Czy Metallica w Krakowie zagrała tak naprawdę „Miłość w Zakopanem” Sławomira?
Myśleliście, że w Krakowie usłyszeliście cover Dżemu? Wszyscy ulegliśmy złudzeniu....
Metallica wie jak dogodzić swoim fanom. W ramach trasy promującej płytę „Hardwired… To Self-Destruct” na koncertach nie może oczywiście zabraknąć utworów z ostatniego wydawnictwa oraz starych hitów, których domagają się fani.
Jednak Metallica postanowiła zrobić coś więcej - grać covery twórców znanych w danym kraju, w którym akurat koncertuje. W głosowaniu w sondzie na Antyradio.pl, czytelnicy wytypowali, że podczas koncertu Metalliki w Krakowie zespół zagra utwór Dżemu - „Whisky moja żono”. Kapela tymczasem zaprezentowała numer „Wehikuł czasu” grupy Dżem.
Ale czy aby na pewno??? Mamy dowód na to, że thrashmetalowcy mogli wykonać zupełnie coś innego, a rozszalała publiczność nie zauważyła, że Rob Trujillo śpiewa numer rock polo.
Metallica w coverze „Miłość w Zakopanem” Sławomira
Nie wierzycie? Mamy na to dowód!!!
I co Wy na to? Oczywiście jest to tylko żart, ale „Miłość w Zakopanem” w wersji metalowej naprawdę prezentuje się o całkiem dobrze. Co więcej doszukano się, że intro do „Miłości w Zakopanem” przypomina solówkę z „Mr. Crowley” Ozzy’ego Osbourne’a.
Metallica z coverami podczas WorldWired Tour
Zespół wykonał cover„Jožin z bažin” grupy Banjo Band na koncercie w Pradze, następnie podczas występu w Budapeszcze Rob Trujillo zaśpiewał utwór „A Legjobb Méreg” z repertuaru grupy Tankcsapda. Grupa zagrała również utwory Drafiego Deutschera oraz Petera Schillinga na koncertach w Stuttgarcie, zaś w Szwajcarii wykonała cover Celtic Frost.