Czy rock jest gatunkiem wymarłym? Dave Grohl odpowiada
Lider Foo Fighters jest przez wielu dziennikarzy uważany za jedną z ostatnich gwiazd rocka, który rzekomo skazany jest na zagładę.
Czy rock is dead? Dyskusje nad kondycją muzyki gitarowej są tak samo stare, jak ona sama. Co jakiś czas ktoś obwieszcza koniec jej panowania. Cytując Grabaża - „Rock’n’roll umarł, rock jest martwy, stary”.
Można, a nawet trzeba z dystansem podchodzić do takich opinii, ale nawet gołe fakty świadczą o tym, że rock jest w kryzysie. Młode pokolenie zdecydowanie woli pop, rap i r’n’b, o czym świadczą statystyki streamingu. Z raportu Nielsen Music z 2017 roku wynika, że po raz pierwszy w historii badań konsumpcji muzyki w USA rock przestał być najpopularniejszym gatunkiem muzyki w tym kraju.
Choć to smutne, rock zaczyna być przez wielu traktowany jako wymierający gatunek, a długowłosi z faceci z gitarami coraz częściej postrzegani są jako żywe skamieliny z minionej epoki. Z takim podejściem wciąż musi się zmagać Dave Grohl z Foo Fighters. Jemu akurat kryzys rocka niestraszny – jego zespół, który w 2017 roku wydał swój 9. album studyjny „Concrete And Gold” wciąż odnosi wielkie sukcesy. Dlatego właśnie Dave pozostaje sceptyczny w kwestii wymarcia rocka. W rozmowie z gazetą „The Daily Star” mówił:
Nie wierzę w szkołę myślową, która twierdzi, że rock’n’roll jest gatunkiem wymarłym – odpowiadam na to pytanie od 25 pieprzonych lat. Za każdym razem, kiedy wydaję album, pytają mnie, jak to jest być „jednym z ostatnich”. Ale rozglądam się dookoła i widzę cholernie dużo rockowych kapel.Pamiętam, jak dwa lata temu udzielałem wywiadu w Londynie i dziennikarz spytał: „Czy nie czujesz się przestarzały? Większość współczesnych grup nie ma gitar ani perkusji”. A potem wyprzedaliśmy dwa wieczory na stadionie Wembley. Więc nie, uważam, że z nami wszystko w porządku i nadal będzie dobrze.
Ale nie wszyscy rockmani są takimi optymistami, jak Grohl. Steven Wilson uważa, że rock przestał być innowacyjny, Brandon Flowers z The Killers twierdzi, że nowe zespoły rockowe są słabe, a Bono sądzi, że muzyce rockowej brakuje mu młodzieńczego gniewu, jaki jest obecny w rapie. Gene Simmons z Kiss bez ogródek mówi: „Rock is dead”. A jakie jest Wasze zdanie?