Test Mini Countryman SE ALL4. „Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 5,6 sekundy”
MINI od lat pozostaje wierne własnej stylistyce, jedynie dostosowując ją do współczesnych trendów i technologii. Najlepiej widać to we wnętrzu. Do testu otrzymałem największy z modeli marki, Countrymana SE ALL4. Jak się nim jeździ?
- Jak MINI zachowuje swoją charakterystyczną stylistykę.
- Co oferuje Countryman SE ALL4 w wersji John Cooper Works.
- Które elementy wnętrza wyróżniają nowe modele MINI.
- Dlaczego MINI Countryman jest praktyczny na co dzień.
Charakterystyczna marka - MINI
MINI to marka niezwykle konsekwentna. Podczas gdy wielu producentów eksperymentuje z wyglądem i charakterem swoich modeli, MINI od lat pozostaje wierne własnej stylistyce, jedynie dostosowując ją do współczesnych trendów i technologii. Bardzo to cenię, bo każda kolejna przygoda z nowym modelem daje poczucie obcowania z czymś dobrze znanym, choć jednocześnie unowocześnionym.
Najlepiej widać to we wnętrzu. Centrum deski rozdzielczej od zawsze stanowił charakterystyczny okrągły element. W klasycznym Mini był to prędkościomierz, dziś jego miejsce zajął duży, okrągły ekran OLED. To naturalna ewolucja jednego z najbardziej rozpoznawalnych elementów tej marki. Takich nawiązań do historii jest zresztą znacznie więcej: charakterystyczna sylwetka, kształt szyb, proporcje nadwozia czy detale wykończenia sprawiają, że MINI pozostaje autem natychmiast rozpoznawalnym. To właśnie ta ciągłość stylistyczna sprawia, że mimo nowoczesnych rozwiązań samochód nie traci swojego charakteru.
Quiz: Test motoryzacyjny dla kierowców. Pytamy o znaki, więc 100% to obowiązek
Test MINI Countryman SE ALL4
Obecna gama brytyjskiej marki, należącej do koncernu BMW, składa się z trzech podstawowych modeli: Coopera, Acemana i Countrymana. Do testu otrzymałem największego z nich, Countrymana SE ALL4 z napędem na obie osie oraz pakietem John Cooper Works Trim, który dodaje sportowych akcentów stylistycznych i wyposażeniowych, takich jak fotele, kierownica czy charakterystyczne detale wykończenia.
Countryman to żaden maluch, ale pełnoprawny kompaktowy SUV. Mierzy blisko 4,45 metra długości, oferuje bagażnik o pojemności 460 litrów, który po złożeniu tylnej kanapy zwiększa się do 1450 litrów, a w testowanej wersji tylne siedzenia można dodatkowo przesuwać. W środku bez problemu podróżuje pięć osób.
Pod podłogą znajduje się akumulator trakcyjny o pojemności 66,5 kWh netto. Dwa silniki elektryczne, po jednym na każdej osi, generują łącznie 313 KM i 494 Nm momentu obrotowego. Efekt? Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 5,6 sekundy, co w samochodzie tej wielkości robi bardzo dobre wrażenie.
Mimo swoich gabarytów Countryman zachował charakterystyczny dla MINI wygląd. Sprawia wrażenie auta solidnego, ale bardzo sympatycznego. W testowanym egzemplarzu dodatkowo świetnie prezentowały się sportowe pasy na perłowym lakierze, czarny dach i 20-calowe felgi.
Wnętrze auta
Wnętrze również robi bardzo dobre wrażenie. Sportowe fotele są wygodne nawet podczas dłuższych podróży, kierownica z lekko spłaszczonym dołem dobrze leży w dłoniach, a centralny ekran OLED pozostaje głównym elementem kokpitu. Pod nim umieszczono zestaw charakterystycznych przełączników. Pośrodku znajduje się pokrętło uruchamiania samochodu, po lewej wybierak kierunku jazdy oraz przycisk hamulca postojowego, a po prawej przełącznik trybów jazdy i pokrętło sterujące systemem audio.
Całość uzupełniają charakterystyczne nawiewy, wygodny podłokietnik, praktyczny, prostokątny schowek oraz bezprzewodowa ładowarka do telefonu, umieszczona dość głęboko, więc trzeba uważać, aby nie zapomnieć o pozostawionym tam smartfonie.
Grafika systemu multimedialnego prezentuje się elegancko i nowocześnie. Animacje samochodu są bardzo estetyczne, a sam system działa szybko i intuicyjnie, z telefonem łączy się bezproblemowo. Dodatkowo, aby nie zerkać wciąż na ekran OLED do dyspozycji mamy też przezierny wyświetlacz Mini Head-Up Display, pokazujący najważniejsze informacje oraz wskazówki nawigacji z Map Google.
Ciekawym elementem wyposażenia, który spotkałem już w innych, testowanych przeze mnie modelach MINI są Experience Modes, czyli osiem trybów jazdy. Core jest najbardziej uniwersalny, Green pomaga ograniczyć zużycie energii, natomiast Go-Kart wyraźnie poprawia reakcję na gaz i nadaje samochodowi bardziej sportowy charakter. Pozostałe tryby zmieniają przede wszystkim atmosferę we wnętrzu. Szczególnie spodobał mi się Timeless, który zamienia cyfrowe wskaźniki w klasyczne zegary. Ciekawy jest także Trail, przeznaczony do jazdy poza utwardzonymi drogami. Pokazuje między innymi kompas oraz informacje o przechyłach nadwozia. Sprawdziłem go podczas zjazdu do podziemnego garażu i działa dokładnie tak, jak powinien.
Przy kierownicy znalazła się również mała łopatka z napisem Boost. Po jej naciśnięciu samochód przez 10 sekund udostępnia dodatkową porcję energii, a odliczanie czasu pojawia się na ekranie przed kierowcą. To prosty, ale efektowny dodatek, szczególnie podczas wyprzedzania.
Jak jeździ się tym samochodem?
Countryman prowadzi się bardzo pewnie. Oczywiście nie daje tak bardzo gokartowych odczuć jak mniejszy Cooper, ale nadal pozostaje zwrotny i chętnie reaguje na ruchy kierownicą. Układ kierowniczy jest precyzyjny, zawieszenie odpowiednio sztywne, a nisko umieszczona pozycja za kierownicą dodatkowo wzmacnia poczucie panowania nad samochodem. Podczas przyspieszania elektryczny napęd emituje charakterystyczny, futurystyczny dźwięk przypominający start rakiety, który dobrze wpisuje się w sportowy charakter auta.
Testowany egzemplarz wyposażono również w rozszerzoną rzeczywistość współpracującą z fabryczną nawigacją. Na ekranie pojawiają się wskazówki nakładane na rzeczywisty obraz z kamer, dzięki czemu pokonywanie skomplikowanych skrzyżowań czy zjazdów jest łatwiejsze.
Mimo swoich rozmiarów Countryman znakomicie odnajduje się w mieście. Bez problemu pomieści większe zakupy lub całą rodzinę, a jednocześnie pozostaje na tyle zwrotny, że parkowanie nie sprawia trudności. Pomaga w tym rozbudowany system kamer oraz funkcja automatycznego parkowania.
I jeszcze kilka zdań o zużyciu energii. Producent deklaruje średnie zużycie na poziomie 16,8–18,5 kWh/100 km według normy WLTP. W codziennym użytkowaniu należy jednak liczyć się z wartościami bliższymi 19–20 kWh/100 km, choć podczas spokojnej jazdy miejskiej bez problemu można uzyskać wyniki poniżej 17 kWh/100 km. Oczywiście dokładne zużycie zależy od stylu jazdy, temperatury i ilości dodatkowych „pożeraczy” prądu.
Na koniec warto wspomnieć o nagłośnieniu Harman Kardon. Jak przystało na system tej klasy, oferuje szeroką scenę dźwiękową, dobrą szczegółowość i przyjemne, dobrze kontrolowane brzmienie, które można dodatkowo ustawić pod siebie. W elektrycznym samochodzie, pozbawionym hałasu pracującego silnika spalinowego, można je docenić jeszcze bardziej.
MINI Countryman SE ALL4 nie próbuje być samochodem dla każdego. Zachowuje charakter marki, oferując jednocześnie znacznie więcej przestrzeni i praktyczności niż mniejsze modele. Jest szybki, dobrze wykonany, nowoczesny i daje sporo radości z jazdy, nie rezygnując z codziennej funkcjonalności. Pakiet John Cooper Works dodatkowo podkreśla jego sportowy charakter, nie zmieniając jednak jego podstawowej natury. To wciąż MINI, tylko w najbardziej dojrzałym wydaniu.
Cena testowanego egzemplarza według otrzymanej specyfikacji wynosi 273 600 zł.
Za bezpłatne udostępnienie samochodu do testu dziękuję firmie BMW Polska Sp. z o.o.
Źródło: Antyradio