advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Bolała ją głowa. Straciła połowę czaszki

Marcin Hołowacz
AKTUALIZACJA 11.09.2023 11.09.2023 14:37
AKTUALIZACJA 11.09.2023 11.09.2023 14:37

Lekarze powiedzieli dziewczynie, że gdyby nie podjęła decyzji o pójściu do szpitala, to najpewniej umarłaby w ciągu tygodnia.

Natasha Gunther (później Santana)
Fot. mediadrumimages/@natasha_santana/Media Drum/East News

Pewne wydarzenie z przeszłości wciąż szokuje wielu ludzi. Natasha Gunther Santana doświadczyła prawdziwego szczęścia w nieszczęściu, gdyż na początku nikt nie przypuszczał, że jej problemy ze zdrowiem mogą być aż tak poważne, więc w ramach leczenia, dziewczyna po prostu otrzymała antybiotyk.

To tylko infekcja zatok, a nie koniec świata... po co się zamartwiać? Takie podejście jak najbardziej wydaje się być rozsądne, prawda? W dodatku trzeba podkreślić, iż Natasha Gunther jest przyzwyczajona do ewentualnych przeziębień i drobnych problemów ze zdrowiem, bo jako nauczycielka sztuk walki regularnie pracuje z dziećmi, które mówiąc bardziej potocznie, często roznoszą przeziębienia i zarażają rodziców oraz nauczycieli.

Natasha Gunther straciła pół czaszki

Niestety, ale jak się później okazało, regularnie powracające infekcje zatok skrywały poważniejszy problem, a kolejna garść antybiotyków nie mogła tu pomóc. 26-latka zaczęła wymiotować, z kolei mocne bóle głowy stały się trudne do wytrzymania. Wizyta w szpitalu uratowała jej życie, ponieważ jak zaznaczyli lekarze, gdyby nie otrzymała specjalistycznej pomocy, umarłaby w ciągu tygodnia.

W końcu na poważnie zainteresowano się jej problemami, a wyniki tomografii ujawniły zmianę w mózgu, co z kolei wymagało podjęcia decyzji o operacji. To była kwestia życia i śmierci, natomiast całość zakończyła się nie tyle jedną, co kilkoma operacjami. Cena była spora, ponieważ kobieta straciła połowę czaszki i przez pewien czas musiała nosić specjalny hełm, żeby chronić wrażliwą głowę.

W tym wszystkim dość przerażające może być to, że bóle głowy i nudności nie będą szczególnie alarmujące dla każdego człowieka – jedna z potencjalnych reakcji to chęć przeczekania niedogodności, bo może się poprawi. Tutaj mamy ekstremalny przypadek, w którym infekcja przełożyła się na coś nieoczekiwanie groźnego.

Natasha chętnie dzieli się swoimi doświadczeniami w filmikach na TikToku i tłumaczy choćby to, że po operacjach miała trudności z normalnym mówieniem, więc potrzebowała zajęć ze specjalistą, które odbywały się co najmniej dwa razy w tygodniu. Dla odzyskania pełnej sprawności ruchowej konieczna była również fizjoterapia. Na końcu filmiku z 2022 roku Natasha Gunther zaznaczała, że czeka na swoją czaszkę, bo albo wstawią jej fragment, który wcześniej wycięto z głowy, albo wydrukują coś nowego za pomocą technologii druku 3D. Dziś wiemy już, że dziewczyna wróciła do normalnego życia oraz założyła rodzinę (ma męża i dziecko).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!