Psychologia wyjaśnia, co oznacza, że oglądasz w kółko ten sam serial

AKTUALIZACJA 05.10.2026 05.10.2026 15:03
AKTUALIZACJA 05.10.2026 05.10.2026 15:03

Oglądasz w kółko ten sam serial, mimo że znasz wszystkie jego zwroty akcji? Psychologia wskazuje, że taki nawyk może być związany z potrzebą komfortu, przewidywalności i poczucia przynależności. 

Para siedząca na kanapie, śmiejąca się i trzymająca pilota do telewizora. W tle nowoczesne wnętrze.
Fot. La Famiglia/Shutterstock
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Powracanie do tych samych seriali według psychologów może być wynikiem potrzeby przynależności.
  • Znani bohaterowie i przewidywalność fabuły oferują zmęczonemu umysłowi możliwość przyjemnego odpoczynku.
  • Badania sugerują, że ponowne oglądanie bohaterów ulubionego serialu może emocjonalnie przypominać spotkania ze starymi znajomymi.

Znowu oglądasz ten sam serial? Co psychologia mówi na ten temat? 

Dialogi znasz już na pamięć, doskonale wiesz, co wydarzy się w kolejnym odcinku i jak skończy się cała opowieść. Mimo to znowu włączasz ten sam serial. Regularne powracanie do tej samej produkcji telewizyjnej nie musi być jednak zwykłym przyzwyczajeniem ani brakiem pomysłów na nowe produkcje.

Psychologia wskazuje kilka powodów, dla których znana historia może dawać poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Więc zamiast uważać, że to dziwne, czy podejrzewać się o monotematyczność, przeczytaj ten tekst i dowiedz się, co na ten temat sądzi nauka.

Wracanie do tych samych seriali z poczucia samotności 

Jak podaje serwis 3dvf.com, jednym z najważniejszych powodów wielokrotnego oglądania tego samego serialu jest potrzeba przynależności. W 2009 roku Jaye L. Derrick, Shira Gabriel i Kurt Hugenberg opublikowali badanie dotyczące ulubionych seriali telewizyjnych, na podstawie którego sformułowali "Social Surrogacy Hypothesis" - hipotezę społecznej surogacji. Zgodnie z nią kontakt z ulubionym serialem może w pewnych sytuacjach zastępować doświadczenie bliskości z innymi ludźmi.

Badacze sprawdzali między innymi, jak ludzie korzystają z ulubionych programów telewizyjnych, kiedy pojawia się poczucie samotności. W pierwszym eksperymencie osoby odczuwające większą samotność częściej sięgały po swoje ulubione programy i deklarowały mniejsze poczucie samotności podczas ich oglądania.

Kobieta z kręconymi włosami trzyma pilota, siedząc na kanapie z psem rasy golden retriever.
fot. PeopleImages/Shutterstock / Kobieta ogląda telewizję - materiał poglądowy

Nie oznacza to oczywiście, że serial rzeczywiście zastępuje prawdziwą relację z drugim człowiekiem. Chodzi raczej o to, że dobrze znani bohaterowie, ich głosy, sposób zachowania i powtarzalny świat przedstawiony mogą dostarczać pewnego rodzaju doświadczenia przynależności. Człowiek wraca więc nie tylko do fabuły, którą zna, ale również do świata, z którym zdążył się emocjonalnie związać.

Badanie Derrick, Gabriel i Hugenberga właśnie w ten sposób tłumaczyło rolę ulubionych seriali w momentach samotności. To jednak tylko jeden z powodów zaobserwowanych przez badaczy. 

Oglądasz znowu ten sam serial? Może to sygnał przemęczenia 

Nowa produkcja wymaga uwagi. Trzeba poznać bohaterów, zapamiętać ich relacje, zrozumieć zasady świata przedstawionego i śledzić rozwijającą się fabułę. W przypadku serialu oglądanego po raz kolejny większość tej pracy została już przez nas wykonana. Znana historia jest więc łatwiejsza do przyswojenia dla zmęczonego umysłu. Nie trzeba zastanawiać się, kto jest kim ani co oznacza dana scena. Wiadomo również, co za chwilę się wydarzy.

Osoba z wyciągniętymi nogami w białej bluzie trzyma pilot w kierunku wyłączonego telewizora
fot. brizmaker/Shutterstock / Oglądanie telewizji - materiał poglądowy

Ta przewidywalność może sama w sobie być elementem komfortu, ponieważ ogranicza niepewność związaną z tym, czego jeszcze nie znamy. Nasze zmęczenie też może mieć wpływ na regularne oglądanie tej samej produkcji. 

W badaniach psychologów podkreślono jednak, że zjawisko nie jest związane z oglądaniem seriali wieczorem czy przed snem. To, że ktoś włącza ulubiony serial przed zaśnięciem, może być po prostu osobistym rytuałem. Sama zależność opisywana w badaniach nie jest ograniczona do konkretnej pory dnia.

Ulubiony serial to strefa komfortu. Pomaga w trudnych sytuacjach społecznych 

Naukowcy sprawdzali też, czy samo myślenie o ulubionym programie może wpływać na samopoczucie w sytuacji zagrożenia ważnej relacji. Okazało się, że przypominanie sobie ulubionego serialu pomagało uczestnikom ograniczyć pogorszenie nastroju i poczucia własnej wartości po doświadczeniu zagrożenia dla bliskiej relacji. Osoby badane odczuwały także mniejszy wzrost poczucia odrzucenia.

W kolejnym eksperymencie badacze sprawdzili natomiast reakcję na słowa związane z odrzuceniem. Myślenie o ulubionych programach zmniejszało reakcję uczestników na takie sformułowania, czyli ograniczało stopień, w jakim związane z odrzuceniem treści pozostawały aktywne w ich myślach. Nie oznacza to oczywiście, że obejrzenie kilku odcinków naprawi relację albo rozwiąże problem samotności. Badania sugerują raczej, że dobrze znany serial może przynieść chwilową ulgę w sytuacji społecznego dyskomfortu.

Bohaterowie serialu jak starzy znajomi. Czym są relacje paraspołeczne? 

Istotną rolę mogą odgrywać również tak zwane relacje paraspołeczne. To jednostronne więzi, które widz rozwija wobec bohaterów lub osób występujących w różnych mediach, w tym wypadku w telewizji, czy na platformie streamingowej. Choć odbiorca nie zna tych ludzi osobiście, po wielu godzinach spędzonych z daną historią może mieć poczucie, że dobrze zna konkretną postać.

Mężczyzna pod kocem ogląda telewizję
fot. LightField Studios/Shutterstock / Mężczyzna ogląda telewizję - materiał poglądowy

Właśnie dlatego powrót do tego samego serialu może przypominać spotkanie ze starymi znajomymi. Wiemy, jak bohater zareaguje, pamiętamy jego charakterystyczne zachowania, znamy miejsca, w których pojawia się najczęściej. Nie ma tu elementu zaskoczenia, ale nie zawsze jest on potrzebny widzowi.

Znaczenie takich przywiązań pokazują również badania dotyczące tak zwanych rozstań paraspołecznych, czyli sytuacji, w których widz traci kontakt z ulubioną postacią, na przykład dlatego, że znika ona z serialu. Niektóre z badanych osób, które przejawiały podobne odczucia względem zakończenia relacji, zgłaszały w takich sytuacjach szczególnie silny dyskomfort.

Oglądanie po raz kolejny tego samego serialu samo w sobie nie jest sygnałem problemu natury psychicznej. Może być po prostu wygodną formą odpoczynku, podobnie jak wracanie do znanej książki, filmu czy muzyki. Szczególnie wtedy, gdy człowiek jest zmęczony, a znajoma fabuła nie wymaga takiego zaangażowania jak coś zupełnie nowego. 

Psychologiczne wyjaśnienia są natomiast ciekawe dlatego, że pokazują, iż taki wybór może mieć również wymiar emocjonalny. Ulubiony serial może dawać przewidywalność, ograniczać wysiłek poznawczy i przypominać o świecie oraz bohaterach, z którymi widz zdążył się zżyć. Dlatego następny, dziesiąty już z kolei seans, niekoniecznie oznacza, że nie masz ochoty na nic nowego. Czasami właśnie dobrze znana historia jest tym, czego potrzebuje zmęczony umysł: nie kolejnej niespodzianki, lecz czegoś, co już zna. 

Źródło: Antyradio/3dvf.com

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!