Ile zmieści Ed Force One Iron Maiden?
Nowa trasa to również nowy samolot. Co zmieści się w maszynie, którą zespół będzie latać dookoła świata?
Światowa trasa koncertowa kapeli startuje już 24 lutego 2016 roku w ramach promocji krążka „The Book of Souls”. Formacja będzie podróżować Boeingiem 747-400 Jumbo Jet, za sterami którego zasiądzie Bruce Dickinson.
Zespół zaprezentował już nowy Ed Force One na lotnisku w Cardiff w Wielkiej Brytanii. Jest on prawie dwa razy większy od swojego poprzednika, którym grupa latała w latach 2008-2011.
Według słów Dickinsona, wcześniejszy model jest za mały na obecne potrzeby kapeli:
Boeing 757 jest po prostu niewystarczająco duży na to, co mamy na myśli mówiąc o widowisku. To, co znajduje się na pokładzie na dany moment to ekwipunek sceny.
Zapowiada się zatem, że występy w ramach nowej trasy koncertowej będą widowiskiem z rozmachem. Nowy Ed Force One może bowiem pomieścić nie tylko członków kapeli, ale też zespół technicznych oraz aż 12 ton sprzętu. By zasiąść za sterami tej maszyny wokalista musiał odbyć szkolenie w Walii w siedzibie Cardiff Aviation, gdzie Dickinson ćwiczył na symulatorze 747.
Boeing 747 to drugi co do wielkości samolot pasażerski, który ma 70,7 metrów długości, 19,4 metrów wysokości i zasięg 13 tysięcy kilometrów, dzięki czemu załoga nie będzie musiała robić przystanków na tankowanie.
Zobaczcie, jak samolot prezentuje się przy wcześniejszych maszynach zespołu:
Obejrzyjcie również, jak Bruce Dickinson wystartował z lotniska w Cardiff:
Tak natomiast wyglądało lądowanie na lotnisku w Fort Lauderdale we Florydzie:
Był to pierwszy lot Dickinsona tym samolotem i tuż po lądowaniu wokalista wyraził swoje zadowolenie maszyną:
Było wspaniale. 9 godzin przez Ocean Atlantycki i moje pierwsze lądowanie Boeingiem 747. Jak mogłoby mi się to nie podobać?
Po krótkich przygotowaniach zespół rusza w trasę. Dickinson przewiduje, że w sumie spędzi aż 150 godzin latając Ed Force One:
Spędzimy cały dzień składając cały ekwipunek i sprawdzając, czy wszystko się mieści. Wszystko, co będzie nam potrzebne, znajdzie w samolocie włącznie z technikami i bagażami. Będziemy podróżować dookoła świata - od Perth w Australii przez Kapsztad, Szanghaj do Nowej Zelandii. Naprawdę ruszamy dookoła planety.
Dickinson pod koniec wywiadu powiedział, by fani „czerpali przyjemność z koncertów i aby obserwowali niebo”. Patrząc na to zdjęcie rzeczywiście nowy samolot robi piorunujące wrażenie:
Posłuchajcie, co jeszcze powiedział muzyk odnośnie Boeinga:
Dickinson ma w 2016 roku ręce pełne roboty. Nie dość, że Iron Maiden wybiera się w 2016 roku w trasę, to frontman ma zamiar napisać autobiografię oraz zająć się wydaniem jeszcze jednego piwa sygnowanego logo Iron Maiden.
Jak podoba się Wam nowy Ed Force One?