Zepsuł im się samochód na autostradzie A2. Czekając na pomoc grali na poboczu w siatkówkę [WIDEO]

AKTUALIZACJA 20.07.2020 20.07.2020 16:13
AKTUALIZACJA 20.07.2020 20.07.2020 16:13

Czekając na pomoc grali na autostradzie w siatkówkę. Trudno uwierzyć w nagranie, jakie zarejestrował kierowca jadący autostradą A2. Kamera uchwyciła rodzinę, która czekając na poboczu obok zepsutego samochodu beztrosko odbijała sobie piłkę siatkową.

Fot. autostrada A2|undefined

Autostrady to niebywale niebezpieczne dla pieszych miejsce. Kierowcy pędzący 140 km/h (a w sporej liczbie przypadków nawet szybciej) mają bardzo mało czasu na reakcję i ominięcie osoby, która nagle znajdzie się na drodze.

Jeśli więc podczas podróżowania autostradą zepsuje się nam samochód, powinniśmy zostawić go na pasie awaryjnym, schronić za barierką oddzielającą drogę od pobocza i jak najszybciej zawiadomić służby. Do części z tej instrukcji dostosowała się rodzina, której auto odmówiło posłuszeństwa na trasie A2.

Przeczytaj także

Zamiast jednak spokojnie czekać na przybycie pomocy, dorośli zaczęli… grać z dziećmi w siatkówkę. Tuż obok pędzących z dużą prędkością aut.

Zepsuł im się samochód na autostradzie A2, zaczęli odbijać na poboczu piłkę

Beztroskie i nieodpowiedzialne zabawy zostały nagrane przez jednego z jadących autostradową obwodnicą Poznania kierowców.

Łatwo sobie wyobrazić, jak taka gra mogłaby doprowadzić do tragedii. Wystarczyłaby pomyłka w odbiorze i posłanie piłki w stronę samochodów, żeby wymusić na kierowcy wykonanie gwałtownego manewru uniku, co mogłoby doprowadzić do poważnego wypadku. Ryzyko wybiegnięcia po piłkę byłoby już zapewne niższe, ale nie można wykluczyć także takiego scenariusza.

Droga szybkiego ruchu nie jest miejscem na zabawę. Kierowca uszkodzonego samochodu powinien ustawić trójkąt ostrzegawczy co najmniej 100 metrów przed pojazdem, w miarę możliwości przejść za barierki ochronne i natychmiast zawiadomić odpowiednie służby.

Zobacz także: Jechał hulajnogą elektryczną po autostradzie A2. Po ciemku i pod prąd [WIDEO]