Znany sportowiec: Mogę zdradzać żonę, bo to ja za wszystko płacę

Marcin Hołowacz
AKTUALIZACJA 28.08.2023 28.08.2023 13:35
AKTUALIZACJA 28.08.2023 28.08.2023 13:35

Sean O’Malley to amerykański zawodnik mieszanych sztuk walki, który jest zdania, że ma prawo zdradzać swoją żonę. Powód jest zaskakująco prosty.

Sean O'Malley
Fot. Rex Features/East News

Sean O’Malley cieszy się obiecującą karierą w świecie mieszanych sztuk walki. 28-latek dobrze zarabia i ma trzyletnią córkę ze swoją partnerką, Danyą O’Malley. Jednak w ostatnim czasie kluczowe jest to, iż ludzie z całego świata są zdumieni wypowiedzią na temat wierności w związku.

Jestem królem, to ja za wszystko płacę! Traktuję Dany’ę jak królową. Jeżeli znajdę sobie coś na boku, jakie to ma w ogóle znaczenie? W moich żyłach płynie testosteron, to proste. Sean O’Malley

Publicznie wypowiada się o prawie do zdrady

Niektóre poglądy tego zawodnika UFC uchodzą za kontrowersyjne, a w związku z tym, że niedawno uczestniczył w podcaście „Raw Talk”, ponownie zrobiło się o nich głośno. Sean O’Malley zaczął tłumaczyć, że monogamia jest nam wpajana od najmłodszych lat, więc cokolwiek innego będzie uważane za szaleństwo.

O’Malley stawia sprawę jasno i zaznacza, że nie podoba mu się pomysł z przyzwalaniem swojej kobiecie na to, żeby sypiała z innymi facetami. Później przechodzi do wyjaśnień, że sam może sobie pozwalać na szukanie dziewczyn na boku, ponieważ „jest królem”.

W związku z tym, że Sean O’Malley płaci za wszystko, to znaczy funduje życie swojej żony oraz dziecka, ma oczekiwanie co do przyzwolenia na zdradę. Mężczyzna tego nie ukrywa i publicznie zaznacza, iż jego sypianie na boku nie ma większego znaczenia. Po prostu takie są jego potrzeby, natomiast swoją żonę traktuje bardzo dobrze i dumnie podkreśla, że „obchodzi się z nią, jak królową”.

W celu uniknięcia ewentualnych nieporozumień,  O’Malley dodał, że gdyby nie płacił za wszystko, gdyby nie odniósł życiowego sukcesu i gdyby był zwykłym, szarym Kowalskim, wtedy… takie zachowanie prawdopodobnie nie byłoby uczciwe. Innymi słowy, jego zdaniem tylko odpowiedni status społeczny daje prawo do zdradzania żony.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!