"Nicolas Cage" to jego pseudonim. Aktor jest spokrewniony z inną gwiazdą kina
Nicolas Cage tak naprawdę nazywa się zupełnie inaczej. Zmienił nazwisko, żeby nie być kojarzony z rodem słynnych reżyserów. Wybrał pseudonim na cześć herosa Marvela.
- Nie każdy wie, ale hollywoodzki gwiazdor Nicolas Cage naprawdę nazywa się zupełnie inaczej.
- Postanowił zmienić nazwisko, aby nie posądzono go o nepotyzm. Jest bowiem blisko spokrewniony ze słynnym reżyserem.
- Aktor zainspirował się jednym z komiksowych herosów Marvela - Lukiem Cage'em. Gwiazdor jest wielkim fanem superbohaterów.
Nicolas Cage to tak naprawdę Nicolas Kim Coppola
Nicolas Cage, urodził się jako Nicolas Kim Coppola. Jest słynnym amerykańskim aktorem, reżyserem i producentem filmowym. Pochodzi ze znamienitej rodziny filmowej - rodu Coppola. Jego ojcem był August Coppola - profesor literatury porównawczej, a wujem jest słynny reżyser Francis Ford Coppola, twórca takich dzieł jak "Ojciec chrzestny" czy "Czas apokalipsy".
Wychowując się w artystycznym środowisku, młody Cage od najmłodszych lat był związany z kinem. Jednakże, chcąc uniknąć oskarżeń o nepotyzm i pragnąc wypracować własną pozycję w branży filmowej, zdecydował się na zmianę nazwiska. Przyjął pseudonim "Cage", inspirowany postacią Luke'a Cage'a z komiksów Marvela oraz muzyką awangardowego kompozytora Johna Cage'a.
Decyzja o zmianie nazwiska miała na celu odcięcie się od słynnej rodziny i zbudowanie kariery na własnych zasadach. Mimo to, na początku swojej drogi aktorskiej, Cage wystąpił w kilku filmach wyreżyserowanych przez swojego wuja, między innymi w "Rumble Fish" z 1983 roku i "Peggy Sue wyszła za mąż" z 1986 roku. Jednak to jego niezależne role przyniosły mu największe uznanie i pozwoliły na wypracowanie własnej marki w Hollywood.
Warto również wspomnieć, że Nicolas Cage jest kuzynem Sofii Coppoli, uznanej reżyserki i scenarzystki, znanej z takich filmów jak "Między słowami" czy "Maria Antonina". Rodzina Coppola ma głębokie korzenie w przemyśle filmowym, a jej członkowie od lat wpływają na kształt światowej kinematografii.
Quiz: Dobrze znasz filmy Marvela? Na 6. pytaniu polegnie nawet Iron Man
Nicolas Cage to wielki fan komiksów superbohaterskich
Nicolas Cage jest wielkim fanem komiksów superbohaterskich. Jego miłość do tego medium nie ogranicza się jedynie do czytania – w przeszłości kolekcjonował rzadkie wydania, inspirował się nimi w swojej karierze, a nawet wystąpił w kilku filmach opartych na komiksach. Luke Cage był jednym z ulubieńców gwiazdora. Czarnoskóry heros, który został niesłusznie wtrącony do więzienia, gdzie na nim eksperymentowano, w wyniku czego zyskał super siłę i odporność, zadebiutował w 1972 roku w "Luke Cage, Hero for Hire" #1.
Cage uciekł z więzienia, zmienił imię i nazwiskom, a następnie został herosem do wynajęcia, zaczynać wszystko od zera. Postać znana z siły i niezłomności, doskonale pasowała do wizerunku aktora, który chciał budować swoją karierę na własnych zasadach. Cage nie tylko fascynował się superbohaterami, ale również przez lata gromadził imponującą kolekcję komiksów. W jego zbiorach znajdowało się między innymi pierwsze wydanie "Action Comics" #1 z 1938 roku, w którym zadebiutował Superman. Ten egzemplarz sprzedał w 2011 roku na aukcji za rekordową kwotę 2,16 miliona dolarów, co było jedną z najwyższych cen zapłaconych za pojedynczy zeszyt komiksowy.
Cage miał też spełnić swoje marzenie i wcielić się w tytułowego bohatera w filmie "Superman Lives" w reżyserii Tima Burtona. Przedsięwzięcie z lat 90. zostało jednak anulowane na etapie preprodukcji. Jedynym śladem po tym tytule są zdjęcia Cage’a w kostiumie Człowieka ze Stali. Mimo że film nigdy nie powstał, aktor nie ukrywał, że rola Supermana była jednym z jego największych niespełnionych marzeń. Jakby tego było mało, Cage nazwał swojego syna Kal-El. Nadał mu więc prawdziwe imię Człowieka ze Stali.
Choć nie udało się w filmowym uniwersum DC, Cage zdołał wcielić się w inną kultową postać – Johna Blaze’a, czyli Ghost Ridera. Mowa o dwóch filmach Marvela: "Ghost Rider" z 2007 i "Ghost Rider: Spirit of Vengeance" z 2011 roku. W 2023 roku fani w końcu mogli zobaczyć Nicolasa Cage’a jako Supermana – choć w krótkiej, komputerowo wygenerowanej scenie w filmie "The Flash". To symboliczne spełnienie jego dawnego marzenia wzbudziło wiele emocji wśród fanów i samego aktora.
Źródło: Antyradio/Wikipedia.org
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!