Za granicą musisz mieć na aucie tę naklejkę. Inaczej grozi ci wysoki mandat
Po sieci krąży wiele artykułów z ostrzeżeniami na temat zielonych stref. Kierowcy powinni wiedzieć, że czasem na zagranicznych drogach może ich spotkać przykra niespodzianka.
Jak informuje m.in. Business Insider, zielone strefy czasami zaskakują polskich kierowców, którzy zdecydują się pojechać na Zachód Europy. Zasady mogą być trochę inne w zależności od danego kraju, a jadąc bez odpowiedniej naklejki, narażamy się na problemy.
Mandaty? Bez naklejki może nas to spotkać
Potencjalne problemy mogą wynikać np. z faktu, że po podjęciu decyzji o wjechaniu do jakiegoś niemieckiego miasta, okaże się, iż powinniśmy pamiętać o specjalnej zielonej plakietce. Niestety temat się trochę komplikuje, bo czasem nawet wspomniana plakietka nie uchroni nas przed mandatem! Istnieją bowiem przestrzenie, w których samochody z silnikami Diesla do kat. Euro 5 nie będą mogły się poruszać. W związku z tym, kierowcy powinni zachować czujność i zwracać uwagę na specjalne zakazy wjazdu.
Ogólnie trzeba też zwrócić uwagę na ewolucję całego zjawiska. Część z tych wszystkich stref ekologicznych jest likwidowanych, ale część nadal funkcjonuje. Wiele zależy od sytuacji w danym miejscu i realnym stanie jakości powietrza, co jest brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o tych specjalnych strefach.
Reasumując, celem słynnych Umweltzone od zawsze była poprawa jakości powietrza, a kierowcy, którzy są w różnego rodzaju strefach ekologicznych, ale bez odpowiedniej naklejki, mogą otrzymać wysoki mandat.
Na koniec przypominamy, że pisaliśmy również o mandatach za korzystanie z nawigacji w samochodzie! Pisaliśmy też o oszukiwaniu kierowców „na zimowe opony”.
Źródło: Antyradio/Business Insider/Auto Świat
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!