Polski kierowca pobił rekord za granicą. "Cuchnący zapach, który prawie nas upił"
Holenderska policja zatrzymała 45-letniego Polaka, który prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Jak się okazało, wypił bardzo dużo, co zszokowało funkcjonariuszy, badających go alkomatem.
45-letni Polak został zatrzymany przez policję z miasta Zevenaar w Holandii. Początkowo funkcjonariusze zostali wezwani do kierowcy, który źle się poczuł podczas jazdy. Na miejscu okazało się, że powodem złego samopoczucia jest ilość wypitego przez mężczyznę alkoholu.
Polak w Holandii z rekordowym poziomem alkoholu we krwi
Polacy lubią, gdy jest o nich głośno w innych krajach. Zazwyczaj jednak chodzi o powody do chwalenia się jakimś osiągnięciem. W tym wypadku mowa jednak o sytuacji godnej piętnowania. Niestety zachowanie 45-latka wpisuje się w krzywdzący stereotyp na temat mieszkańców naszego kraju. Chodzi oczywiście o nadmierne spożywanie alkoholu, a następnie stwarzanie niebezpiecznych sytuacji.
Jak podaje Onet, policja z Zevenaar dostała zawiadomienie o kierowcy, który bardzo źle poczuł się podczas jazdy. Po zbadaniu go alkomatem na komisariacie okazało się, że 45-letni Polak osiągnął wynik 3,45 promila alkoholu we krwi. Funkcjonariusze podejrzewali, że kierowca jest pijany, ponieważ było od niego czuć paskudną woń napoju wysokoprocentowego.
"Mężczyzna źle się poczuł z powodu spożycia alkoholu. Po otwarciu drzwi doleciała do nas ściana cuchnącego zapachu, który prawie nas upił. Kazaliśmy mu wysiąść i zabraliśmy pijanego jak żuk na posterunek, aby poddać kierowcę alkotestowi" - przekazali policjanci z Zevenaar.
Quiz: Udowodnij swoją wiedzę o znakach drogowych
Pijany Polak ogłoszony "medycznym cudem"
Ten wynik badania zdumiały policjantów. Pojawiły się głosy, że to "medyczny cud", ponieważ mężczyzna powinien ledwo ustać na nogach, a był w stanie prowadzić pojazd. - Ten człowiek nie powinien w ogóle stać, ponieważ miał aż 1,5 tys. mikrogramów alkoholu w wydychanym powietrzu, czyli równowartość 3,45 promila - dodali funkcjonariusze.
Tym samym 45-letni Polak pobił rekord jednostki. Do tej pory żaden z zatrzymanych badanych alkomatem nie osiągnął takiego wyniku. Poprzedni rekordziści mieli około 30% niższe stężenie alkoholu we krwi. Policjanci zabrali 45-latkowi prawo jazdy i wypuścili go do domu. Oczywiście znajdą się osoby bez wyobraźni, które będą uważały, że tego typu wyczyny to powód do dumy. Tymczasem nie ma się z czego cieszyć.
Po pierwsze, mężczyzna sam był bliski śmierci. Według medycyny od 4 do 5 promili alkoholu we krwi to dawka śmiertelna. Są wypadki, w którym tego typu wynik jest przekraczany dwukrotnie, ale wówczas mowa o osobach poważnie uzależnionych od alkoholu, które przez lata przyzwyczaiły swój organizm do dawek trucizny, która zmiotłaby z nóg przeciętnego człowieka.
Druga i o wiele poważniejsza sprawa, to fakt, że Polak mógł doprowadzić swoim zachowaniem do tragedii na drodze. Policja Polska podała, że co prawda w 2024 roku spadła liczba zatrzymanych pijanych kierowców, ale wciąż mowa o ponad 60 tysiącach osób, które udało się wykryć dzięki zwiększonym kontrolom. Na szczęście świadomość na temat szkodliwości alkoholu w naszym kraju rośnie i coraz więcej młodszych osób, podchodzi do tej używki z należytą rezerwą.
Jeśli jesteś osobą uzależnioną lub ofiarą osoby uzależnionej, możesz zwrócić się o pomoc pod podane niżej numery telefonów:
- Ogólnopolski Telefon Zaufania Uzależnienia - tel. 800 199 990 (codziennie w godzinach 16:00–21:00)
- Telefon Zaufania Uzależnień Stowarzyszenia MONAR - tel. 22 823 65 31 (w dni powszednie w godzinach 9:00–21:00)
- Infolinia Stowarzyszenia KARAN - tel. 800 120 289 (w dni robocze w godzinach 9:00–17:00)
- Telefon zaufania dla osób cierpiących z powodu uzależnień behawioralnych i ich bliskich tel. 801 889 880 (codziennie w godz. 17:00–22:00)
- Pomarańczowa Linia 801 140 068 (od poniedziałku do piątku w godz. 14:00–20:00)
Źródło: Antyradio/Onet/Polska Policja