Mało Polaków zna ten znakomity film z PRL-u. Martin Scorsese uznał za arcydzieło
"Austeria" Jerzego Kawalerowicza to zapomniane arcydzieło polskiego kina, które zachwyciło Martina Scorsese. Dlaczego warto obejrzeć ten film?
- Jakie wydarzenia historyczne przedstawia film "Austeria".
- Dlaczego Martin Scorsese zachwycił się "Austerią".
- Jakie są główne motywy i tematy filmu "Austeria"
- Którzy aktorzy zagrali w filmie "Austeria".
"Austeria" - mało znany polski film uznany za arcydzieło
W czasach PRL-u powstało wiele wyjątkowych produkcji filmowych. Wiele z nich zapisało się na stałe w polskiej kinematografii. Jednak nie wszystkie wybitne filmy z tamtych czasów są powszechnie znane. Mało tego, czasem zachwycają się nimi bardziej szanowani reżyserzy z zagranicy, tacy jak Martin Scorsese.
Quiz: Te filmy Polacy wciąż kochają. Pamiętasz legendarne hity z PRL-u?
W tym wypadku mowa o filmie "Austeria" - dziele Jerzego Kawalerowicza z 1982 roku, w którym wystąpiło grono wybitych aktorów, między innymi Franciszek Pieczka i Wojciech Pszoniak. O czym opowiada film i dlaczego zachwycił się nim wybity amerykański filmowiec?
O czym jest "Austeria" Jerzego Kawalerowicza?
"Austeria" to adaptacja powieści Juliana Stryjkowskiego pod tym samym tytułem. Produkcja rozgrywa się podczas i wojny światowej. Tytuł odnosi się do karczmy, którą prowadzi stary, mądry Żyd Tag. Przybytek znajduje się na drodze do małego galicyjskiego miasteczka. Chowają się w nim uciekinierzy, którzy zdołali uciec przed Kozakami. Psychologiczno-obyczajowy dramat stawia w centrum Taga, który snuje swoje filozoficzno-katastroficzne wizje.
Za scenariusz filmu poza Kawalerowiczem i samym Stryjkowskim odpowiadał również wybitny polski prozaik Tadeusz Konwicki. W karczmarza Taga wcielił się niezapomniany Franciszek Pieczka. Wojciech Pszoniak zagrał Rudego Josełego. W pozostałych rolach wystąpili między innymi Ewa Domańska, Wojciech Standello,Liliana Głąbczyńska i Szymon Szurmiej.
Chociaż film powstał w latach 80., prace nad filmem zaczęły się prawie 20 lat wcześniej. Jednak wojna sześciodniowa spowodowała, że władza stojąca po stronie arabskiej, nie była przychylna do realizowania w 1967 roku filmu z żydowskimi postaciami. Kawalerowicz postawił sobie za cel ukazać polskim widzom wycinek żydowskiej rzeczywistości, która była elementem kraju jeszcze do czasów II wojny światowej.
- Wszelkie polemiki operują tendencyjnymi argumentami: jedni pokazują szmalcowników, ściągających okup od Żydów ukrywających się w czasie okupacji, drudzy w odpowiedzi pokażą poświęcenie polskich rodzin. Szukam innej możliwości - mówił reżyser w rozmowie z magazynem "Kino". - Pisząc razem z Konwickim i Stryjkowskim scenariusz "Austerii", wyobrażałem sobie film o zaginionym świecie, o nieistniejącej już społeczności, z jej oryginalną kulturą myślową, obyczajami, sposobem reagowania, z religią - wyjaśnił.
Zapomniany film z PRL. Zgadniesz tytuł po jednym kadrze?
"Austeria" - Martin Scorsese jest zachwycony tym polskim filmem
"Austeria" została raczej pozytywna odebrana przez krytyków. Zdobył zresztą w 1983 roku na 9. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku Złotego Lwa, tym samym pokonując kultowy film Juliusza Machulskiego "Seksmisja". Po latach produkcją zachwycił się Martin Scorsese. W 2014 roku dzieło Kawalerowicza trafiło na listę polskich filmów Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema. Tym samym reżyser zaprezentował film na pokazach w USA i Kanadzie.
Chociaż obecnie film Kawalerowicza nie jest wymieniany w pierwszej kolejności, kiedy mówi się o wybitnych działach polskiej kinematografii, odbiór "Austerii" tuż po premierze, nagrodzenie jej Złotym Lwem, a potem docenienie przez Scorsese, jasno wskazują, że warto nadrobić ten tytuł.
Źródło: Antyradio/Wikipedia.org/Filmweb