Władze PRL zakazały arcydzieła lat 80. Polacy czekali 6 lat, ale było warto
Ten głośny film Krzysztofa Kieślowskiego był zakazany przez cenzurę PRL. Na premierę czekał 6 lat. Co było powodem decyzji władz?
- Ten film Kieślowskiego został ukończony w 1981 roku, ale władze PRL opóźniły premierę o 6 lat.
- W filmie ukazano trzy różne ścieżki życiowe głównego bohatera, związane z polityką.
- Film kwestionował czarno-białą wizję świata, co uznano za zagrożenie dla władzy PRL.
"Przypadek" - zakazane przez PRL arcydzieło Kieślowskiego
W historii polskiego kina niewiele jest filmów, których losy byłyby tak burzliwe i symboliczne jak w przypadku "Przypadku" Krzysztofa Kieślowskiego. To dzieło, uznawane dziś za jedno z najważniejszych w dorobku reżysera i kamień milowy kina moralnego niepokoju, zostało ukończone w 1981 roku, tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego. Jednak na swoją premierę musiało czekać aż sześć długich lat, stając się jednym z najsłynniejszych "półkowników" - filmów zatrzymanych przez cenzurę PRL.
Quiz: Te polskie seriale z PRL-u pamiętają tylko ludzie, którzy wtedy żyli [Quiz]
Gdy w końcu trafiło na ekrany w 1987 roku, okazało się, że czas nie tylko mu nie zaszkodził, ale wręcz pogłębił jego znaczenie. Fabuła filmu, choć z pozoru prosta, jest w rzeczywistości głęboką, filozoficzną refleksją nad rolą przypadku, przeznaczenia i wolnej woli w ludzkim życiu. Główny bohater to Witek Długosz (Bogusław Linda), który jest studentem medycyny. Na dworcu w Łodzi biegnie, by zdążyć na pociąg. I tu następuje kluczowy moment - Kieślowski prezentuje trzy alternatywne wersje jego dalszych losów, zależne od tego, czy Witek zdąży na pociąg, czy nie.
"Przypadek" - o czym jest głośny film?
Długosz ma trzy ścieżki wyboru - przystąpienie do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, udział w ruchu solidarnościowym bądź też nieopowiedzenie się po żadnej ze stron. Film nie ocenia, która z nich jest "właściwa". Reżyser pokazuje, że w każdym z tych wcieleń Witek stara się być przyzwoitym człowiekiem, co czyni jego dylematy jeszcze bardziej uniwersalnymi.
Ukończony w gorącym okresie politycznym film był dla władz PRL-u niezwykle niewygodny. Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku, jego rozpowszechnianie stało się niemożliwe. Głównym powodem było pojawienie się w produkcji Solidarności. Poza tym groźna dla władzy PRL była jego niejednoznaczność ideologiczna. Film podważał czarno-białą, propagandową wizję świata, w której opozycja była jednoznacznie zła, a władza dobra.
To piękny film z PRL-u. Rozpoznasz tytuł po jednym kadrze?
Opóźnienie premiery o 6 lat i skrajne opinie o "Przypadku"
Gdy "Przypadek" w końcu wszedł do kin w styczniu 1987 roku, trafił w okrojonej wersji. Krytycy mieli skrajnie różne opinie na temat produkcji, w której Kieślowski starał się być jak najbardziej obiektywny. Żeby "Przypadek" został uznany za jeden z najwartościowszych filmów w dorobku reżysera, trzeba było poczekać kilka lat.
Mimo to w roku premiery "Przypadek" otrzymał dwie statuetki na 12. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni - jedną nagrodę dostał Krzysztof Kieślowski za scenariusz, a drugą Bogusław Linda za najlepszą główną rolę męską. Wymowa produkcji została doceniona również za granicą. Amerykański reżyser Martin Scorsese uważa, że "Przypadek" to jedno z arcydzieł polskiej kinematografii. Uwzględnił film Kieślowskiego na swojej liście Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema.
Źródło: Antyradio/Wikipedia.org
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!