Ta teoria spiskowa jest… prawdziwa. Miliarderzy tańczą wokół płonącej sowy
Ponad 100 lat historii pełnej tajemnic i teorii spiskowych, właśnie tak brzmi jeden z możliwych opisów słynnego Bohemian Grove. Co to właściwie jest? To fałsz czy prawda?
Na świecie jest mnóstwo ludzi, którzy uwielbiają doszukiwać się spisków we wszystkim, co ich otacza. Doskonałym przykładem jest teoria o Bohemian Grove. Przecież to miejsce w ogóle nie istnieje, a wszystkie sekretne spotkania z elementami okultyzmu, w których uczestniczyli miliarderzy… nigdy nie miały tam miejsca! Z drugiej strony, może akurat w tej konkretnej historyjce da się znaleźć ziarno prawdy? Rzućmy okiem na temat Bohemian Grove.
Piszą o tym nawet w The Washington Post, gdzie dziennikarka tłumaczy, iż Bohemian Grove to swego rodzaju klub, który jest przeznaczony wyłącznie dla mężczyzn. Jeśli chcecie się tam zapisać, to pamiętajcie o pewnej rzeczy, mianowicie członkowie Bohemian Grove z reguły są prezydentami, wyjątkowo bogatymi biznesmenami oraz niezwykle wpływowymi ludźmi.
Spełniasz podane przed chwilą kryteria? To świetnie, może akurat cię tam przyjmą. Tylko pamiętaj proszę, że z niektórych opisów wynika, iż Bohemian Grove bardzo poważnie traktuje kwestie bezpieczeństwa i prywatności. Podobno na imprezach jest całe mnóstwo uzbrojonej po zęby ochrony, a YouTuber z kanału Thoughty2 twierdzi, że najpewniej mają tam małą prywatną armię, która korzysta z noktowizorów, kamer termowizyjnych oraz rozsianych po okolicy różnego rodzaju sensorów.
Wszystko dlatego, że na liście gości miały być takie osoby, jak chociażby 37. prezydent Stanów Zjednoczonych, Richard Milhous Nixon, czy np. 40. prezydent Stanów Zjednoczonych, Ronald Wilson Reagan. W przeszłości obozowisko przyciągało najbardziej wpływowe osoby, a współcześnie ma być tak samo.
Bohemian Grove nie jest teorią spiskową?
Ciężko z całą pewnością powiedzieć o każdej jednej rzeczy, jaka może mieć tam miejsce, lecz ostatecznie wychodzi na to, że obozowisko Bohemian Grove nie jest fikcją, a wpływowi ludzie faktycznie lubią się tam spotykać. Dziennikarka z The Washington Post wyjaśnia, iż w tej chwili Bohemian Grove ma około 2600 aktywnych członków, ale lista oczekujących jest wyjątkowo długa, bo nie brakuje chętnych do wstąpienia w te szeregi.
Samo miejsce, czyli obozowisko Bohemian Grove, to spory obszar (1100 ha) w Monte Rio w stanie Kalifornia. Ludzi najbardziej intryguje fakt, iż jest tam gigantyczny posąg sowy, przy którym mają się odbywać nietypowe rytuały… bo podobno składa się tam ofiarę na stosie. W tym wszystkim raczej chodzi o symboliczne kwestie, więc wspomnianą ofiarą może być np. drewniana kukła. W ramach ciekawostki warto dodać, iż Alex Jones, który podobno kiedyś się tam zakradł… uznał, że w Bohemian Grove palono nie kukłę, lecz żywego człowieka. Nie ma na to dowodów, więc można to uznać za plotkę.
To dobry moment, żeby przejść do kluczowej kwestii, czyli stosunku prawdy do fikcji. Bohemian Grove istnieje, lista gości wzbudza sporo emocji, lecz jeśli chodzi o konkrety, tutaj każdy wybierze taki kierunek, jaki najbardziej go pociąga. Dla jednych Bohemian Grove to dowód na istnienie tajnej organizacji, która z ukrycia rządzi światem. Dla drugich jest to po prostu klub dla bogatych, którego korzenie sięgają aż 1872 roku, a w gruncie rzeczy są to coroczne obozowiska w lesie (coś, co wielu zwykłych ludzi robi dla zabawy).
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!