advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Będą kolejne mandaty. Powstanie pierwszy fotoradar dla rowerzystów

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 28.07.2025 28.07.2025 12:40
AKTUALIZACJA 28.07.2025 28.07.2025 12:40

Niemieccy rowerzyści niebawem mogą być nadzorowani jak kierowcy samochodów. Władze bawarskiej gminy pracują nad zmianą przepisów. Wszystko w trosce o bezpieczeństwo na drogach. 

Fotoradar - materiał poglądowy
Fot. Beata Zawrzel/REPORTER/East News
  • Fotoradary dla rowerzystów mają zwiększyć bezpieczeństwo.
  • Władze gminy w Niemczech walczą z ryzykownymi zachowaniami na drodze.
  • Wypadki z udziałem rowerzystów zmusiły gminę do próby zmiany przepisów. 

Fotoradary dla rowerów

Fotoradary dla samochodów to normalna sprawa. Ale w Niemczech niebawem ma pojawić się pierwszy fotoradar dla rowerzystów. Z jakiego powodu władze zdecydowały się kontrolować prędkość osiąganą przez rowery? 

Quiz: Jeśli tego nie zdasz, to wyrzuć prawo jazdy

wikipedia.org
1/15 Co oznacza ten znak?

Jak podaje auto-swiat.pl, trasa rowerowa przecinająca Perlacher Forst i przebiegająca obok znanej restauracji Kugler Alm to ważny szlak dla cyklistów z okolic Monachium. W weekendy przyciąga ona tłumy entuzjastów jazdy na dwóch kółkach, w tym wielu pasjonatów kolarstwa sportowego. Niestety, sportowe ambicje niektórych rowerzystów-amatorów często prowadzą do groźnych sytuacji i napięć z innymi uczestnikami ruchu.

Władze Oberhaching mają już dość zagrożeń i planują wprowadzenie ograniczeń prędkości, które miałyby być kontrolowane przy pomocy zaawansowanych technologicznie urządzeń pomiarowych. Jak podkreśla burmistrz Stefan Schelle, rowerzyści nagminnie łamią przepisy, a ich nieostrożność stwarza zagrożenie dla pieszych, dzieci i innych rowerzystów.

Groźne wypadki z udziałem rowerzystów

W jednym z niebezpiecznych wydarzeń grupa rowerzystów osiągnęła prędkość bliską 50 km/h, co doprowadziło do groźnej sytuacji, w której grupa dzieci ze strachu zjechała do rowu. W innym przypadku starszemu mężczyźnie, który jechał zgodnie z przepisami, nie przekraczając dozwolonej prędkości, pędzący rowerzysta zniszczył lusterko samochodowe. Odnotowano również kilka kolizji z udziałem rowerów zakończonych obrażeniami.

- Jeśli ktoś mija mnie w strefie 10 km/h z pięć razy większą prędkością, to nie tylko niebezpieczne, ale i kompletnie niedorzeczne – zaznacza burmitrz Schelle.

Gmina próbowała już różnych rozwiązań: ustawiano znaki ostrzegawcze, montowano progi zwalniające, a nawet kierowano na miejsce patrole policji. Żadne z tych działań nie przyniosło jednak oczekiwanych efektów. Co więcej, funkcjonariusze byli nierzadko obrażani przez rowerzystów.

Będą mandaty dla rowerzystów. Trwają prace nad zmianą prawa

Wobec braku skuteczności dotychczasowych środków pojawiła się koncepcja zastosowania fotokomórek do pomiaru prędkości. Policja miałaby wtedy możliwość zatrzymywania cyklistów łamiących przepisy, podobnie jak w przypadku kierujących samochodami. Problem polega jednak na tym, że obecne regulacje umożliwiają wykorzystywanie takich technologii wyłącznie wobec pojazdów silnikowych. W związku z tym władze gminy, we współpracy z Niemieckim Stowarzyszeniem Miast i Gmin, analizują możliwości prawnych zmian w tym zakresie.

Burmistrz Schelle podkreśla, że celem nie jest nakładanie kar, lecz zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim użytkownikom dróg. - Kiedy coś pójdzie nie tak, to naprawdę może skończyć się tragicznie – dodaje. Samorząd Oberhaching jest zdeterminowany, by zakończyć ryzykowne zachowania na trasach rowerowych.

Czy fotoradary dla rowerów staną się przyszłością w egzekwowaniu przepisów wśród cyklistów? Na razie to jedynie pomysł, ale w przypadku powodzenia może on stać się wzorem dla innych gmin i miast, a nawet krajów. 

Sprawa, która w pełni rozgorzała w Oberhaching, ma szerszy wymiar – dotyczy nie tylko Bawarii, ale i wielu innych państw świata. Również w Polsce często spotyka się rowerzystów kierujących się sportowym współzawodnictwem, często kosztem obowiązujących zasad. Ignorowanie ścieżek rowerowych, jazda środkiem jezdni, blokowanie całego pasa ruchu czy przejazdy na czerwonym świetle – to tylko niektóre z zarzutów stawianych takim cyklistom.

Na razie polscy rowerzyści nie muszą jednak objawiać się fotoradarów. Chyba że wybiorą się na rowerową wycieczkę na trasę biegnącą przez Perlacher Forstpo wdrożeniu nowych przepisów przez władze Oberhaching. 

Źródło: Antyradio/auto-swiat.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!