Skazaniec przeżył karę śmierci. Teraz będzie brał udział w eksperymentach

Anna Marciniak
AKTUALIZACJA 04.09.2023 04.09.2023 17:35
AKTUALIZACJA 04.09.2023 04.09.2023 17:35

Władze stanu Alabama chcą testować nową metodę egzekucji na skazańcu, któremu udało się uniknąć kary śmierci. Obrońcy praw człowieka alarmują, że to „eksperyment na ludziach”.

Ocalały skazaniec
Fot. Screen FOX10 News/YouTube

Władze stanu Alabama w USA wpadli na pomysł testowania nowej metody egzekucji. Wszystko przez wzgląd na ostatnią serię niepowodzeń spowodowaną nieudanymi próbami wymierzania kary śmierci. W 2022 roku miały miejsca trzy nieudane próby. Dwójka skazańców przeżyła, a wykonanie wyroku na trzecim zostało odroczone. Problemy sprawiły, że tymczasowo zawieszono wykonywanie kary śmierci i wszczęto śledztwo, które ma wyjaśnić, co stoi za przyczyną niepowodzeń.

Eksperymenty na ocalałym skazańcu

Wykonywanie kary śmierci samo w sobie dla wielu jest kontrowersyjną i najbrutalniejszą z metod. Jednak teraz, stan Alabama w USA wzbudził jeszcze większe kontrowersje. Wszystko przez nieudane próby egzekucji. Władze stanu chcą nie tylko wypróbować nową metodę kary śmierci, ale także przetestować ją na… ocalałym skazańcu. W Alabamie zawrzało, a organizacje broniące praw człowieka alarmują, że to nic innego, jak „eksperyment na ludziach”.

Na czym miałaby polegać nowa metoda egzekucji? Na zastąpieniu wdychanego powietrza azotem, co miałoby doprowadzić do niedotlenienia i zgonu poprzez uduszenie. Osoby popierające tę metodę twierdzą, że to bezbolesny sposób, jednak problem w tym, że nigdy nie był testowany. Jak podał portal Associated Press o to, aby nastąpił przełom, stara się już Steve Marshall – prokurator generalny, który wystosował do Stanowego Sądu Najwyższego wniosek o możliwość zastosowania nowej metody.

Jak podają media, metoda, czyli swego rodzaju eksperyment miałby zostać wykonany na skazańcu, który przeżył podczas wykonywania na nim poprzedniej kary śmierci w listopadzie ubiegłego roku. Wówczas nieumiejętnie wstrzykiwano mu do żyły truciznę. A gdy próby te się nie powiodły, przez kilka godzin ostrzykiwano mu całe ciało. Kenneth Smith został skazany w 1988 roku za zabójstwo kobiety, które zostało zlecone przez jej męża.

Nie tylko organizacje walczące o prawa człowieka są oburzone pomysłem, ale także prawnicy Smitha, którzy określili poprzednią metodę wymierzania kary jako tortury. Ponadto zauważają, że egzekucja za pomocą niesprawdzonej wcześniej metody jest łamaniem ósmej poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, która ma chronić obywateli przed wymierzaniem mu okrutnych i nadzwyczajnych kar.

Zwolennicy tej metody natomiast twierdzą, że byłby to najbardziej humanitarny sposób w przeciwieństwie do wstrzykiwania trucizny.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , TwitteraTikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!