Teraz można zostawiać napiwki w kasach samoobsługowych. „Szantaż”
To się już wymyka spod kontroli, a ludzie zaczynają być delikatnie mówiąc zaniepokojeni. Czy napiwki powinny być zostawiane w kasach samoobsługowych?
Teoretycznie napiwek ma być wyrazem zadowolenia z jakości obsługi, nagrodą dla pracownika, który dał z siebie wszystko i był naprawdę uprzejmy. Tyle jeśli chodzi o teorię, bo w dzisiejszych czasach całe zjawisko zabrnęło już odrobinę za daleko… O co chodzi? O wszystkim przeczytacie poniżej!
Roszczeniowa postawa pracowników
Czy kultura dawania napiwków wymyka się spod kontroli? Doskonałym przykładem jest to, co spotkało pewną dziewczyną. Otóż chciała tylko zapłacić za profesjonalny masaż, bo od jakiegoś czasu bolały ją plecy, lecz prawdziwe zdziwienie pojawiło się wtedy, gdy poproszono jeszcze o napiwek płatny z góry.
Dawanie napiwków to jedno, ale oczekiwanie, iż będą płacone z góry to już trochę inna filozofia. Jakby tego było mało, pani z recepcji była niezadowolona z wysokości wspomnianego napiwku, gdyż jak tłumaczyła, pięć dolarów to za mało! No dobrze, ale to dopiero początek napiwkowej rewolucji, więc czytajcie dalej, jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś o napiwkach dla kas samoobsługowych.
Roszczeniowa postawa kas samoobsługowych
Kultura dawania napiwków w USA jest trochę inna niż w Europie, lecz w tej chwili nawet Amerykanie zaczynają być przerażeni! Płacenie wspomnianych napiwków z góry, to lekko niepokojący trend, ale co powiecie w przypadku napiwków dla… kas samoobsługowych?
Temat jest na tyle poważny, że pisze o tym nawet Wall Street Journal! Ponadto dziennikarze z serwisu joe.co.uk podkreślają, iż ludzie są zwyczajnie zdezorientowani, bo dla kogo właściwie ma być ten napiwek przy kasie samoobsługowej? Najgorsze jest to, że ta strategia już zaczyna działać, bo ludzie mają w sobie pewne nawyki, brak oporów do płacenia napiwków. Chcecie przykładu? Jedna z osób, która zgodziła się na komentarz, stwierdziła, iż była zdezorientowana prośbą o napiwek dla… lodówki samoobsługowej (self-service fridge). Pomimo tego, wciąż zgodziła się na zapłacenie o 20% większej ceny.
Byłem zdezorientowany, bo nie rozumiałem komu daję ten napiwek.
Innymi słowy, najpierw mamy chwilę zdziwienia, a potem wypracowany wcześniej odruch, czyli zapłacenie napiwku. Co ciekawe, zagraniczni dziennikarze tłumaczą, że niektórzy ludzie porównują to do szantażu emocjonalnego. Podsumowując, kiedyś normą było dawanie napiwków kelnerom, a teraz na rynek wkracza nowy standard, czyli uczenie ludzi, iż powinni zostawiać napiwki przy kasach samoobsługowych. Co o tym myślicie? Czy waszym zdaniem napiwki powinny być czymś obowiązkowym, najlepiej przy wszystkich możliwych usługach? Dajcie znać w ankiecie, jeśli akurat macie chwilę czasu.
Na koniec przypominamy, że być może ładnym jest łatwiej. Przeprowadzono eksperyment z udziałem „oskarżonych”. Pisaliśmy również o tym jak poznać, że ktoś jest głupszy od ciebie. Istnieje 6 jasnych znaków!
Źródło: Antyradio/Wall Street Journal/JOE
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!