Ta historia wydarzyła się naprawdę. Teraz film o niej walczy o najważniejszą polską nagrodę
Oparty na faktach film "Capo" to przejmująca historia wyzysku i nadziei. Ma szanse na jedne z najbardziej prestiżowych polskich nagród filmowych.
- Przejmujący polski film oparty na faktach pokazuje mechanizmy władzy.
- Kameralny dramat, "Capo", powalczy o 15 nagród na FPFF w Gdyni.
- Gwiazdor Netflix gra w nim główną rolę u boku polskich i zagranicznych aktorów.
Przejmujący polski film oparty na faktach. O czym jest "Capo"?
Film "Capo" Roberta Kwilmana to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami oraz głośną serią reportaży historia pracowników zagranicznych, oszukanych przez agencję pracy w Polsce. Już niedługo będzie walczyć o główną nagrodę podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Quiz: Quiz z polskiego kina. Nie ma szans, że zdobędziesz 100%
"Capo" to opowieść, która mogłaby przydarzyć się gdziekolwiek na świecie, bo w realny sposób pokazuje mechanizmy władzy i wyzysku, działające w podobny sposób w dowolnej szerokości geograficznej. Głównym bohaterem filmu jest Adrián (w tej roli debiutujący aktor Daniel Jimenez) - pracownik masarni, który przyjechał do Polski z jednego z krajów Ameryki Łacińskiej, by w naszej ojczyźnie zbudować swoje życie na nowo. Gdy wraz z pojawieniem się nowej grupy, jego pozycja w firmie zostaje zagrożona, jego przekonania poddane zostaną pod wątpliwość.
Kiedy dojdzie do wypadku, mężczyzna będzie musiał wybrać między dalszym popieraniem kierownictwa a opowiedzeniem się po stronie ludzi stojących obok niego na zmianie. "Capo" to opowieść o trudnych wyborach oraz "życiu w rozkroku" - między lojalnością a rozczarowaniem, między nadzieją a frustracją, a przede wszystkim, między marzeniami a rzeczywistością.
"Capo": gwiazdor Netflix u boku zagranicznych aktorów
"Capo" to film debiutującego w długim metrażu Roberta Kwilmana - reżysera i scenarzysty, wyróżnionego i nagrodzonego kilka lat temu w Gdyni za film krótkometrażowy "Alkibiades". Filmowiec otrzymał wyróżnienie w Konkusie Shortów oraz został uhonorowany nagrodą Klimatyczny film dla najbardziej ekologicznej produkcji filmowej. Jego pierwszy długometrażowy film fabularny powstał w ramach programu "Pierwszy Film" Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, co czyni z niego film mikrobudżetowy. Robert Kwilman jest nie tylko reżyserem, ale i współscenarzystą filmu. Scenariusz "Capo" powstał we współpracy z Malwiną Górecką, która jest również producentką tytułu oraz Kirkiem Kjeldsenem - szwedzkim autorem i scenarzystą.
Na ekranie zobaczymy znanego wszystkim Sebastiana Stankiewicza (między innymi "Pan T.", za którego otrzymał nominację dla Najlepszego Aktora Drugoplanowego w Gdyni, "Akademia Pana Kleksa" czy popularne seriale Netflix "Sexify" i Canal+ "Edukacja xD") i Michała Balickiego (Stomil z "Emigracji xD" i "Edukacji xD", Stanisław z Netfliksowego "1670" czy Antek z głośnego "Imago"), a także plejadę zagranicznych gwiazd, bądź początkujących aktorów. W roli głównej wystąpił Daniel Jimenez Vasquez, jak sam o sobie mówi "ślepo zakochany w rapie salsie i graffiti reżyser castingu i coach aktorów". Mężczyzna współpracował przy hiszpańskojęzycznych produkcjach oryginalnych platformy Netflix "Sto lat samotności" czy "Golesen contra".
U boku polskich aktorów i początkującego aktora z Kolumbii zobaczymy także Alejandrę Herrerę - epizodyczną gwiazdę oscarowego dramatu "Roma" Alfonso Cuarona, która zasłynęła także rolą w popularnym serialu "Loteria del Crimen" oraz Ivana Sharana - ukraińskiego aktora najlepiej znanego z roli w filmie "Pamfir", którego światowa premiera odbyła się podczas Festiwalu Filmowego w Cannes. Na ekranie pojawią się także: Beatriz Blanco, Josiannę Costales, Gersona lama czy Victora VenecięFuentesa. Za zdjęcia odpowiada Kasper Lorek, za montaż Ming-Wei Chiang, scenografią zajęła się Kamila Białkowska, charakteryzacją Alicja Zielińska, a za kostiumy odpowiedzialna była Dominika Lodzińska.
Najlepsze filmy Davida Lyncha. Wstyd nie znać tych tytułów
"Capo" - kameralny dramat w Konkursie Głównym 50. FPFF
Film Kwilmana pokazywany jest w ramach Konkursu Głównego jubileuszowej edycji Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Dzięki temu produkcja nominowana jest w aż 15 kategoriach: od scenariusza, reżyserii i kategorii aktorskich, przez zdjęcia, dźwięk i montaż, a na scenografii, kostiumach i charakteryzacji kończąc. To wielkie wyróżnienie i wielka szansa dla tej kameralnej historii, którą niesie siła bijącego serca twórców, przez co porównywana jest w pierwszych relacjach dziennikarzy do dzieł braci Dardenne czy Kena Loacha.
Na oficjalnej stronie Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a dokładniej pod tym linkiem - znajdziecie listę pokazów filmu. Czy ta produkcja zdominuje nadchodzący 50. FPFF w Gdyni? Przekonamy się już za jakiś czas. Festiwal rusza już 22 września 2025 roku.
Źródło: Antyradio/PISF/materiały prasowe
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!