Evan Rachel Wood o ucieczce od Mansona. „Musiałam udawać martwą”

AKTUALIZACJA 12.10.2023 12.10.2023 14:56
AKTUALIZACJA 12.10.2023 12.10.2023 14:56

Evan Rachel Wood kolejny raz porusza temat Marilyna Mansona. Choć złe chwile są już za nią, to wraca wspomnieniami i zdradza, jak udało jej się uwolnić od Mansona.

Evan Rachel Wood, Marilyn Manson
Fot. Rex Features/East News, Sterling Munksgard/Shutterstock

Evan Rachel Wood stoi za rozpoczęciem lawiny oskarżeń względem kontrowersyjnego muzyka Marilyna Mansona. Była narzeczona artysty, w 2021 roku oskarżyła go o nadużycia seksualne. Chwilę później w kierunku Mansona zaczęły napływać kolejne, podobne oskarżenia od innych dziewczyn. Muzyk został również oskarżony o wykorzystywanie nieletniej. Artysta do niczego się nie przyznał. Z częścią osób zawarł porozumienie, a niektóre z nich wycofały swoje oskarżenia. Wood natomiast niedawno wniosła sprawę o przyznanie jej finansowej rekompensaty.

Teraz aktorka wraca do sprawy. W podcaście "Navigating Narcissism" ponownie otworzyła się na dawny związek i zaskoczyła nowymi wyznaniami. Nie tylko odniosła się do bólu, jaki przechodziła podczas związku z Marilynem, ale także opowiedziała, jak udało jej się uwolnić od partnera.

Przyznała, że był to długotrwały proces i żeby faktycznie na dobre móc pożegnać się z dawnym narzeczonym, musiała przestudiować mechanizmy jego działania. Wyznała, że uwolnienie było bardzo trudne, ponieważ Manson miał utworzyć wokół siebie coś na wzór sekty. Ciekawostką jest, że prywatnie kazał do siebie mówić pseudonimem artystycznym. Evan jednak zwracała się do niego prawdziwym imieniem – Brian.

Pierwszym krokiem było to, że w końcu mi się udało. Przekonałam go, że to jego pomysł, żeby mnie wypuścić, bo w zasadzie czułam, że muszę tak to zrobić. Musiałam go studiować przez lata i zrozumieć jego mechanizmy zapalne i manipulacje, i po prostu wiedziałam, że nigdy się nie wydostanę, jeśli się od niego odsunę. Jeśli moim wyborem była ucieczka, musiałam w jakiś sposób udawać martwą i dać mu coś niepożądanego, żeby pomyślał, że to jego pomysł, żeby mnie wypuścić. Był moment, w którym pomyślałam: "Tak bardzo boję się tej osoby, tyle razy grożono mi szantażem lub siłą i jeśli zostanę tutaj, bo jestem zbyt przestraszona, żeby odejść, to ja i tak czuję się, jakbym była martwa, więc muszę spróbować". Pozostanie było dla mnie, jak wyrok śmierci, opuszczenie też było przerażające, bo mogło mi się coś stać lub on mógłby mnie dopaść. Tak czy inaczej, czułam się martwa, więc równie dobrze mogłam spróbować uciec. - opisywała.

Jeszcze długo po odejściu od muzyka, Evan mierzyła się z wieloma traumami. Jak przyznała, wówczas pomogła jej praca na planie serialu „Westworld”, gdzie zagrała Dolores. To również serial, a konkretnie kilka mocnych scen w nim miały wpływ na to, że aktorka zdecydowała się przerwać milczenie w sprawie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!