Nowy polski serial HBO powiela szkodliwy mit. Grozi za to wysoki mandat
W polskim serialu "Scheda" dostępnym na HBO Max, bohaterowie popełniają wykroczenie. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że ten czyn jest nielegalny.
- W nowym polskim serialu HBO pod tytułem "Scheda" pojawia się nielegalny czyn.
- Niw każdy wie, że jest on uznawany w Polsce za wykroczenie.
- Nieświadomość wynika prawdopodobnie, z produkcji dziejących się w rajach, gdzie jest to legalne.
"Scheda" nowy polski serial HBO z kontrowersyjną sceną
22 sierpnia na platformie HBO Max zadebiutował nowy polski serial kryminalny - "Scheda". W tej historii o tajemnicach pewnej wpływowej rodziny pojawia się motyw stały w popkulturze z różnych szerokości geograficznych. Nie każdy jednak wie, że mowa o czynie uznawanym przez polskie prawo za wykroczenie. Grozi za nie wysoki mandat, albo nawet kara pozbawienia wolności.
Serial "Scheda" zaczyna się od śmierci Jana "Johnny'ego" Mroza - nestora rodziny mieszkającej na Helu, która stanowi elitę miasta. Dzieci zmarłego przygotowują się do pogrzebu, a po ceremonii, chcą spełnić wolę swojego ojca, który kochał morze - rozsypać jego prochy na wodach Bałtyku. I chociaż tego typu zachowania pojawiają się często w książkach, filmach i serialach, nie wszędzie są legalne.
Finalnie Mrozom udaje się spełnić życzenie ojca i rzeczywiście rozsypują jego skremowane szczątki do morza. Nie każdy widz ma jednak świadomość, że tego typu działanie nie jest zgodne z prawem, a sam serial HBO nie mówi tego wprost. Nie zmienia to jednak faktu, że zachowanie rodziny wskazuje, że robią coś, co jest uznane przez polskie sądy za czyn szkodliwy. Na pogrzeb przynoszą pustą urnę. Prochy ojca trafiają do pudełka po kawie. Wyruszają łodzią na otwarte morze w nocy. Wszystko to w taki sposób, żeby nikt postronny się nie dowiedział.
Quiz: Znasz hity Netflix? Większość nie zna odpowiedzi na 1. pytanie
Rozsypywanie prochów: w Polsce można za to dostać poważną karę
Nie bez powodu się kryją, bo w Polsce za rozsypywanie prochów zmarłych grożą poważne konsekwencje. Jak przypomina "Rzeczpospolita", ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych jasno określa, że zwłoki pochowane mogą być jedynie poprzez ich złożenie w grobach ziemnych, grobach murowanych czy katakumbach lub kolumbariach w przypadku kremacji. Istnieje co prawda bardzo rzadko stosowany pochówek morski, ale należy spełnić określone wymagania. Ciało zmarłego może trafić o morza, ale tylko wtedy, gdy jednostka pływająca nie może dobić do lądu w ciągu doby od momentu śmierci na pokładzie.
8 ukrytych perełek na Netflix, o których nigdy nie słyszałeś
- 8 Zobacz zdjęcia
Co więcej, miejsca pochówku muszą znajdować się na specjalnie przeznaczonych do tego terenów. Znany z amerykańskich filmów i seriali zwyczaj zabierania urny z prochami zmarłego do domu, również jest w Polsce nielegalny. Swego czasu była możliwość rozsypywania prochów na specjalnie wydzielonych obszarach w okolicach cmentarzy, ale obecnie zrezygnowano z takiej praktyki. Powód jest prosty - prochy są traktowane tak samo jak pozostałe szczątki ludzkie, ale więc rozsypywanie ich jest traktowane w kategoriach bezczeszczenia zwłok.
Kara za rozsypanie prochów zmarłego może być różna, w zależności od okoliczności. Waha się od 20 do nawet 5000 złotych mandatu, a w skrajnych wypadkach może skutkować aresztem w wymiarze od 5 do 30 dni. Inną sprawą jest, że tego typu sytuację niezwykle trudno wykryć, więc niewykluczone, że wielu Polaków postępuje podobnie jak bohaterowie serialu "Scheda", tyle tylko, że władze nie mają o tym pojęcia, ponieważ nie są w stanie kontrolować, co dokładnie dzieje się ze wszystkimi pozostałościami po zmarłych.
"Scheda": o czym jest nowy polski serial HBO?
Akcja serialu "Scheda" będzie działa się na Helu. Emerytowany żołnierz i biznesmen Jan "Johnny" Mróz, cieszył się estymą lokalnej społeczności. Kiedy umiera, zaczyna się lawina wydarzeń, powodującą chaos - względny spokój miasta zostaje poważnie zachwiany. Wszystko za sprawą testamentu, który pozostawił po sobie senior. Zapis w dokumencie powoduje, że rodzina Mrozów zaczyna rozpadać się od środka. To jednak dopiero początek. Wkrótce pojawiają się tajemniczy sztorm, znikająca łódź i worek pełen nieznanej zawartości - ważne elementy tej niezwykle dramatycznej układanki. Pozostawione rodzeństwo musi zmierzyć się ze swoją przeszłością.
W rolach głównych wystąpili Magdalena Popławska, Grzegorz Damięcki, Bartosz Gelner oraz Jacek Koman. Reżyserką "Schedy" jest Anna Kazejak, a autorem scenariusza Bartosz Janiszewski. Kolejne odcinki serialu będą emitowane co piątek na platformie HBO Max.
Źródło: Antyradio/Rzeczpospolita
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!