advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Ringo Starr podpisał pakt z diabłem? Tak twierdzi nowy hit Disneya

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 07.07.2025 07.07.2025 18:10
AKTUALIZACJA 07.07.2025 07.07.2025 18:10

W nowym serialu Marvela pada nazwisko Ringo Starra z The Beatles. Według scenarzystów podpisał cyrograf diabła. 

Ringo Starr
Fot. Amy Harris/Invision/East News
  • W serialu Marvela "Ironheart" pojawia się wątek diabła. 
  • Według produkcji Disney+ jednym z beneficjentów demonicznej sił miał być Ringo Starr z The Beatles.
  • Pomysł został zainspirowany prawdziwymi oskarżeniami wobec Beatlesów o konszachty z piekielnymi siłami. 

Diabeł w uniwersum Marvela 

Na Disney+ można już oglądać wszystkie 6 odcinków nowego serialu Marvela pod tytułem "Ironheart". W finale tej produkcji pojawia się zaskakujące stwierdzenie. Ringo Starr z The Beatles zawarł pakt z diabłem. 

Produkcja podejmuje wątki zaczęte w filmie "Black Panther: Wakanda Forever", w którym zadebiutowała postać Riri Wiliams (Dominique Thorne) - genialnej młodej dziewczyny, która zbudowała zbroję podobną do dzieła Iron Mana. W serialu "Ironheart" śledzimy jej solowe przygody, jako początkującej superbohaterki, która zaczyna dość nietypowo, bo od dołączenia do gangu prowadzonego przez tajemniczego Hooda. 

Riri szuka w ten sposób finansowania swoich genialnych pomysłów. Jednak zachowanie Hooda i jego zagadkowa peleryna z kapturem, od której Parker Robbins (Anthony Ramos) wziął swój przydomek, nie daje jej spokoju. Postanawia więc zdobyć kawałek materiału i przeanalizować go. Okazuje się, że nie pochodzi z tego świata, tylko ma naturę magiczną.

W finałowym odcinku serialu pojawia się wyczekiwany przez fanów serialu od czasów premiery "WandaVision" Mephisto, którego można traktować jako diabła z komiksów Marvela. Chociaż w papierowym uniwersum istnieje wiele istot mających szatańskie cechy, Mephisto jest jednym z potężniejszych demonów i zdecydowanie najbardziej rozpoznawalnych. Wciela się w niego Sacha Baron Cohen. 

W finale poznajemy genezę Hooda, który po nieudanej próbę rabunkowej w domu swojego ojca zostaje zapędzony w kozi róg. Z opresji ratuje go tajemniczy mężczyzna. Jak wkrótce się okazuje jest nim właśnie Mephisto. W serialu nie widzimy komiksowej, demonicznej odsłony tej postaci (chociaż na ułamek sekundy jego prawdziwe oblicze pojawia się w odbiciu łyżeczki), ale zachowuje się w sposób bardzo przypominający Mefistofelesa z "Fausta" i podobnie jak on stara się namawiać śmiertelników do zawarcia z nim paktu. 

W pewnym momencie Mephisto mówić o obie, opisuje się jako człowieka, który ma bardzo wielu "klientów", w tym 100 najbogatszych ludzi świata z listy magazynu "Forbes" i... jednego z Beatlesów. Po chwili precyzuje, że chodzi o Ringo Starra. Z serialu wynika więc, że w filmowym uniwersum Marvela, Ringo Starr zawarł pakt z diabłem. 

Quiz: Quiz z seriali Marvela. 100% tylko dla ekspertów

1/15 Phil Coulson był członkiem organizacji

The Beatles i ich związki z Szatanem

Skąd twórcy serialu wzięli taki pomysł? The Beatles swego czasu wzbudzali wiele kontrowersji, szczególnie wśród bardziej skostniałych mieszkańców świata Zachodu. Wielokrotnie zarzucano Beatlesom, że ich muzyka ma negatywny wpływ na młodzież, łącząc ich działalność z czarną magią, a finalnie Szatanem, na co wpływ miała zapewne fascynacja kulturą Wschodu i popularną w latach 60. i 70. ezoteryką. Pojawiały się też sugestie, że muzycy zamieszczają na swoich płytach przekazy podprogowe, a dowodem, że tak jest, miałby być piosenki kapeli puszczane od tyłu, w których można dopatrywać się niepokojących fraz. 

Warto też pamiętać, że John Lennon nie tylko powiedział publicznie, że jego zespół jest popularniejszy od Jezusa, ale zarzucano mu, że... sprzedał swoją duszę diabłu w zamian za popularność. Tego typu motyw jest niezwykle popularny w kulturze bluesowej - gatunku, który miał bezpośredni wpływ na rocka prezentowanego przez Beatlesów. Mało tego. W 2008 roku powstała książka Josepha Niezgody, którą pisał 15 lat, zatytułowana "The Lennon Prophecy, A New Examination of the Death Clues of the Beatles". 

Autor przekonuje w niej, że Lennon zawarł pakt z siłami nieczystymi w zamian za sławę większą niż miał Elvis Presley. Po latach popularności diabeł miał odebrać swój dług, wysyłając po duszę muzyka Marka Davida Chapmana - mordercę Lennona. Argumentami stojącymi za śmiałymi tezami Niezgody mają być... omdlenia i ekstatyczne krzyki fanek reagujących na Beatlesów na ich koncertach w presadzony sposób. Autor przyjrzał się też okładce "Yesterday … And Today" i doszedł do wniosku, że przedstawia "najbardziej odrażającą ofiary dla Szatana... zabijanie małych niewinnych dzieci — dzieciobójstwo". 

Miejmy nadzieję, że nikt nie traktuje tego typu rewelacji na poważnie. Ale skąd w tej całej opowieści Ringo Starr? Niektórzy fani Beatlesów żartują, że ponad 80-letni muzyk zaprzedał duszę diabłu w zamian za wieczną młodość. Rzeczywiście perkusista Beatlesów nie wygląda na swój wiek. Twórcy "Ironheart" mogli się jednak zasugerować piosenką z solowego repertuaru Starra - "Devil Woman". 

Źródło: Antyradio/AbbeyRoadTribute/Facebook

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!