Lidl wycofuje ciastka z Psim Patrolem. „Treści nie są przeznaczone dla dzieci”
Lidl wycofuje cztery rodzaje ciasteczek z serii słynnego już „Psiego Patrolu”. Powód mocno zaskakuje, a o wszystkim poinformowali zaniepokojeni rodzice.
„Psi Patrol” to bajka dla dzieci o pieskach, które razem ze swoim przewodnikiem Ryder’em odpowiadają na wezwania i ratują świat. Dzieci z całego świata pokochały dzielne pieski, a eksperci od marketingu szybko zaczęli działać i umieszczać „Psi Patrol” na wielu produktach. Wszystko to w celu przyciągnięcia jeszcze większej uwagi najmłodszych i nie tylko. Niemal w każdym markecie czy sklepie z zabawkami ujrzymy produkty sygnowane ekipą nieustraszonych czworonogów. Słynny patrol pojawia się także na wielu produktach spożywczych. Na przykład na ciasteczkach dostępnych w Lidlu.
Lidl wycofuje ciastka z „Psim Patrolem”
Co jakiś czas się zdarza, że dana sieć sklepów ostrzega klientów i wycofuje swoje produkty spożywcze ze sprzedaży. Najczęściej dzieje się tak, ponieważ w danym produkcie wykryto np. groźną dla zdrowia bakterię. Czasem wycofuje się też zabawki ze względu na niebezpieczne elementy, które mogą zostać przez dzieci połknięte. Teraz Lidl postanowił wycofać serię ciasteczek z „Psim Patrolem”. Powód naprawdę zaskakuje, bowiem z produktem wszystko jest w porządku, gorzej z opakowaniem…
W brytyjskich sklepach sieci Lidl pojawiły się cztery rodzaje ciasteczek z „Psim Patrolem”. Na opakowaniu widnieje adres strony internetowej, która miała być odnośnikiem z treściami przeznaczonymi dla dzieci. No właśnie… miała być. Czujni rodzice zauważyli, że treści, jakie pojawiają się po wejściu w link, wcale nie są adresowane do dzieci, tylko dla… dorosłych! Rodzice szybko zareagowali i równie szybko zareagował sam Lidl. Natychmiast wycofał produkt i poprosił klientów, którzy zdążyli nabyć produkt, aby go zwrócili w zamian za otrzymanie gotówki.
„Otrzymaliśmy informację, że adres URL podany z tyłu opakowania został błędnie umieszczony i przekierowuje do strony, której treści nie są przeznaczone dla dzieci. Przepraszamy i nie zalecamy odwiedzania podanego adresu, który można znaleźć na opakowaniu”.
Nie wiadomo jednak, skąd wzięła się taka pomyłka na opakowaniach ciasteczek.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner.