To nie film o zombie! Prawdziwi ludzie gniją na ulicach
Wideo przedstawia sceny rodem z filmów postapokaliptycznych, ale to wszystko nie jest fikcją, lecz obrazem rzeczywistości. Właśnie tak prezentują się ulice, które zostały przepełnione uzależnionymi narkomanami oraz bezdomnymi.
Nie każdy miałby na tyle odwagi, żeby chodzić w tych dzielnicach. Wszędzie leżą narkomani, czasem widać ledwo przytomne osoby, które stoją jak zombie, a okazjonalnie można zauważyć stertę podpalonych śmieci, pośród stawianych na dziko namiotów.
Stany Zjednoczone mają coraz poważniejszy problem, który został spotęgowany przez nowy i bardzo niebezpieczny narkotyk. Za przykład może posłużyć Filadelfia, gdzie przybywa otępiałych, ekstremalnie zaniedbanych ludzi, dla których liczy się tylko zdobycie kolejnej dawki uzależniającej substancji. Wielu z nich nie ma choćby namiotów, więc śpią pod gołym niebem na chodnikach. Zazwyczaj gdzieś w niewielkiej reklamówce znajduje się cały dorobek życia, a wokół jest pełno śmieci.
Ksylazyna to prawdziwy problem
„Xylazine” lub „tranq”, czyli ksylazyna, zaczęła być wykorzystywana w połączeniu z opioidami, jak na przykład heroina i fentanyl. Warto wyjaśnić, że ksylazyna jest przeznaczona dla zwierząt i służy m.in. do uspokajania koni. Ludzie nie powinni tego zażywać, ale to robią, ponieważ ten wyjątkowo mocny środek uspokajający spodobał się narkomanom. Co konkretnie chcą uzyskać? Niektórzy twierdzą, że dzięki mieszaniu ksylazyny z narkotykami, można osiągnąć wydłużone działanie opioidów. Innymi słowy, ma to być sposobem na dłuższy „odlot”, lecz efektem ubocznym jest pojawianie się ropiejących wrzodów na skórze i nie tylko.
Jak donosi New York Times, mieszanki narkotyków z ksylazyną, które są znane pod nazwą „tranq”, czasem mogą powodować nekrozę, czyli efekt gnijącego ciała. Mamy zatem ropiejące wrzody, martwicę, wydłużone działanie odurzające opioidów oraz silne uzależnienie… to wszystko przekłada się na ulice pełne „chodzących zombie”. Jak informuje amerykańskie Drug Enforcement Administration, ci ludzie czasem wymagają amputacji kończyn, żeby przeżyć.
Przerażający trend nabiera na sile, tylko czy ktoś jest w stanie podjąć się skutecznej walki z tym zjawiskiem? Konieczne będzie m.in. przerywanie łańcuchów dostaw nielegalnych opioidów, co nie jest łatwym zadaniem.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!