Ala Janosz 20 lat temu wygrała „Idola”. Dlaczego nie została gwiazdą?

Marcin Hołowacz
AKTUALIZACJA 18.10.2023 18.10.2023 08:54
AKTUALIZACJA 18.10.2023 18.10.2023 08:54

Alicja Janosz wzięła udział w pierwszej edycji polskiego „Idola” w 2002 roku. Niektórzy odnieśli wrażenie, że utalentowana artystka zniknęła… czy faktycznie tak jest?

Ala Janosz
Fot. Piotr BLAWICKI/East News

To było ponad 20 lat temu! Wokaliści byli oceniani przez Kubę Wojewódzkiego, Elę Zapendowską, Jacka Cygana oraz Roberta Leszczyńskiego, którzy często udzielali im sporo cennych wskazówek.

Miliony widzów chętnie oglądało pierwszą edycję polskiego „Idola”, dzięki czemu niemałe grono początkujących wokalistów zdobyło rozpoznawalność. Jeżeli natomiast ktoś zaszedł naprawdę daleko, to zyskiwał znaczące ułatwienie w stawianiu ewentualnych kroków w show-biznesie. To właśnie Alicja Janosz wygrała wtedy program i przypominamy, że w finale zdobyła 40% głosów. Drugie miejsce trafiło do Eweliny Flinty, natomiast trzecie do Szymona Wydry.

Co się stało z Alą Janosz?

Jej głos skradł serca jurorów i widzów, ale niektórzy zastanawiają, czy po latach dziewczyna zwyczajnie zniknęła z branży. Oczywiście wygrała „Idola”, a potem nagrała płytę, lecz czy później słuch o niej zaginął? Niedawno Alicja Janosz udzieliła wywiadu dla tygodnika Wprost i odniosła się do tej kwestii, gdy usłyszała pytanie: „Co się dzieje z Alicją Janosz?”.

Żyję (śmiech). Przez lata słyszę, co się ze mną stało, bo nie ma mnie w telewizji… Jest sporo artystów, którzy wcale nie są obecni w mediach masowych, a istnieją, grają, mają swoich fanów.

Wygląda na to, że nie każdy artysta marzy o nieustannym pojawianiu się na pierwszych stronach gazet oraz w różnego rodzaju programach telewizyjnych. Czasem muzycy są bardziej zainteresowani samą muzyką, czego przykładem ma być właśnie Ala Janosz.

Od ponad dwudziestu już lat żyję z koncertów, pracuję też na moich autorskich warsztatach „Mam głos” ze śpiewającymi dzieciakami i kobietami; cały czas robię to, co kocham.

Sytuacja czasem może wyglądać tak, że ktoś wręcz nie ogląda telewizji, ale z przyjemnością kupuje płyty i chodzi na koncerty. Dla takich konsumentów wyznaczniki popularności mogą być zupełnie inne. Jeżeli natomiast chodzi o Alę Janosz, to zdradziła, że porzuciła Warszawę na rzecz okolic Wrocławia m.in. dlatego, że jej mąż jest wrocławianinem. Ponadto jak sama podkreśliła, po „Idolu” faktycznie była lekko przytłoczona.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!