Bydgoszcz. 22-latek mailem zlecił zabójstwo eks-partnerki. Zapłacił z góry

Anna Marciniak
AKTUALIZACJA 22.01.2024 22.01.2024 12:58
AKTUALIZACJA 22.01.2024 22.01.2024 12:58

W Bydgoszczy zatrzymano 22-letniego studenta, który zlecił zabicie swojej byłej dziewczyny. Za realizację zadania miał zapłacić 140 tys. zł.

22-latek zlecił zabójstwo ex dziewczyny
Fot. nialowwa/Shutterstock, DarSzach/Shutterstock

W Bydgoszczy doszło do zatrzymania 22-letniego studenta. Mężczyzna miał zlecić dealerowi narkotykowego z Łodzi zabójstwo swojej byłej dziewczyny. Zrobił to w nietypowy sposób, bo drogą mailową. Początkowo dealer uznał to za kiepski żart. Jednak, gdy na jego koncie pojawiła się zapłata za wykonanie zadania, powiadomił policję.

Student zlecił zabójstwo byłej dziewczyny

Jak opisuje Gazeta Wyborcza, gdy dealer narkotykowy otrzymał „zadanie”, potraktował to z przymrużeniem oka, uznając je za kiepski żart. Jednak gdy na jego koncie pojawiła się kwota 140 tys. zł, nie zastanawiając się długo, postanowił zgłosić sprawę na policję.

Sprawą zajęliśmy się po tym, jak mieszkaniec Łodzi zawiadomił tamtejsze służby, że otrzymał zlecenie zabójstwa młodej kobiety. Od studenta z Bydgoszczy  – mówił w rozmowie z Gazetą Wyborczą Adam Lis z prokuratury Bydgoszcz-Północ.

Bydgoszczanin zlecenie posłał mailem do dealera, który w przeszłości sprzedał mu środki odurzające. Jego ofiarą miała być młoda kobieta, która rzuciła 22-latka. Prokurator w rozmowie z Gazetą Wyborczą podał, że sprawą zajęli się funkcjonariusze z wydziału do zwalczania cyberprzestępczości Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Szybko udało się namierzyć mężczyznę i zatrzymać. Podczas śledztwa ustalono również dokładny plan działania. Kobieta miała zostać najpierw porwana, a następnie wywieziona do lasu i zabita. W mailu nie zabrakło szczegółów. Instruował, że ciało ma zostać tak ukryte, aby nigdy go nie odnaleziono. Za zlecenie dealer miał otrzymać 140 tys. zł.

Kliknij w poniższy baner i zagłosuj na Płytę Rocka Antyradia 2023:

Ten człowiek pochodzi z majętnej rodziny, ojciec piastuje wysokie stanowisko w komercyjnej firmie na południu Polski. Taka kwota nie była dla niego problemem. Oczywiście bliskim nie powiedział, na co naprawdę potrzebne mu są tak duże pieniądze  – cytuje słowa policjantów Gazeta Wyborcza.

22-latek przeszedł badania psychiatryczne. Jak ustalili biegli może odpowiadać karnie, ponieważ w momencie popełnienia czynu miał zachowaną poczytalność. Obecnie przebywa na obserwacji w szpitalu psychiatrycznym.

Za podżeganie do zabójstwa grozi mu dożywocie.

Źródło: Antyradio/Gazeta Wyborcza

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , TwitteraTikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!