Świąteczny utwór AC/DC. Mało kto wie, że opowiada o Trumpie
Jak romans Trumpa zainspirował AC/DC do stworzenia świątecznego utworu "Mistress for Christmas"? Angus Young wyjaśnił, dlaczego ten kawałek w ogóle powstał.
- Dlaczego zespół AC/DC napisał utwór o Donaldzie Trumpie?
- Jak romans Trumpa z Marlą Maples wpłynął na piosenkę AC/DC?
- Jakie emocje wywołała piosenka "Mistress for Christmas"?
- Co było powodem jej powstania?
Trump bohaterem piosenki AC/DC. Jest o seksie
Na długo, zanim Donald Trump zaczął mieć polityczne aspiracje, trafiał na pierwsze strony gazet jako jeden z najgłośniejszych nowojorskich potentatów rynku nieruchomości. Zamiłowanie Trumpa do imprezowego stylu życia, a także jego liczne romanse, często trafiały na nagłówki tabloidów.
Quiz: Quiz z rocka lat 80. Tylko geniusz zgarnie 100%
Był na tyle głośną postacią, że nawet zainspirował AC/DC do napisania... świątecznej piosenki. O którą piosenkę australijskiej legendy hard rocka chodzi?
Jak zdrada Trumpa zainspirowała utwór "Mistress for Christmas"?
Jak przypomina ultimateclassicrock.com, w 1990 roku zespół AC/DC przygotowywał swój powrót na scenę. Mowa o albumie "The Razor's Edge". W tym samym czasie kwitł romans Trumpa z Marlą Maples. Związek był szeroko komentowany, ponieważ przyszły prezydent USA zdradzał swoją pierwszą żonę - Ivanę z modelką. Angus Young i jego koledzy z zespołu z powodu krzykliwych nagłówków zaczęli się zastanawiać, jak to jest być rozpieszczonym playboyem w święta.
Tym samym Donald Trump zainspirował muzykę AC/DC do stworzenia utworu "Mistress for Christmas", czyli dosłownie "Kochanki na Święta". Patrząc na tekst utworu z perspektywy czasu, postać Trumpa jest niezwykle widoczna. "Lubię kobiece kształty w kusych strojach, wydawać pieniądze przez duże W, umawiać się na randkę z kobietą w czerwieni, chcę pójść do nieba w trójkącie" - słyszymy w kawałku.
Nie tylko kolędy. 10 najlepszych rockowych i metalowych świątecznych albumów
- 10 Zobacz zdjęcia
Angus Young o "Mistress for Christmas" - dlaczego AC/DC nagrali ten utwór?
Muzycy AC/DC nie udawali, że kawałek jest rozrywkowym utworem świątecznym bez aspiracji do rockowego hymnu. Poza pragnieniem podmiotu lirycznego i świątecznych dzwonków wplecionych w muzykę, utwór trudno nazwać kolędą. - Od czasu do czasu zawsze ma się ochotę na odrobinę wygłupów - wspominał Angus Young w wywiadzie dla Guitar World, opisując "Mistress for Christmas" jako "najzabawniejszą piosenkę" na "The Razor’s Edge".
- Ta piosenka jest o Donaldzie Trumpie - potwierdził gitarzysta. - Był wtedy wielką gwiazdą, więc pomyśleliśmy, że zrobimy sobie z tego trochę jaj - wyjaśnił. Cóż, z perspektywy czasu kawałek nabrał zupełnie innego wydźwięku. Nie tylko dlatego, że Trump został dwukrotnie prezydentem USA, ale przede wszystkim z powodu wciąż niewyjaśnionej do końca kwestii przyjaźni polityka ze skazanym za przestępstwa seksualne pedofilem i sutenerem Jeffreyem Epsteinem.
Wydany we wrześniu 1990 roku album "The Razor's Edge" pomógł AC/DC powrócić na scenę rockową. Utwory takie jak "Thunderstruck" i "Moneytalks" spotkały się z powszechnym uznaniem fanów, a kawałek "Mistress for Christmas" wywołał skrajne emocje słuchaczy. Pozostaje jednym z niewielu utworów, których grupa AC/DC nigdy nie zagrała na żywo.
Źródło: Antyradio/ultimateclassicrock.com/Guitar World
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!