Ważny występ legendarnej grupy rozczarował fanów. "Mieli jedno proste zadanie"

AKTUALIZACJA 09.02.2026 09.02.2026 11:10
AKTUALIZACJA 09.02.2026 09.02.2026 11:10

Koncert Green Day na Super Bowl 2026 bez komentarzy o Trumpie. Fani rozczarowani. Kilka dni wcześniej muzycy apelowali do agentów ICE. 

Green Day
Fot. JOSH EDELSON/AFP/East News
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Dlaczego fani Green Day byli rozczarowani występem na Super Bowl.
  • Jakie utwory zagrał Green Day na koncercie przed Super Bowl 2026.
  • Jakie były wcześniejsze polityczne stanowiska Green Day wobec Trumpa.
  • Dlaczego Green Day zaapelował do agentów ICE.

Green Day rozczarował fanów. Zespół nie skrytykował Trumpa

Chociaż Green Day nie jest najbardziej punkowym i zaangażowanym politycznie zespołem na świecie, ma korzenie w undergroundowej scenie, a w ostatnich latach wielokrotnie wplatał w swoje występy jasny przekaz dotyczący tego, co dzieje się w USA. 

Fani kapeli oczekiwali, że podczas występu na Super Bowl 2026 nie zabraknie docinek w stronę Donalda Trumpa i jego wyznawców. Tymczasem zespół postanowił wstrzymać się od komentarzy, co spotkało się z rozczarowaniem części miłośników tria z Kalifornii. 

Green Day na Super Bowl 2026. Fani nie szczędzą głosów krytyki

Jak podaje Loudwire, Green Day wystąpił podczas koncertu inauguracyjnego Super Bowl na boisku Levi's Stadium w San Francisco. Legenda pop punkowego grania rozgrzała publiczność stadionu przed meczem o mistrzostwo pomiędzy Seattle Seahawks a New England Patriots. Green Day wykonał trzy utwory i specjalną wersję jednego z kawałków. Mowa o "Good Riddance", zagranym w akompaniamencie orkiestry.

Następnie kapela zagrała standardowe aranżacje "Holiday", "Boulevard of Broken Dreams" i "American Idiot". Chociaż wielu fanów miało nadzieję, że Green Day zamierza rzucić jakiś polityczny komentarz, zespół tym razem pozostał bezstronny. Niektórzy słuchacze zespołu byli zaskoczeni, że muzycy nie powtórzyli swoich wcześniejszych zachowań i nie skrytykował administracji Trumpa.

W sieci można znaleźć wiele komentarzy, których autorzy są rozczarowani biernością Green Daya. W końcu Super Bowl to ogromne wydarzenie wśród Amerykanów. Transmisję w telewizji śledzą miliony obywateli. Mając taką publiczność, Green Day dotarłby ze swoim przekazem anty MAGA do jeszcze większej ilości mieszkańców USA. 

"Mówicie, że Green Day miał okazję coś powiedzieć, ale po prostu... nie zrobił tego?" - pyta zdziwiona użytkowniczka serwisu X. 

"Green Day miał jeno proste zadanie" - napisała inna rozczarowana osoba, wyrażając swoje niezadowolenie emotikonkami trzech kciuków skierowanych do dołu. 

"Moje oczekiwania wobec występu Green Day >>>> występ Green Day" - głosi kolejny wpis. Jak widać, fani przyzwyczaili się już do otwartego krytykowania Trumpa przez zespół podczas koncertów. Tym razem go nie otrzymali, chociaż można się pokusić o dość klarowną interpretację utworu "American Idiot" w dzisiejszym klimacie polityczno-społecznym w USA, co wielokrotnie podkreślał sam zespół. 

Green Day zaapelował do agentów ICE

Jeszcze kilka dni wcześniej, dokładnie 6 lutego 2026 roku, podczas występu w Pier 29 w San Francisco, czyli tym samym mieście, w którym odbył się tegoroczny Super Bowl, wokalista Billie Joe Armstrong zaapelował ze sceny do funkcjonariuszy ICE - zajmujących się sprawami imigracji i przepisami celnymi, o zaprzestanie pracy. Muzyk odniósł się oczywiście do głośnych sytuacji, w których dochodziło ze strony ICE do poważnych nadużyć władzy, które skończyły się śmiercią bezbronnych obywateli USA. 

- To dla wszystkich agentów ICE, gdziekolwiek jesteście. Rzućcie swoją g*wnianą robotę. Rzućcie tę g*wnianą robotę, którą macie. Bo kiedy to się skończy, a kiedyś się skończy,  Kristi Noem, Stephen Miller, JD Vance, Donald Trump, porzucą was jak zły nawyk. Chodźcie na naszą stronę barykady - powiedział Armstrong ze sceny.

W ostatnich latach Green Day słynął z tego, że zmieniał tekst utworu "American Idiot" z "I'm not a part of a redneck agenda" ("Nie jestem częścią wieśniackiej agendy") na "I'm not a part of a MAGA agenda" ("Nie jestem częścią agendy MAGA"), odnosząc się do ruchu Trumpa. Tym razem tego zabrakło, ale przynajmniej nikt nie był zdziwiony, że punkowy zespół występuje przeciwko konserwatywnym i skrajnie radykalnym prawicowym zachowaniom polityków. 

Źródło: Antyradio/Loudwire/X

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!