10 rockowych i metalowych artystów, którzy nie dostali nagrody Grammy

Aleksandra Degórska
AKTUALIZACJA 09.02.2017 11.02.2016 16:26
AKTUALIZACJA 09.02.2017 11.02.2016 16:26

Ci właśnie muzycy nie mieli szczęścia i prestiżowa nagroda przeszła im koło nosa. Zobaczcie, jakie gwiazdy pomimo nominacji, nie otrzymały nigdy prestiżowej statuetki.

Nagrodę Amerykańskiej Narodowej Akademii Sztuki i Techniki Rejestracji określa się mianem „muzycznego Oscara”. Ponad 150-osobowe grono ekspertów ocenia jakość nagrań w różnych kategoriach. Historia Grammy rozpoczęła się w 1959 roku i można byłoby wymieniać rekordowych zwycięzców, którzy na swoim koncie mają najwięcej statuetek, jak chociażby Bruce Springsteen, Eric Clapton czy Sting. Są również tacy, którzy pomimo licznych nominacji i ważnego wkładu w historię muzyki nie otrzymali ani jednej nagrody.

Dlaczego? Akademia nie może sugerować się popularnością zespołu czy danego utworu oceniając jedynie jakość konkretnego nagrania. Historia Grammy pokazuje jednak, że jednoznaczna ocena poziomu twórczości nie jest prostym zadaniem.

Choć nagroda jest prestiżowym wyróżnieniem, wielu muzyków nie przywiązuje do niej uwagi. Slipknot ma na swoim koncie jedną statuetkę, choć był nominowany niejednokrotnie, a Corey Taylor nieraz określał Grammy plebiscytem popularności. Podobne zdanie na ten temat ma Maynard James Keenan:

Uważam, że Grammy są niczym innym, jak gigantyczną promocyjną maszyną dla muzycznego przemysłu. Zaspokajają niski intelekt i karmią masy. Nie honorują sztuki artysty. Muzyczny biznes sam siebie celebruje, w zasadzie o to w tym chodzi.

Niektórzy legendarni twórcy tacy, jak Led Zeppelin czy Janis Joplin zostali nagrodzeni Grammy Lifetime Achievement Award za wkład w historię muzyki, ale nastąpiło to zdecydowanie za późno. Od 1973 roku zaczęto również wręczać nagrodę Grammy Hall of Fame Award wybitnym utworom, które mają już 25 lat i taką ma na swoim koncie chociażby zespół Queen.

Patrząc jednak na listę rockowych i metalowych gwiazd, które pomimo nominacji nie zdobyły żadnej statuetki, rzeczywiście można zacząć zastanawiać się, czy Grammy ma rację bytu. Oto 10 z tych nieszczęśliwców.

1. Joe Satriani

Mistrz gitarowego grania bez statuetki? Jeżeli Akademia ma za zadanie oceniać jakość tworzonej muzyki, to nasuwa się pytanie dlaczego wirtuozeria gitarzysty nie została dotąd doceniona przez jury. Artysta doczekał się aż 15 nominacji w kategoriach najlepszego rockowego oraz popowego instrumentalnego występu. Niestety muzyk jest w czołówce jeśli chodzi o największych przegranych, którym statuetka uciekła sprzed nosa.

Pierwszy raz miał szansę na nagrodę w 1989 roku, a ostatnia nadarzyła się jak na razie w 2008 roku za „Always With Me, Always With You” z koncertowego albumu „Satriani Live!”. Dyskografię muzyka zamyka „Shockwave Supernova” z 2015 roku, który choć został dobrze odebrany przez krytyków, nie otrzymał nominacji do Grammy. Czy to jakaś klątwa?

2. Megadeth 

Kapela ma kolejną szansę, aby zdobyć Grammy właśnie w 2017 roku i jest to 12 nominacja zespołu. Pierwsza pojawiła się w 1991 wraz z „Rust in Peace”, w kolejnych latach również „Hangar 18”, „99 Ways to Die” czy „Paranoid” miały szansę na wygraną, zaś ostatnia taka możliwość pojawiła się w 2013 roku. Tyle porażek niektórych mogłoby zniechęcić, ale nie Dave'a Mustaine'a, który nie zamierza się poddać:

Nie będę się przejmować czy dostanę Grammy czy tez nie, jestem rozpoznawalny przez innych. Byłem nominowany chyba z kilkanaście razy, więc ostatecznie zadajesz sobie pytanie, czy jesteś usatysfakcjonowany z tego, co masz? Powiedzmy, że jestem zadowolony, ale nie usatysfakcjonowany. Jeszcze się nie poddaję.

Najnowszy krążek Megadeth „Dystopia” stał się największym sukcesem zespołu od 24 lat, bowiem zadebiutował na 3. miejscu amerykańskiej listy Billboard 200. Czy tym razem kapela dostanie statuetkę?

3. Alice in Chains

Zespół ma na swoim koncie aż 9 nominacji, z czego 8 razy w kategorii Najlepsze wykonanie - hard rock i pierwszy raz taka sytuacja miała miejsce w przypadku utworu „Man in the Box” w 1992 roku. W następnych latach zespół miał szansę na otrzymanie statuetki za „Dirt”, „I Stay Away”, „Grind”, „Again”, „Get Born Again”, „Check My Brain” oraz „A Looking in View”. Również album „The Devil Put Dinosaurs Here” został nominowany w 2014 roku, ale kapela musiała obejść się smakiem.

4. Queens of the Stone Age

Formacja ma na swoim koncie 6 nominacji w kategorii Najlepsze wykonanie - hard rock. Na przestrzeni lat nominowano utwory „No One Knows”, „Go with the Flow”, „Little Sister” oraz „Sick, Sick, Sick”, zaś numer „My God Is the Sun” pretendował do miana najlepszego rockowego wykonania. Również krążek „...Like Clockwork” mógł stać się najlepszym rockowym albumem.

Niestety zespół nie otrzymał jak dotychczas żadnej statuetki, choć sam Josh Homme ma na swoim koncie nagrodę, bowiem wraz z Davem Grohlem i Johnem Paulem Jonesem jako zespół Them Crooked Vultures otrzymał statuetkę za najlepsze rockowe wykonanie numeru „New Fang”.

5. Iggy Pop

Również ten legendarny muzyk nie otrzymał statuetki za swoje solowe dokonania. W 1989 roku został nominowany w kategorii Najlepsze wykonanie hard rock/metal za utwór „Cold Metal”. Patrząc na jego wkład w rozwój muzyki, a w szczególności na punkową rewoltę, brak Grammy trochę zadziwia.

Muzyk wyznał, że jego wspólny album z liderem QOTSA zatytułowany „Post Pop Depression” może być ostatnim w jego karierze, w końcu latka lecą. Akademia już nieraz nagradzała wybitnych twórców zbyt późno, miejmy nadzieję, że w przypadku Popa nie dojdzie do takiej sytuacji. 

6. Depeche Mode 

Wyprzedane stadiony, kilkadziesiąt lat muzycznego stażu. Zespół silnie wpłynął na losy muzyki, a wielu twórców mocnego grania uważa jego za swoją inspirację, o czym świadczą chociażby rockowe i metalowe covery. Pomimo licznych zasług kapela nie może pochwalić się statuetką Grammy.

W swojej karierze 5 razy muzycy byli nominowani do nagrody, przy czym pierwszy raz w 1995 roku za koncertowy album „Devotional”. W kolejnych latach utwory „I Feel Loved” oraz „Suffer Well” miały szansę na statuetkę. Również w 2010 roku album „Sounds of the Universe” oraz teledysk do „Wrong” był nominowany do Grammy, ale przegrał z klipem... „Boom Boom Pow” The Black Eyed Peas.

7. Guns N' Roses

O tym zespole jest ostatnio dosyć głośno ze względu na reaktywację kapeli. Axl, Slash i Duff McKagan zagrali jako główna gwiazda na festiwalu Coachella 2016 i odwiedzą również Polskę już 20 czerwca 2017 grając w Gdańsku.

Formacja ma na swoim koncie trzy nominacje do Grammy na początku lat 90. w kategorii Najlepsze wykonanie - hard rock m.in. za „Live and Let Die” i za każdym razem obeszła się smakiem. Już nawet Velver Revolver, w skład którego wchodzili byli członkowie zespołu (Slash, Duff McKagan i Matt Sorum) zdobyli statuetkę za wykonanie „Slither” w 2005. Patrząc jednak na zasługi Guns N' Roses, dziwnym jest, że kapela nie została wyróżnienia prestiżową nagrodą.

8. Oasis

Brytyjczycy, którzy mają na swoim koncie sprzedaż 70 milionów albumów, nie zdobyli ani jednej statuetki. Możliwość zmiany tej sytuacji pojawiła się w 1997 roku, gdy ich przebój „Wonderwall” był nominowany w dwóch kategoriach - Najlepszego rockowego utworu oraz Najlepszego rockowego wykonania. Zespół przegrał wówczas z Tracy Chapman oraz Dave Matthews Band.

Do trzech razy sztuka? Dwa lata później „All Around the World” miał szansę na zdobycie statuetki za teledysk, ale i tym razem Oasis był na straconej pozycji. Ciekawe, czy fakt o porażce zostanie poruszany w nadchodzącym filmie dokumentalnym o Oasis.

9. Kiss

Historia tego zespołu jest bardzo bogata, a o jego wkładzie w muzykę można by opowiadać i opowiadać. Kapela dostąpiła zaszczytu wejścia do Rock and Roll Hall of Fame w 2014 roku, ale Akademia ignorowała ją przez wiele lat. Kiss tylko w 1999 roku otrzymał nominację w kategorii Najlepszego występu - hard rock za „Psycho Circus”. Zespół przegrał, ale naprawdę z silnym przeciwnikiem, bowiem z duetem Jimmy Page oraz Robert Plant i ich utworem „Most High” z albumu „Walking into Clarksdale”.

10. Morrissey

Może dziwak, ale zdolny, czego potwierdzeniem są jego dokonania wraz z The Smiths czy solowe nagrania. Mimo to, muzyk otrzymał tylko jedną nominację za swój krążek z 1992 roku zatytułowany „Your Arsenal”. Za jego produkcję był odpowiedzialny były gitarzysta Davida Bowiego - Mick Ronson. Choć krytycy dobrze ocenili to dzieło Morrisseya, statuetka za najlepszy alternatywny krążek powędrowała do kogoś innego. Na domiar złego The Smiths również nie ma na swoim koncie żadnej statuetki Grammy.

Kto według Was powinien otrzymać Grammy?