temat przyszłości piłki nożnej i różnym zagrożeniom, które w najbliższych latach mogą stanąć na drodze rozwojowi "pięknej gry". Prezes Liverpoolu ma spore doświadczenie w branży gier - był w końcu szefem Electronic Arts. Dlatego też mężczyzna zauważył, że angażujące czasowo gry wideo, takie jak "Fortnite", mogą za kilka lat spowodować zmniejszenie zainteresowania piłką nożną.
E-sport "zagrożeniem" dla piłki nożnej?
Według niego, kluby i reprezentacje muszą się postarać i przygotować nowe sposoby na zainteresowanie młodych osób sportem. Jednym ze sposobów jest według niego jak największe skupienie się na nowych technologiach i dostosowanie się do krótkiego czasu skupienia powszechnego wśród młodych ludzi. W związku z tym, prezes Liverpoolu oprócz Chelsea, Manchesteru United i Manchesteru City, boi się również "Fortnite'a":
90 minut na kanapie to bardzo dużo dla millenialsa. Kiedy patrzę na oglądalność i sprzedaż biletów na mecze wśród grupy mężczyzn w wieku millenialsów jestem załamany. Zwłaszcza jako szef klubu piłkarskiego, dla którego kolejna generacja fanów to główne źródło przyszłych przychodów.
Peter Moore czuje presję - nie tylko na sobie, ale również na całej infrastrukturze stojącej za współczesną piłką nożną:
Jeśli szybko nie zbudujemy odpowiedniej technologicznej infrastruktury jako klub, to niedługo ich po prostu stracimy. Współcześnie jest tak ogromna presja czasu, a dni wciąż mają tylko 24 godziny... tylko tyle można grać w "Fortnite'a".
Czy wśród młodych ludzi Fortnite jest popularniejszy od piłki nożnej?
Według Moore'a, rozwiązaniem tego powiększającego się problemu jest przygotowywanie materiałów dla osób, które nie chcą spędzać 90 minut w tygodniu na oglądaniu meczu:
Jesteśmy przemysłem, który musi użyć technologii, żeby nie stracić potencjalnie całej generacji, która wychowa się bez miłości dla pięknej gry. Musimy przygotowywać krótkie, 60-90 sekundowe wycinki materiałów, żeby zaangażować młodszych widzów.
Zobacz także: >> Fortnite powodem złej formy New York Knicks <<
Taką inicjatywę podjęło m.in. NBA, które na swoich profilach na mediach społecznościowych udostępnia po kilkanaście postów dziennie - w tym również i krótkie wycinki prezentujące najlepsze akcje w poszczególnych meczach danej kolejki. Oprócz tego liga koszykówki regularnie udostępnia również kompilacje najlepszych zagrywek, wsadów, czy asyst na swoim YouTubie.
Na zakończenie ciekawostka - jednym z współwłaścicieli Liverpoolu jest koszykarz LeBron James, który już niedługo zagra główną rolę w "Kosmicznym meczu 2".