Tę płytę według Kirka Hammetta powinni mieć wszyscy. "Piękna rzecz"

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 17.04.2025 17.04.2025 13:21
AKTUALIZACJA 17.04.2025 17.04.2025 13:21

Kirk Hammett z Metalliki zdradził album, który jest najważniejszą płytą w jego życiu. To dzięki debiutowi Van Halen uczył się grać na gitarze.

Kirk Hammett z Metalliki
Fot. Rob Grabowski/Invision/East News
  • Kirk Hammett z Metalliki powiedział o 11 najważniejszych płytach jego życia.
  • Jedna jest dla niego szczególnie ważna i miała na niego ogromny wpływ jako muzyka.
  • Ten album z 1978 roku zrewolucjonizował świat rocka i wciąż inspiruje kolejne pokolenia miłośników gitarowego grania.

Kirk Hammett o najlepszej płycie wszech czasów

Kirk Hammett z Metalliki zdradził, że według niego istnieje płyta, którą "powinni mieć wszyscy na świecie". Gitarzysta opowiedział o niej w rozmowie z Consequence. Muzyk w wywiadzie podzielił się 11 płytami, które wywarły na niego ogromny wpływ, gdy dorastał. To dzięki nim próbował się uczyć się grać na instrumencie. Na jego liście znalazły się między innymi albumy Jimiego Hendrixa, Black Sabbath, AC/DC, Led Zeppelin, UFO i kilku innych kapel, ale Hammett ma jeden krążek, który znajduje się na szczycie jego listy. Jego zdaniem, każdy powinien mieć w domu jej egzemplarz.

- Każdy na świecie powinien mieć "Van Halen" – powiedział Hammett, odnosząc się do debiutanckiego albumu grupy z 1978 roku. - Wiele utworów Van Halen brzmi jak dobra muzyka imprezowa, ponieważ w taki sposób Eddie Van Halen napisał riffy gitarowe. I to jest piękna rzecz sama w sobie, ponieważ potrafił napisać dużo utworów, które zawierały wiele emocji i uczuć - dodał.

Hammett chwalił wyjątkową grę Van Halena na gitarze na debiutanckiej płycie kapeli, zauważając, że żaden inny gitarzysta nie potrafił grać obiema rękami na gryfie tak umiejętnie jak on. - To jest absolutnie najlepszy muzyk posługujących się tymi wszystkimi technikami tappingowymi, harmonicznymi oraz zwariowanymi wzorami nutowymi. Był tego królem - wyjaśnił muzyk.

- Nikt nie robił tego lepiej. Jeśli ktoś zrobi to lepiej od niego, będzie musiał na nowo wymyślić gitarę, ponieważ to właśnie zrobił Eddie. Nie było nikogo, kto zrobiłby coś takiego od czasów Jimiego Hendrixa. A potem zrobił to Eddie - opowiadał Hammett.

Quiz: Trudny quiz z klasycznego rocka, w którym młodzież nie ma szans na 100%

1/16 Który utwór Led Zeppelin zaczyna się słowami "There's a lady who's sure all that glitters is gold…"?

Jak album "Van Halen" zrewolucjonizował świat rocka

Debiutancka płyta Van Halen, zatytułowana po prostu "Van Halen", ukazała się dokładnie 10 lutego 1978 roku i od razu zrewolucjonizowała świat rocka. Album był jak uderzenie pioruna – pełen energii, technicznej brawury i chwytliwych riffów. Został nagrany w ciągu zaledwie trzech tygodni w Sunset Sound Recorders w Los Angeles pod czujnym okiem producenta Teda Templemana. Krążek zaprezentował światu nie tylko niebywały talent Eddiego Van Halena do gry na gitarze, ale także charyzmatycznego frontmana Davida Lee Rotha. Już od pierwszych dźwięków wiadomo było, że to coś więcej niż kolejny rockowy debiut.

Na płycie znalazło się 11 utworów, a każdy z nich miał coś wyjątkowego do zaoferowania ówczesnym słuchaczom gitarowego grania. Od otwierającego krążek, klasycznego dziś "Runnin’ with the Devil", przez oszałamiające gitarowe solo w "Eruption", po cover "You Really Got Me" zespołu The Kinks, który dzięki grupie Van Halen zyskał drugie życie. Utwór "Eruption" przyniósł Eddiemu Van Halenowi status gitarowego innowatora – jego tapping, czyli technika gry polegająca na uderzaniu strun palcami obu rąk na gryfie, stała się później znakiem rozpoznawczym stylu lat 80. Album był połączeniem hard rocka, bluesa i heavy metalu, zagranym z niebywałą lekkością i humorem, co wyróżniało Van Halen spośród wielu bardziej mrocznych zespołów tamtej dekady.

Płyta odniosła spektakularny sukces komercyjny – sprzedała się w milionach egzemplarzy i do dziś uchodzi za jeden z najlepszych debiutów w historii rocka. "Van Halen" otworzył przed zespołem drzwi do światowej kariery i zmienił krajobraz muzyki gitarowej. To także album, który zainspirował całe pokolenia muzyków i wciąż pozostaje obowiązkową pozycją dla fanów rocka. Krytycy i słuchacze zgodnie przyznają, że nie tylko przetrwał próbę czasu, ale nadal brzmi świeżo i potężnie – niemal pół wieku po premierze. Podobnego zdania jest Kirk Hammett.

Źródło: Antyradio/Consequence/Wikipedia.org

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!