„Nie czuję się bezpiecznie na YouTubie”. Polski influencer jest nękany
Dawid Myśliwiec zaznaczył: „przed nagraniem filmu biorę taki głęboki wdech…”. Znany youtuber zajmujący się treściami naukowymi zwierzył się z tego, iż nie czuje się bezpiecznie.
Dawid Myśliwiec jest twórcą popularnego kanału YouTube o nazwie Uwaga! Naukowy Bełkot. Pomimo dużego sukcesu, jaki odniósł w zapewnianiu internetowych treści, influencer zaznaczył, że ma poważny problem, który zaczyna go przytłaczać.
Ja tego poczucia bezpieczeństwa ostatnio nie mam i czuję się po prostu nękany… i to mnie bardzo, bardzo mocno dotyka.
Później Dawid Myśliwiec podkreślił, że wcale nie chodzi o zwykłą krytykę jego materiałów, ponieważ jest osobą, która nie ma z tym problemu i potrafi się przyznać do błędu. Youtuber dodał, że taka krytyka jest wręcz niezwykle istotna. Dawid zaznaczył także, że nie chodzi mu o standardowy hejt, sytuacje kiedy ktoś zwyczajnie pisze mu, że jego nagrania są słabe itd.
Mówię o zupełnie innym zjawisku…
Najpierw kwestia „clickbaitów”
Twórca kanału Uwaga! Naukowy Bełkot wyjawił, że nosi w sobie coraz większy ciężar i niejednokrotnie zasypiał z bardzo nieprzyjemnymi myślami. Przy okazji postanowił wspomnieć również o tym, że ludzie coraz częściej posądzają go o tzw. clickbait, lecz zaczął tłumaczyć, że we współczesnym świecie nie ma innych narzędzi w serwisie YouTube, które pozwolą utrzymywać wyświetlenia na sensownym poziomie. Twórcy internetowych treści muszą robić odpowiednie nagłówki i miniatury, żeby przetrwać na rynku. Nikt, kto traktuje temat poważnie, nie może sobie pozwolić na świadome wystawianie „nieklikalnych” materiałów.
„Od roku czuję się nękany”
Dawid Myśliwiec od jakiegoś czasu odnosi wrażenie, że ludzie piszący komentarze w internecie przestali widzieć w nim człowieka.
Oni nie są świadomi tego, że po drugiej stronie te komentarze będzie czytał żywy człowiek i te komentarze mogą go bardzo, bardzo dotknąć. To jest jedna kwestia, a druga kwestia… Funkcjonowaliśmy, czy dalej funkcjonujemy troszeczkę w takim środowisku, gdzie cała odpowiedzialność za poradzenie sobie z takim hejtem, z taką nienawiścią, z tym nękaniem, jest przerzucana na twórcę, bo to on wyszedł do ludzi, więc to on musi sobie z tym poradzić.
Dawid dodał, iż uważa, że ta odpowiedzialność nie może być pozostawiona w całości na twórcach. Ponadto doszedł do wniosku, że ostatnio pewne zachowania ze strony internautów zaczęły go bardziej dotykać, ponieważ zaczął myśleć o tym, jak jego praca może wpłynąć na życie jego dzieci. Przez co najmniej siedem lat nie odczuwał aż tak mocno nienawistnych komentarzy, lecz teraz zaczął się martwić, że to w jakimś stopniu utrudni życie jego własnych dzieci w szkole. Twórca kanału Uwaga! Naukowy Bełkot wyjaśnił, że coraz poważniej martwi się takimi kwestiami.
Ja jestem w stanie wziąć odpowiedzialność za moją pracę, ale nie może ta odpowiedzialność spływać na osoby mi najbliższe. Nie chcę udawać, że wszystko jest OK i wyśmiewać te komentarze, bo… gdzieś się kończy ten mój naturalny mechanizm obronny.
Zdarzały się życzenia śmierci…
Przykrą stroną bycia popularnym twórcą internetowych treści ma być również to, że zgodnie z tym, co mówi Dawid, miejsce mają także życzenia śmierci.
Zdarzały się tam życzenia śmierci dla mnie i dla moich najbliższych, też dzieci, jak się ktoś dowiedział, że mam syna.
Cały materiał przygotowany przez Dawida trwa 55 minut i można się z nim zapoznać poniżej.
Warto dodać, że Dawid poruszył trudne kwestie, co wymaga pewnego rodzaju odwagi i przy okazji jest ważnym krokiem do pobudzenia rozmowy na takie tematy. Ostatecznie trudno sobie jednak wyobrazić, że coś mogłoby całkowicie wyeliminować nieprzyjemne i toksyczne komentarze ze środowiska, jakim jest internet. Można zaryzykować stwierdzenie, że to jedna z nieodłącznych cech tego miejsca.
Na koniec przypominamy, że pisaliśmy również o tym, jak Tiktoker odwiedził podupadającą cukiernię i ją uratował. Wyjaśnialiśmy również, że niektóre osoby atakują milionera, bo pomaga ludziom w potrzebie. Pisaliśmy też o tym, że Rosjanina w Polsce szokuje aż 8 rzeczy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!