Czołg wjechał w wóz strażacki na festynie. Miał... awarię hamulców [WIDEO]
W trakcie festynu niedaleko Sokołowa Podlaskiego wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Konkretniej mówiąc, czołg wjechał w wóz strażacki na oczach zebranych tam ludzi. Wszystko zostało uwiecznione na nagraniu.
Doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem czołgu, który uderzył lufą prosto w wóz strażacki. Co ciekawe, w okolicy akurat odbywał się jeszcze piknik rodzinny „Strzał w 10-tkę”, co miało związek z zaproszonym na wydarzenie prezesem Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, Michałem Kuczmierowskim. Jednak z dodatkowych wyjaśnień wynika, że incydent z czołgiem nie miał miejsca na terenie samego pikniku.
Przedziwna sytuacja wszystkich zaskoczyła, a doszło do niej na terenie prywatnego muzeum wojskowości. Niestety incydent przełożył się na szkody, które są wynikiem uszkodzenia wozu strażackiego, należącego do Ochotniczej Straży Pożarnej Kowiesy. Istotnym pocieszeniem niewątpliwie jest to, że z doniesień wynika, iż żadnemu człowiekowi nie stała się krzywda.
Czołg miał problem z hamulcami?
Po sieci krąży nagranie z bliskim spotkaniem czołgu oraz wozu strażackiego. Widać na nim, że ludzie stojący przy polnej drodze nie odczuwają strachu, a w chwili, gdy miejsce ma uderzenie lufy o szybę, wszyscy zaczynają bić brawo! Trudno powiedzieć skąd właśnie taka reakcja… To odpowiedź na stres? A może wręcz przeciwnie, ludzie byli tylko rozbawieni wpadką, jaką mieli okazję zobaczyć.
Być może jest to na swój sposób zabawne, lecz jeśli czołg faktycznie miał problem z układem hamulcowym, jak wynika z niektórych doniesień, to całość mogła się skończyć tragicznie. Tym bardziej, że zgromadzona publiczność raczej nie okazywała gotowości do ew. ucieczki.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!