Słynny pisarz musiał tworzyć pod pseudonimem. Powód zaskakuje
Poznaj tajemnicę Richarda Bachmana - alter ego Stephena Kinga. Odkryj, dlaczego Król Horroru ukrywał się pod pseudonimem.
- Dlaczego Stephen King używał pseudonimu Richard Bachman.
- Jak ujawniono prawdziwą tożsamość Richarda Bachmana.
- Co skłoniło Stephena Kinga do stworzenia fikcyjnego autora.
- Które powieści wydano pod pseudonimem Richard Bachman.
Richard Bachman - tajmniczy pisarz, który był pseudonimem
W 1977 roku na amerykańskim rynku ukazała się powieść "Rage". Jej autorem był tajemniczy pisarz Richard Bachman. Według notki na okładce przeszedł w swoim życiu bardzo wiele. Bolesne doświadczenia spowodowały, że zaczął pisać horrory.
Niespełna 10 lat po jego debiucie okazało się, że Bachman nie istnieje. W rzeczywistości kilka jego powieści napisał inny, całkiem popularny już wtedy literat, który z powodu praktyk wydawniczych zdecydował się na stworzenie fikcyjnego autora horrorów.
Dlaczego Stephen King wydawał powieści pod fałszywym nazwiskiem?
Kto mógł ukryć się za nazwiskiem Richarda Bachmana? Istnieje słynny pisarz grozy, który lubi kreować postacie zajmujące się literaturą. Mowa oczywiście o niezwykle płodnym Stephenie Kingu. I właśnie dlatego, że Król Horrorów pisał bardzo dużo w krótkim czasie, postanowił stworzyć fikcyjnego autora, za pośrednictwem którego wydawał swoje kolejne powieści.
Kiedy King zaczynał swoją karierę wśród wydawców istniała niepisana zasada - pisarz powinien wydawać maksymalnie jedną książkę rocznie. Większa ilość materiału po prostu zostałaby odrzucona i musiałaby czekać na swoją kolej. Młody pisarz postanowił ją obejść. Przekonał więc wydawców z Signet Books, że będzie tworzył równolegle kolejne swoje powieści pod pseudonimem. W ten sposób rynek nie będzie przesycony jego twórczością. Przynajmniej w teorii.
King jednak nie skończył na przybraniu fikcyjnego nazwiska. Wymyślił dla swojego alter ego całą historię. Czytelnicy książek Bachmana mogli dowiedzieć się z części "o autorze", że urodził się w Nowym Jorku i początkowo służył w jednostkach mundurowych. W końcu jednak wraz z rodziną przeniósł się do New Hampshire, gdzie prowadził farmę, a nocami pisał. W kolejnych książkach czytelnicy dowiadywali się coraz więcej o Bachmanie.
W jego piątej powieści w końcu zobaczyli jego twarz. Książka została zadedykowana jego żonie - Claudii Inez Bachman, która miała być autorką fotografii przedstawiającej autora. W rzeczywistości było to zdjęcie Richarda Manuela - budowlańca i przyjaciela agenta literackiego Kinga - Kirby'ego McCauleya. Dodatkowe informacje pochodziły od wydawców fikcyjnego pisarza. Bachman miał jedno dziecko - syna, który w wieku 6 lat zmarł tragicznie, wpadając do studni i topiąc się. W 1982 roku lekarze wykryli u twórcy guza mózgu, który cudem został usunięty. Co ciekawe, kiedy wyszło na jaw, że Bachman nie istnieje, wydawcy żartobliwie nawiązali do mistyfikacji, podając do opinii publicznej, że pisarz nieszczęśliwie zmarł z powodu "raka pseudonimu, rzadkiej postaci schizonomii".
Jak wyszło na jaw, że Richard Bachman o pseudonim Stephena Kinga?
Bachman wydał 5 powieści - "Rage", "Wielki marsz", "Ostatni bastion Barta Dawesa", "Uciekinier" i "Chudszy". King od początku zostawiał jednak pewne tropy. Pierwsze cztery książki były dedykowane osobom bliskim prawdziwego pisarza. W końcu na początku 1985 roku Steve Brown - pracownik księgarni z Waszyngtonu zauważył niezwykłe podobieństwa pomiędzy stylami Bachmana i Kinga. Wszczął prywatne śledztwo i na podstawie wyszukanych dokumentów ustalił, że autorem książek Bachmana rzeczywiście jest znany twórca horrorów. Napisał list do wydawcy Kinga, informując o swoich odkryciach.
Dwa tygodnie później Brown otrzymał telefon od samego pisarza, sugerując księgarzowi, żeby napisał artykuł o swoim śledztwie, zgadzając się na wywiad. Co ciekawe w tym okresie King pracował nad "Misery", która miała być kolejną książką Bachmana. Sam pisarz od początku traktował całą sytuację jako swego rodzaju eksperyment społeczny. W 1985 roku, po ujawnieniu prawdy, wydano zbiór powieści fikcyjnego autora, zatytułowany "The Bachman Books". W posłowiu wyjaśnił, że wykorzystał Bachmana jako papierek lakmusowy.
King od samego początku zastanawiał się, czy jego sukces to przypadek, łut szczęścia prawdziwy talent, czy mieszanka tych i innych elementów. W tym celu starał się nie reklamować szczególnie powieści Bachmana. Niestety, jak sam stwierdził, nie otrzymał odpowiedzi na pytanie, bo cała mistyfikacja trwała zbyt krótko. Warto jednak zauważyć, że pierwszy nakład "Chudszego" sprzedał się w ilości 28 tysięcy egzemplarzy. Po nagłośnieniu całej sprawy ten wynik wzrósł dziesięciokrotnie.
Uwielbiasz "Substancję"? Oto horrory, które musisz obejrzeć
- 6 Zobacz zdjęcia
Richard Bachman - tradycja, która wciąż żyje w świecie Kinga
Co ciekawe po latach King dwukrotnie wydał swoje powieści jako Bachman. Pierwsza - "Regulatorzy", trafiła do sprzedaży w 1996 roku, druga - "Blaze" w 2007. Kiedy w 1987 roku powstał film na podstawie "Uciekiniera", King namówił twórców, by w napisach nie padło jego nazwisko, tylko nazwisko Bachmana. W 1989 roku postanowił wykorzystać istnienie swojego alter ego w powieści "Mroczna połowa", w której pseudonim głównego bohatera - oczywiście pisarz, zaczyna żyć własnym życiem. Książka została zadedykowana świętej pamięci Richardowi Bachmanowi.
Przy wydaniu "Regulatorów" wydawcy postanowili bawić się postacią Bachmana, sugerując, że rękopis został odnaleziony wśród notatek zmarłego pisarza. Ponadto premiera powieści zbiegła się w czasie z wydaniem "Desperacji" Kinga. Oba dzieła łączyły podobne motywy i okładki, a także te same postacie, chociaż powieści działy się w zupełnie innych światach. 11 lat później dokonano kolejnego "odkrycia". King postanowił wydać "Blaze" - tekst, który powstał przed jego debiutem z 1974 roku, czyli "Carrie", pod nazwiskiem Bachmana. Powieść została jednak w całości przeredagowana.
W kolejnych latach pojawiło się wiele aluzji do Bachmana w życiu Kinga - między innymi w serii "Czarna wieża", czy w podczas gościnnego występu pisarza w serialu "Synowie Anarchii", w którym wcielił się w Richarda Bachmana. W 2025 roku powstały dwa filmy na podstawie prozy Bachmana - "Wielki marsz" oraz "Uciekinier". Tym razem twórcy wymienili w napisach nazwisko Kinga, prawdopodobnie z powodów czysto marketingowych, bo w końcu nie każdy musi kojarzyć zabawę z odbiorcami zapoczątkowaną przez pisarza ponad 50 lat temu, a marka Króla Horroru jest powszechnie znana.
Źródło: Antyradio/Wikipedia.org
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!