„Napoleon” z krytyką. Ridley Scott ostro odpowiada: „Zamknijcie się ku*wa”

AKTUALIZACJA 21.11.2023 21.11.2023 12:29
AKTUALIZACJA 21.11.2023 21.11.2023 12:29

Ridley Scott nie wytrzymał i odpowiedział historykom na ich zdanie o „Napoleonie” – jego nowym filmie. Reżyser nie gryzł się w język.

Ridley Scott odpowiada na krytykę
Fot. Kathy Hutchins/Shutterstock

Biograficzny film „Napoleon” to najnowszy obraz Ridleya Scotta. Jak to często bywa nowe produkcje spotykają się z różnym odbiorem - pozytywnym i negatywnym. Nie inaczej było w przypadku nowego filmu słynnego reżysera. Scott z hejterami radzi sobie po swojemu i wprost każe im się zamknąć!

Już 22 listopada 2023 roku światową premierę będzie miał film „Napoleon” w reżyserii Ridleya Scotta. Dwa dni później do kin będą mogli ruszyć Polacy, bowiem 24 listopada premiera odbędzie się w naszym kraju. Już teraz film podzielił społeczeństwo i spotkał się z krytyką ze strony historyków. Reżyser mocno oberwał od Francuzów. Film za to zgarnął wysokie noty od osób, które już go widziały. Niestety oberwał od historyków. Eksperci zarzucają Scottowi, że ten reżyserując biografię Napoleona, dodał sporo od siebie. Specjalistów od tego rodzaju tematów miała wyjątkowo drażnić jedna ze scen. Chodzi o ogień na egipskich piramidach – Napoleon miał kazać strzelać do nich z armat, co miało na celu sprawdzenia celności wojska. Eksperci od lat podkreślają, że takie wydarzenie nie miało miejsca. Według wielu reżyser świadomie powiela historyczny mit.

„Napoleon”: Ridley Scott reaguje na krytykę historyków

Ridley Scott nie pozostał historykom dłużny i podczas rozmowy z „The Times” powiedział parę słów na ten temat. Zdecydowanie nie gryzł się w język.

Napoleon umiera, a potem, 10 lat później, ktoś pisze książkę. Potem ktoś na podstawie tej książki pisze kolejną i tak po 400 latach w tych kolejnych książkach jest sporo zmyślonych rzeczy. Mam problem z historykami. Pytam ich: Przepraszam, ale byliście tam? Nie? No to zamknijcie się ku*wa – skwitował reżyser.

Do sprawy odniósł się również w wywiadzie dla BBC. Tutaj już w nieco delikatniejszy sposób, ale nadal wyrażając swoje zdanie:

O Napoleonie napisano ponad 10 tysięcy książek. To jedna na tydzień od momentu, kiedy umarł. Byliście tam? No nie, nie byliście. Więc skąd wiecie, jak było?

Niektórzy skrytykowani też fryzurę Marii Antoniny. Ridley, słysząc to polecił krytykom „zająć się swoim życiem”.

Twórca „Napoleona” kilka słów przekazał też Francuzom. Wbił im szpilę tuż po tym, jak francuska publiczność krytycznym okiem spojrzała na „Napoleona” i zarzuciła mu „antyfrancuskość”.

Francuzi nie lubią nawet samych siebie. Pokazałem ten film paryskiej widowni, zakochali się w nim - mówił w rozmowie z BBC.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!