Lubisz oglądać ten rodzaj filmów? To wiele mówi o twojej inteligencji

AKTUALIZACJA 16.06.2026 16.06.2026 14:55
AKTUALIZACJA 16.06.2026 16.06.2026 14:55

Jak horrory wpływają na inteligencję? Przeczytaj, jakie korzyści dają nam filmy grozy i czy zawsze warto po nie sięgać. 

Kobieta ogląda telewizję - materiał poglądowy
Fot. Deposit/East News
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak oglądanie horrorów wpływa na zdolność zarządzania strachem.
  • Co dzieje się w mózgu podczas seansu horroru.
  • Które cechy wiążą się z częstym oglądaniem horrorów.
  • Czy horrory mogą skłonić do refleksji nad wartościami.

Lubisz oglądać horrory? Co to zdradza na temat twojej inteligencji? 

Filmy grozy budzą skrajne emocje - jedni nie mogą bez nich żyć, inni za nic w świecie nie usiądą do seansu. Okazuje się jednak, że osoby, które regularnie sięgają po horrory, rozwijają w sobie cztery cechy kojarzone z wysoką inteligencją.

Quiz: Pamiętasz te kultowe horrory? Quiz w sam raz przed Halloween

Film Arts Guild/materiały prasowe
1/15 Jak nazywał się wampir, będący nieoficjalną adaptacją Drakuli w filmie "Nosferatu - symfonia grozy" z 1922 roku?

Mechanizm jest zaskakujący, bo na pierwszy rzut oka horrory jawią się jako czcza rozrywka dla niezbyt rozgarniętych widzów. Jednak psychologowie i neuronaukowcy coraz częściej wskazują jednak, że to, co dzieje się w mózgu podczas seansu horroru, ma realne i mierzalne skutki. Często bardzo pozytywne. 

Oglądanie horrorów poprawia zaradzanie strachem i obniża stres

Jak podaje portal yourtango.com, pierwszą cechą jest lepsza zdolność radzenia sobie ze strachem i lękiem. Jak wynika z badań Mathiasa Clasena - adiunkta na Uniwersytecie Aarhus, opublikowanych w 2012 roku w "Review of General Psychology", obserwowanie przerażających scenariuszy, nawet fikcyjnych, trenuje mózg w zarządzaniu strachem.

Odbiorca, który ogląda często filmy grozy i widzi, jak bohaterowie radzą sobie w ekstremalnych sytuacjach, nieświadomie uczy się strategii, które może zastosować w prawdziwym życiu. Kluczowa jest świadomość fikcyjności tego, co ogląda, siedzenie w kontrolowanym środowisku i przeżywanie dyskomfortu strachu wzmacnia odporność psychiczną, zdolność adaptacji i umiejętność rozwiązywania problemów.

Drugą cechą jest poprawa funkcji poznawczych i zmniejszenie stresu. Badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine rejestrowali aktywność neuronalną osób oglądających sceny z horrorów i zaobserwowali intensywną wymianę sygnałów między ciałem migdałowatym a hipokampem. Jump scare, czyli nagłe wyskoczenie czegoś z ekranu, wywołuje w organizmie wyrzut adrenaliny zbliżony do tego, który towarzyszy prawdziwemu zagrożeniu.

Gdy strach mija, mózg uwalnia dopaminę, serotoninę, oksytocynę i endorfiny, które poprawiają funkcje poznawcze i wyostrzają zmysły. Oglądanie horrorów działa więc podobnie do terapii ekspozycyjnej - oswajanie z niepokojem buduje emocjonalne i behawioralne strategie radzenia sobie z prawdziwymi lękami.

Horror potrafi skłonić do refleksji nad trudnymi tematami

Trzecią cechą jest skłonność do refleksji nad własnymi wartościami i przekonaniami. Horrory rzadko są tylko strasznymi obrazkami, bo większość z nich dotyka tematów śmiertelności, kruchości życia, istnienia zła i kondycji człowieka. Te treści działają na widza długo po seansie, skłaniając do przemyśleń na temat tego, co naprawdę ważne, jak reagujemy pod presją i jakie mamy granice moralne.

Filmy z happy endem, w których protagonista przeżywa lub dobro zwycięża, pozostawiają szczególnie inspirujące poczucie, do którego widz może wracać w trudnych momentach własnego życia.

Czwartą cechą jest lepsza zdolność do przetwarzania traumy i żałoby. Bezpośrednia konfrontacja z trudnymi treściami w bezpiecznym, kontrolowanym środowisku pozwala oswajać się z lękami, fobiami i niepokojem. Obserwowanie bohatera, który radzi sobie z traumą lub stratą, pomaga zrozumieć własne mechanizmy radzenia sobie z bólem.

Wyrzut substancji chemicznych w mózgu, połączony z poczuciem identyfikacji z postacią, może przynosić ulgę i dawać chwilowe wytchnienie od codziennych problemów. Francesca Duarte - autorka artykułu yourtango.com, zastrzega jednak, że to, co działa na jednych, może nie działać na innych. Ważna jest więc świadomość własnych granic, bo niektóre treści, zamiast przynosić korzyści, mogą wywoływać niepożądane reakcje. 

Źródło: Antyradio/yourtango.com

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!