Twórcy hitu oszukali widzów. Pokazali przekłamane zwiastuny

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 05.05.2025 05.05.2025 13:50
AKTUALIZACJA 05.05.2025 05.05.2025 13:50

Nowy hit Marvela "Thunderbolts*" wprowadza fanów w celowy błąd. Wszystko po to, by podbić zaskoczenie podczas seansu.

Thunderbolts - Florence Pugh - kadr z filmu Marvela
Fot. Marvel Studios/materiały prasowe

UWAGA! Ten artykuł zawiera spoilery. Czytasz na własną odpowiedzialność.

  • Promocja filmu "Thunderbolts*" miała na celu uśpienie czujności widzów.
  • Jedna z postaci zostaje dość szybko wyeliminowana z fabuły.
  • Reżyser nowej produkcji Marvela wyjaśnił, skąd taka decyzja.

Marvel oszukał widzów. Zwiastuny "Thunderbolts*" były przerobione

2 maja 2025 roku odbyła się oficjalna polska premiera filmu "Thunderbolts*". To najnowsza produkcja Marvel Studios, która nie tylko skupia się na dalszych losach wcześniej zaprezentowanych postaci, ale również wprowadza do uniwersum zupełnie nową drużynę, bazującą na całkiem popularnym komiksowym odpowiedniku, a raczej odpowiednikach, bo papierowych drużyn Thunderbolts było kilka w ciągu ponad 20-letniej historii.

Twórcy filmu postanowili podejść do jego marketingu podobnie, jak twórcy jednych z największych hitów w całym MCU - "Avengers: Infinity War" i "Avengers: Endgame". Te produkcje cieszyły się takim zainteresowaniem i wzbudzały fascynacje widzów tak bardzo, że ich zwiastuny wielokrotnie przekłamywały rzeczywiste sceny, pojawiające się na kinowych ekranach. W "Thunderbolts*" zrobiono to samo.

W filmie śledzimy losy antybohaterów i złoczyńców. Część z nich pracuje na zlecenie Valentiny Allegry de Fontaine (Julia Louis-Dreyfus), wykonując mokrą robotę. Głównymi postaciami są więc Bucky Barnes (Sebastian Stan) znana z "Ant-Mana i Wasp" Ghost (Hannah John-Kamen), wprowadzony w serialu "Falcon i Winter Soldier" U.S. Agent (Wyatt Russell), a także trójka bohaterów filmu "Black Widow" - Yelena Belova (Florence Pugh), Red Guardian (David Harbour) i Taskmaster (Olga Kurylenko). Ta ostatnia postać pojawia się w "Thunderbolts*" dosłownie na chwilę. 

Taskmaster ginie na samym początku filmu, kiedy okazuje się, że Valentina napuściła swoich pracowników na siebie, zwabiając ich w pułapkę w celu pozbycia się wszelkich dowodów, które łączyły ją z szemraną działalnością, której przygląda się amerykański kongres. Antonia Dreykov, która potrafi naśladować styl walki i umiejętności swoich przeciwników umiera w ferworze potyczki między agentami de Fontaine od strzału w głowę z pistoletu Ghost. 

Co ciekawe zwiastuny sugerowały, że jej postać będzie obecna w dalszej części filmu. Sama Taskmaster była kreowana na członkinię zespołu Thunderbolts, a tak naprawdę została wyeliminowana na długo, zanim grupa się zawiązała. Wklejono ją nie tylko w trailery filmu, ale pojawiała się również na innych materiałach promocyjnych "Thunderbolts*".

Quiz: Dobrze znasz filmy Marvela? Na 6. pytaniu polegnie nawet Iron Man

1/15 Jakiego koloru jest Hulk?

Śmierć Taskmaster. Fani przewidywali ją od dawna

Nie każdy jednak dał się zwieść. Fani od dawna podejrzewali, że Taskmaster zniknie z filmu na samym początku. 10 lutego 2025 roku na stronie superherohype.com pojawił się artykuł, którego autorzy zastanawiali się, dlaczego Dreykov jest obecna w nowym wówczas zwiastunie, ale w zasadzie jest jej bardzo mało. Innym tropem wskazującym na wyeliminowanie Takmaster z MCU był fakt, że wcielająca się w nią ukraińska aktorka i modelka Olga Kurylenko, nie udzielała tak wielu wywiadów promujących "Thunderbolts*", jak jej koleżanki i koledzy z obsady. 

Sam fakt śmierci Taskmaster może się też wiązać z ogromną niechęcią zarówno komiksowych fanów, jak i zwyczajnych widzów MCU do jej postaci. Zdecydowana większość miłośników Marvela uważała, że jest to zmarnowana postać, marna antagonistka i raczej nikt nie żywił do niej sympatii. Być może stojący za całym kinowym uniwersum Kevin Faige uznał, że to odpowiedni moment, żeby pozbyć się postaci, która nie wypaliła.

Reżyser "Thunderbolts*" - Jake Schreier, skomentował śmierć Taskmaster w rozmowie z Entertainment Weekly. Twórcy uznali, że film wydaje się mało krwawy jak na produkcję ukazującą mroczniejszą stronę MCU. - Biorąc pod uwagę, kim są te postacie, film powinien dorównać filmom, w których tak naprawdę nie wiadomo, kto przetrwa - powiedział twórca. - Wiem, że w dzisiejszych czasach, kiedy szczegóły fabularne wychodzą na światło dzienne przed premierą to trudne, ale w kontekście tego filmu wydawało nam się, że musimy podjąć ryzyko, żeby nie było wiadomo, komu się uda, a także, żeby było jasne, że to mógł być każdy z nich - dodał Schreier. 

Fani podejrzewali, że nie wszyscy przeżyją. Wiadomo było, że twórcy nie zrezygnują z jednego z ulubieńców miłośników MCU, czyli Bucky'ego Barnesa, ani wprowadzonych niedawno antybohaterów pokroju nowej Black Widow, czy U.S. Agenta. Taskmaster była więc pierwsza do nomen omen odstrzału, ponieważ cieszyła się najmniejszym zainteresowaniem widzów. Dla osób, które analizowały zapowiedzi "Thunderbolts*", jej śmierć mimo wszystko nie była wielkim zaskoczeniem.

Źródło: Antyradio/superherohype.com/Entertainment Weekly

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!