Kolejny polski film erotyczny podbija świat. Seria „365 dni” ma następcę
Polska to fabryka filmowych hitów, które coraz częściej porywają tłumy z całego świata. Najlepsze jest to, że mogą to być różne gatunki, a i tak radzimy sobie wyjątkowo dobrze.
Polskie filmy obrały na swój celownik cały świat, a potem zaczęły podbijać serca wszystkich miłośników kina. Chcecie przykładów? Polski „Znachor” okazał się hitem, który wręcz zadziwia swą popularnością i jest chętnie oglądany przez dziesiątki milionów widzów. Do tego jeszcze „Chłopi” są gigantycznym hitem, a polskie kina po prostu zostały podbite. Jakby tego było mało, Polski Instytut Sztuki Filmowej przedstawił kandydata do Oscara w kategorii najlepszy film międzynarodowy i są to właśnie „Chłopi”.
„Heaven in Hell” Tomasza Mandesa to hit
„Heaven in Hell” to film Tomasza Mandesa, który co prawda znajduje się w spektrum twórczości z odrobiną erotyki, lecz ta polska produkcja również radzi sobie zaskakująco dobrze! Na pewno trzeba zwrócić uwagę na to, iż są krytycy, którzy po prostu nie mają zbyt wiele dobrego do powiedzenia o tym dziele. Nie zmienia to jednak faktu, że pod względem samej oglądalności, wśród zwykłych widzów jest naprawdę dobrze.
Mówiąc wprost, „Heaven in Hell” to taki film, który na pewno nie zaskoczył swoją erotyczną zawartością, bo widzowie zwyczajnie wiedzieli, czego mogą się tu spodziewać. Czy to wada? Niekoniecznie, bo przecież to był walentynkowy hit, który już podczas premierowego tygodnia obejrzało grubo ponad 200 tys. ludzi.
Film Tomasza Mandesa radził sobie naprawdę nieźle, ponieważ ogólnie rzecz biorąc, w ciągu pierwszego półrocza w kinach udało się zdobyć uwagę ponad 400 tys. widzów, a gdy w końcu produkcja zawędrowała do platformy Amazon Prime Video, to na całkiem długi czas okazała się być najpopularniejszym filmem w naszym kraju. To nie koniec, bo „Heaven in Hell” ma swoich sympatyków również na Netfliksie.
Świeże wieści w temacie są takie, iż nawet po trafieniu tylko do widzów z krajów Ameryki Południowej, w trakcie pierwszych trzech dni wyświetlania udało się dotrzeć do 2,6 mln widzów. Do tego jeszcze w ponad 20 krajach nasza polska produkcja okazała się być godna miana pozycji z listy top 5! Erotyk bardzo się spodobał m.in. Brazylijczykom korzystającym z Netfliksa.
Na koniec przypominamy, że wspominaliśmy też o niektórych błędach, jakie akurat udało się wychwycić w polskim „Znachorze”. Oczywiście ten film również zdobył serca wielu osób.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!