James Bond istniał naprawdę i był z misją w Polsce. „Interesował się niewiastami"

Anna Marciniak
AKTUALIZACJA 09.10.2023 09.10.2023 14:37
AKTUALIZACJA 09.10.2023 09.10.2023 14:37

James Bond istniał naprawdę i był nawet z misją w Polsce. Co dokładnie robił w naszym kraju? Możecie się mocno zdziwić.

James Bond
Fot. Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej

Filmy o Jamesie Bondzie cieszą się olbrzymią popularnością. Jeśli jeszcze tego nie wiecie, to James Bond istniał naprawdę i był nawet z misją w Polsce. Instytut Pamięci Narodowej dwa lata temu przy okazji premiery filmu „Nie czas umierać” w reż. Cary’ego Joji Fukunagi, przekazał informacje na temat agenta 007.

James Bond istniał i był z misją w Polsce

Według IPN James Bond pracował w brytyjskiej ambasadzie i miał nim interesować się kontrwywiad PRL. Ustalono, że agent do Polski przyjechał 18 lutego 1964 roku i chętnie rozmawiał, choć był bardzo ostrożny. Podobno „interesował się niewiastami”. W związku z zamieszczeniem tak ciekawych informacji, w mediach społecznościowych pojawił się portret Bonda i jego podstawowe dane.

Archiwum Instytutu Pamięci Narodowe
Fot. Archiwum Instytutu Pamięci Narodowe
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowe
Przeglądając zgromadzone w Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej archiwalia, można natrafić na bardzo interesujące dokumenty. Wszyscy znamy najsłynniejszego agenta Jej Królewskiej Mości – Jamesa Bonda. Ale o tym, że z tajną misją przybył także do Warszawy, wiedzą zapewne tylko nieliczni". - podał w notatce Włodzimierz Lechnio z Archiwum IPN.

Archiwista zaznaczył, że oficjalnie piastował stanowisko sekretarza-archiwisty attache wojskowego ambasady brytyjskiej. Jak przyznał, pojawienie się agenta nie umknęło uwadze funkcjonariuszom Departamentu II (kontrwywiadu) Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W październiku i listopadzie 1964 roku wraz z dwoma pracownikami attachu miał udać się do województw białostockiego i olsztyńskiego, aby „penetrować obiekty wojskowe”.

Polskę James Bond miał opuścić 21 stycznia 1965 roku.

Prawdopodobnie stwierdził, że nie ma szans na zdobycie cennych informacji. – ocenił archiwista.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , TwitteraTikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!