Na zakupy w kasie samoobsługowej wydajesz nawet 40% więcej pieniędzy
Jak kasy samoobsługowe wpływają na nasze wydatki? Anonimowość zakupów może kosztować więcej, niż się spodziewasz. Przeczytaj, żeby nie tracić pieniędzy.
- Jak kasy samoobsługowe wpływają na nasze decyzje zakupowe.
- Dlaczego brak kontaktu z kasjerem sprzyja przekraczaniu budżetu.
- Jak psychologiczny mechanizm wpływa na zwiększony koszt wydawania pieniędzy.
- Które czynniki wpływają na wzrost wartości zakupów nawet o 40%.
Minusy kas samoobsługowych. Przez nie możemy wydać więcej pieniędzy
Kasa samoobsługowa stanowi wygodne rozwiązanie dla osób żyjących w pośpiechu oraz tych, które wolą ograniczać kontakt z innymi ludźmi. Nic więc dziwnego, że ich popularność systematycznie rośnie.
Quiz: Ten quiz z wiedzy ogólnej sprawdzi twoje IQ. Odpowiesz na co najmniej 7 pytań?
Ale istnieje również mniej oczywista strona tego zjawiska. Nie chodzi wyłącznie o częste usterki urządzeń, ciągłe słuchanie komunikatu "Potrzebne informacje", czy poważniejsze problemy wynikające z przypadkowych pomyłek.
Eksperci nie mają złudzeń. Przez kasy samoobsługowe wartość zamówienia może wzrosnąć nawet o 40%
Okazuje się bowiem, że korzystanie z kas samoobsługowych sprzyja wydawaniu większych sum pieniędzy. Jak podaje kobieta.onet.pl, z badań przywoływanych przez BBC wynika, że osoby korzystające z tego typu stanowisk znacznie częściej przekraczają wcześniej zaplanowany budżet zakupowy. Dlaczego tak się dzieje?
Specjaliści zajmujący się zachowaniami konsumenckimi wskazują, że brak bezpośredniego kontaktu z kasjerem wpływa na sposób podejmowania decyzji zakupowych. Klient nie odczuwa społecznej presji ani potrzeby uzasadniania zawartości koszyka - dokonywane wybory pozostają wyłącznie jego prywatną sprawą. Dane statystyczne są jednoznaczne. Według firmy Vita Mojo aż 61% klientów wydaje przy kasach samoobsługowych więcej niż przy tradycyjnej obsłudze, a średnia wartość zamówienia może wzrosnąć nawet o 40%.
Dlaczego kasy samoobsługowe mogą powodować, że wydajemy więcej?
- Eliminujemy aspekt rozmowy i poczucia oceniania - wyjaśnia Dean Ward, założyciel i dyrektor do spraw produktu w Evoke Creative. Do podobnych wniosków doszli ekonomiści behawioralni z Uniwersytetu w Tel Awiwie, którzy wykazali, że samodzielne skanowanie produktów obniża tak zwany psychologiczny koszt wydawania pieniędzy. Klient koncentruje się na obsłudze urządzenia, a nie na rosnącej kwocie widocznej na ekranie, co sprawia, że decyzje o dodatkowych zakupach podejmowane są łatwiej. Eksperci podkreślają jednocześnie, że sama technologia nie stanowi problemu - kluczowe znaczenie ma sposób, w jaki oddziałuje ona na proces podejmowania decyzji.
Według badaczy kasa samoobsługowa eliminuje moment refleksji, który często pojawia się podczas kontaktu z drugim człowiekiem, zastępując go płynnością obsługi, anonimowością oraz poczuciem większej kontroli nad procesem zakupowym. Wnioski płynące z analiz i badań są jednoznaczne: klienci opuszczają sklepy szybciej, jednak z rachunkiem wyższym, niż pierwotnie zakładali. W praktyce oznacza to, że wygoda może wiązać się z kosztem większym, niż można było się spodziewać. Czy tylko rzeczywiście tyczy się wszystkich rodzajów klientów i opisany wyżej schemat działa na przykład w Polsce?
Źródło: Antyradio/kobieta.onet.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!