advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Wyjaśnia czym różni się od Polek. Jego partnerka jest Białorusinką

Marcin Hołowacz
AKTUALIZACJA 04.10.2023 04.10.2023 12:06
AKTUALIZACJA 04.10.2023 04.10.2023 12:06

Już od kilku lat trwa jego związek z kobietą pochodzącą z Białorusi. Co ciekawe, Leon zaczął przyznawać, że początkowo faktycznie pojawił się między nimi problem w formie różnic kulturowych.

Leon i Ksenia
Fot. makalex69/shutterstock.com/Wojciech Olkusnik/East News

W niedawnym wywiadzie Leon Myszkowski przyznał, że ta znajomość zaczęła się od kłamstwa, a konkretniej mówiąc chodziło o wiek. Jak tłumaczył: „Powiedziałem Kseni, że mam 21 lat, a miałem wtedy 19”. Oczywiście chłopak już po paru randkach wyznał swój prawdziwy wiek, a związek z Białorusinką przerodził się w coś poważniejszego, niż tylko chwilowe zauroczenie.

W trakcie wywiadu, w pewnym momencie dziennikarz zapytał o różnice kulturowe. To właśnie wtedy Leon się otworzył i potwierdził, że na początku Kseni było trudno zrozumieć, czym różni się rola mężczyzn i kobiet w naszym społeczeństwie. Jak tłumaczył, wszystko ma sprowadzać się mniej więcej do tego, iż w Białorusi kobiety z reguły skupiają się na domu i opiece nad dziećmi, a w znacznie mniejszym stopniu na pogoni za typową karierą zawodową.

„To mężczyźni zarabiają na rodzinę”

Syn Justyny Steczkowskiej kontynuował wyjaśnienia dotyczące Białorusi oraz poglądów, iż to mężczyźni zarabiają na rodzinę, a potem podkreślił, że „tam nadal powszechny jest patriarchat”, a w Polsce jest inaczej. W tym wszystkim nie chodziło mu o dążenie do oceny związanej z tym, że jedna kultura jest potencjalnie lepsza od drugiej. Leon Myszkowski po prostu starał się zauważyć, iż on i Ksenia dorastali w zupełnie innych światach, a to z kolei sprawia, że na pewne rzeczy patrzą z innej perspektywy. Jak sam podkreślił: „Starajmy się to zrozumieć, zaakceptować i tyle”.

W swoim związku z Białorusinką, stara się przede wszystkim szukać kompromisów, dążyć do tego, aby wilk był syty i owca cała. Inna ciekawostka jest taka, że Leon Myszkowski bardzo stresował się zapoznaniem Kseni z rodziną. Dopiero później zrozumiał, że takie obawy były całkowicie zbędne, bo jego młodsza siostra szybko pokochała Ksenię, a dodatkowo kobieta stała się ulubienicą jego matki. Innymi słowy, życie zweryfikowało stereotypy o teściowej, która nie lubi synowej.

W tej chwili Leon nie wyobraża sobie życia bez Kseni, lecz zanim założy rodzinę z Białorusinką, zależy mu na całkowitej pewności, iż będzie w stanie zapewnić dziecku bezpieczną przyszłość. Na ten moment priorytetem pozostaje rozwój kariery, a Ksenia ma podobne priorytety: „Myślimy zdroworozsądkowo”.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!