14-latka zamarzała przez kilka godzin. Nowe informacje, jest ruch prokuratury

AKTUALIZACJA 01.12.2023 01.12.2023 10:29
AKTUALIZACJA 01.12.2023 01.12.2023 10:29

14-letnia Natalia zamarzła na śmierć w centrum Andrychowa, a z nieoficjalnych informacji TVN24 wynika, że aktualnie sprawdzane są działania funkcjonariuszy od momentu przyjęcia zawiadomienia o zaginięciu.

Policja
Fot. NewsLubuski/East News/Projekt Prozak/Facebook

Ta historia niepokoi z wielu powodów. Przede wszystkim śmierć dziecka to niewyobrażalna tragedia i ogromne cierpienie dla rodziców. Jednak dodatkowo szokujące w tym wszystkim jest to, że Natalia, która zmarła z powodu hipotermii, przez wiele godzin znajdowała się przed sklepem w Andrychowie w woj. małopolskim.

To nie jest historia o zaginięciu daleko od cywilizacji, gdzie nie było żadnych szans na ratunek ze strony innych ludzi… Jeżeli ktoś ma co do tego wątpliwości, wystarczy rzucić okiem na mapy prezentowane w sieci. Tragedia, w której doszło do powolnej utraty życia w wyniku przebywania na mrozie i wyziębienia organizmu, to tak naprawdę historia z samego środka miasta. Wyżej znajduje się przykładowa mapka z komentarzem: „W tym właśnie miejscu przez ponad 5 godzin zamarzała czternastolatka”.

Jak donosi m.in. RadioZET.pl, do tej pory udało się ustalić, że dziewczynka we wtorek 28 listopada około godziny 8 zatelefonowała do ojca i poinformowała go o swoim złym samopoczuciu. Niestety nie była w stanie wyjaśnić, w jakim miejscu się znajduje. Kluczowe jest również to, iż potem 14-letnia Natalia nie odbierała telefonu.

Powyższe sprawiło, że mężczyzna podjął decyzję o poszukiwaniach swojej córki, a do tego o godzinie 10:30 zgłosił jej zaginięcie policji. Dziennikarze z TVN24 ustalili, że w przypadku zdarzeń prezentowanych przez policję, wygląda to trochę inaczej. Zawiadomienie miało trafić w okolicach godzin południowych, a policjanci mieli niezwłocznie wszcząć procedury związane z poszukiwaniami.

Śledztwo prokuratury związane ze śmiercią Natalii

Nieoficjalne ustalenia mają wskazywać na to, że ze względu na sprzeczne doniesienia rodziny 14-latki oraz policji, podjęto decyzję o konieczności weryfikacji zdarzenia przez doświadczonych kontrolerów policyjnych. Chodzi tu m.in. o to, w jaki sposób funkcjonariusze działali od momentu przyjęcia tego zawiadomienia.

Temat jest traktowany niezwykle poważnie, a sytuacja wymaga przesłuchania świadków. Zaplanowano sekcję zwłok dziewczynki, a Prokuratura Rejonowa w Wadowicach wszczęła śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Bardzo ważne jest ustalenie wszystkich okoliczności zdarzenia, a w tym również potencjalnych zaniechań, które mogły przyczynić się do śmierci dziecka. Poinformował o tym rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Janusz Kowalski.

Niedawno donosiliśmy także o poszukiwaniach turysty w Tatrach przez TOPR. Wspominaliśmy również o śmierci patostreamera, który zapił się na śmierć, a został do tego zachęcony tzw. donejtem.

Źródło: Antyradio/RadioZET/TVN24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!