Zagrała zrzędliwą Polkę. Za granicą zachwycają się jej rolą, a w Polsce?
Poznaj historię Małgorzaty Zajączkowskiej - jej kariery w Hollywood, powrotu do Polski i występu w amerykańskiej produkcji "Lepiej późno niż wcale".
- Nie każdy wie, ale Małgorzata Zajączkowska zrobiła karierę w Hollywood. Po latach powróciła do USA
- Chociaż wróciła do Polski, po latach ponownie zagrała w amerykańskim filmie.
- Rola Zajączkowskiej w komedii "Lepiej późno niż wcale" zyskała uznanie w kraju i za granicą.
Małgorzata Zajączkowska robiła karierę w USA
"Lepiej późno niż wcale" ("Late Bloomers") to amerykańska komedia obyczajowa z 2023 roku w reżyserii Lisy Steen, która zadebiutowała tym filmem jako reżyserka pełnometrażowa. Scenariusz napisała Anna Greenfield, zainspirowana własnymi doświadczeniami. Film miał swoją światową premierę podczas festiwalu SXSW w marcu 2023 roku, a do kin w USA trafił 7 czerwca 2024 roku. W Polsce jest dostępny na platformie Max.
W rolach głównych wystąpiły Karen Gillan znana między innymi ze "Strażników Galaktyki", a także polska aktorka Małgorzata Zajączkowska. Aktorka zadebiutowała jeszcze w latach 70., ale najbardziej znane tytuły z jej udziałem z okresem PRL-u - "Królowa Bona", "Danton", pochodzą z kolejnej dekady. W tym samym czasie zaczęła się jej międzynarodowa kariera.
Jak podaje Gazet.pl, Zajączkowska odwiedzała Joannę Pacułę w Paryżu, kiedy w Polsce ogłoszono stan wojenny. Zdecydowała, że nie wraca do kraju, mimo że zaczęła obiecującą karierę, a w domu czekała na nią posada w Teatrze Narodowym w Warszawie. We Francji poznała Karola Steina, za którego wyszła i z którym wyemigrowała do USA. Tam, jak twierdzi sama zainteresowana, zupełnie przypadkiem zaczęła karierę w USA, stając się bardziej znana niż w swojej ojczyźnie.
Kiedy wystąpiła jako Jadwiga w nominowanej do Oscara komedii "Wrogowie" w reżyserii Paula Mazursky'ego, pojawiły się głosy, że Polska może być nawet nominowana do nagrody Akademii. Finalnie tak się nie stało, głównie z powodów politycznych. Wówczas figurowała jako Margaret Sophie Stein i pod tym pseudonimem zagrała w kilku kolejnych amerykańskich produkcjach - "Sarah, Plain and Tall", "Nieodparty urok", "Wszystkie moje dzieci" oraz "Strzały na Broadwayu".
Te 7 polskich gwiazd podbiło Hollywood, a niektórzy Polacy jeszcze o nich nie słyszeli
- 7 Zobacz zdjęcia
Kiedy rozpadło się jej małżeństwo, pod koniec lat 90. postanowiła wrócić do Polski. W XXI wieku wystąpiła w takich tytułach jak "Żółty szalik", "Miasteczko", "Pensjonat pod różą", "Wszyscy jesteśmy Chrystusami", "Magda M.", "Teraz albo nigdy!", "Złotopolscy", "Ojciec Mateusz", "Jesteś bogiem", "Przyjaciółki", "Wałęsa. Człowiek ze stali", "Na dobre i na złe", czy ostatnio w "Profilerce".
Nie zmienia to jednak faktu, że w 2023 roku wystąpiła w kolejnym amerykańskim filmie. Nie zamierza jednak wracać do Hollywood, mimo pochlebnych recenzji jej roli w filmie "Lepiej późno niż wcale". - W ogóle tego nie planowałam. Myślałam, że ten rozdział już jest zamknięty - powiedziała w wywiadzie. "Choć to film o dojrzewaniu, znacznie przyjemniej ogląda się w nim kobietę, która bez większego wysiłku pokazuje, jak starzeć się z godnością" - czytamy w recenzji z Deadline na temat jej kreacji.
Quiz: Quiz. Rozpoznasz po kadrze oscarowe filmy? 10/13 zgarnie tylko Rocky
"Lepiej późno niż wcale": o czym jest film z Małgorzatą Zajączkowską?
Główna bohaterka - Louise (Karen Gillan), to 28-letnia mieszkanka Brooklynu, która po rozstaniu z partnerem boryka się z brakiem celu w życiu i depresją, do której nie chce się przyznać. Jej życie zmienia się po tym, jak w wyniku upadku pod wpływem alkoholu łamie biodro i trafia na oddział rehabilitacyjny. Tam poznaje Antoninę (Małgorzata Zajączkowska) - starszą Polkę, która nie mówi po angielsku. Louise podejmuje się opieki nad Antoniną, co staje się dla niej nieoczekiwaną lekcją dorastania i odpowiedzialności.
Chociaż film w Polsce nie został oceniony zbyt wysoko (5,9 od krytyków i 5,7 od widzów na Filmwebie), rola Zajączkowskiej nie została niezauważona. Jan Sławiński w swojej recenzji wspomniał, że gdyby nie polska aktorka, produkcja byłaby całkowitym banałem. Amerykańscy krytycy i widzowie są o wiele bardziej hojni. Według ocen z Rotten Tomatoes, "Lepiej późno niż wcale" ma 82% od dziennikarzy i 74% od zwyczajnych zjadaczy popcornu.
Źródło: Antyradio/Gazeta.pl/Filmweb/Rotten Tomatoes
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!